Reklama

Reklama

Maria Szyszkowska pozbawiona tytułu Honorowego Członka FIG

Polska arbiter Maria Szyszkowska pozbawiona została tytułu Honorowego Członka Międzynarodowej Federacji Gimnastyki (FIG) i wykluczona z jej struktur - poinformowano w środę. Powodem tej decyzji były "nieprawidłowości przy organizacji kursów sędziowskich".

"Jest mi niezmiernie przykro, że po 32 latach społecznej pracy, w czasie której wykreowałam nowe, jasne i czytelne przepisy sędziowskie, ja i moje koleżanki z Komisji Technicznej zostałyśmy tak brutalnie potraktowane, a mnie odebrano też zaszczytny tytuł Członka Honorowego FIG" - powiedziała Szyszkowska, która od ponad trzech dekad działała w Komisji Technicznej FIG.

Reklama

Najpierw była jej członkiem, później wiceprzewodniczącą, a przez cztery lata do grudnia 2012 roku pełniła funkcję przewodniczącej.

Komisja Dyscyplinarna FIG pozbawiła, do końca przyszłego roku, licencji sędziowskich Natalii Kuzminie (Rosja), Marii Gigowej (Bułgaria), Danieli DelleChiae (Włochy), Shihoko Sekicie (Japonia), Nosze Abou Shabanie (Egipt) oraz Carolinie Hunt (USA).

W 2012 roku odbył się w Bukareszcie interkontynentalny kurs organizowany na kolejny cykl olimpijski, na którym uściślono przepisy sędziowskie na lata 2013-16. Kurs trwał pięć dni i zakończył się dwudniowymi egzaminami. Bezpośrednio po nim odbyły się dwa kontynentalne - w Moskwie i Alicante.

Wyniki egzaminacyjne tych trzech kursów zostały zakwestionowane przez FIG, gdy okazało się, że wiele z 56 uczestniczących w nich sędzi oddało niemal identyczne prace, które w dodatku nie były anonimowe, i otrzymało takie same oceny. Egzaminy zostaną powtórzone - poinformowano w opublikowanym w środę komunikacie.

W styczniu tego roku Komisja Dyscyplinarna nie dopatrzyła się znamion korupcji w działaniach członków Komisji Technicznej, ale inny pogląd miał w tej kwestii szef federacji Bruno Grandi.

Zdaniem Szyszkowskiej przeprowadzone kursy w pełni oparte były o obowiązujące przepisy i regulaminy światowej federacji. W najważniejszym w cyklu olimpijskim kursie w Bukareszcie uczestniczył wiceprezydent FIG Michel Leglise i w jego trakcie zgadzał się ze wszystkimi decyzjami Komisji Technicznej odnośnie przebiegu szkolenia, z egzaminami włącznie.

"Na zakończeniu wyraził w imieniu prezydenta FIG podziękowania za perfekcyjne przeprowadzenie kursu. Zarzuty pojawiły się dużo później" - zaznaczyła Szyszkowska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje