Reklama

Reklama

Leandro Lo nie żyje. Policjant postrzelił go w głowę

Brazylijski mistrz świata w ju-jitsu, Leandro Lo nie żyje. Urodzony w 1989 roku zawodnik zmarł po tym, jak został postrzelony w głowę przez policjanta.

Do zdarzenia doszło w Sao Paulo. Jak relacjonuje "Globo Esporte", zawodnik wdał się w awanturę z przedstawicielem służb mundurowych w niedzielę nad ranem. Według przytoczonej przez świadków relacji, po krótkiej, słownej sprzeczce policjant podszedł do stolika, zajmowanego przez sportowca i chwycił butelkę na nim stojącą. 

Tragiczne wieści. Mistrz świata nie zdołał przeżyć

Ścierającą się dwójkę udało się rozdzielić, lecz po chwili napastnik wyjął pistolet i oddał strzał. Kula trafiła Leandro Lo w głowę. Zawodnik został przetransportowany do szpitala, ale jego życia nie udało się uratować.

Brazylijczyk miał na koncie łącznie osiem tytułów mistrza świata. Pięciokrotnie triumfował też w zawodach Pucharu Świata.

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL