Reklama

Reklama

Konrad Niedźwiedzki: Trzeba mi życzyć lepszych wyników

Dwukrotny olimpijczyk (Turyn 2006, Vancouver 2010), wielokrotny mistrz Polski w łyżwiarstwie szybkim Konrad Niedźwiedzki (KS Orzeł Elbląg) nie jest usatysfakcjonowany swoimi osiągnięciami na torze. Jak zaznaczył, trzeba mu życzyć lepszych wyników.

Święta Bożego Narodzenia spędza w Zakopanem, a Nowy Rok powita w Holandii, gdzie drugi sezon trenuje z grupą zawodową TVM.

"Wśród marzeń i życzeń, o których często myślę jest i to, aby cały ten wysiłek wreszcie zaprocentował, bo dotychczasowe osiągnięcia mnie nie zadowalają" - powiedział Niedźwiedzki, który 2 stycznia skończy 27 lat.

Mimo że urodził się w Warszawie, to wychował się w Zakopanem i nie wyobraża sobie, by w święta być poza domem.

"Tu jest zawsze niepowtarzalna atmosfera. Wśród wigilijnych potraw najbardziej smakują mi zawsze rybka i barszcz. Potem biorę się za kolejne pyszności. Po tak długim pobycie poza domem, wszystko zjadam z ogromną radością" - przyznał chorąży polskiej reprezentacji w Vancouver.

Reklama

Dodał, że świąteczny nastrój dopełniają prezenty. "Moi rodzice od dziecka mnie rozpieszczają. Najbardziej utkwiły mi jednak w pamięci koła do samochodu. Jednym słowem podarunki są zawsze trafione. Jednak nie tylko lubię dostawać, ale i obdarowywać. Z ojcem nigdy nie mam problemu, a z mamą idziemy razem na zakupy - no bo jak to kobieta, musi przymierzyć" - wspomniał.

W Zakopanem święta spędza także Katarzyna Bachleda-Curuś (LKS Poroniec Poronin), która - jak podkreśliła - najwspanialszy prezent dostała już wcześniej. "To moja ośmiomiesięczna córcia".

Trzykrotna olimpijka (Salt Lake City 2002, Turyn 2006, Vancouver 2010) wyjawiła, że z wigilijnych potraw najbardziej smakowały jej ulubione pierogi z grzybami i kapustą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje