Reklama

Reklama

Ian Thorpe ujawnił, że jest gejem

Pięciokrotny mistrz olimpijski w pływaniu Ian Thorpe ujawnił w wywiadzie telewizyjnym, że jest gejem. Pojawiające się od wielu lat plotki dotyczące jego homoseksualizmu 31-letni Australijczyk dotychczas dementował.

Już kilkanaście godzin przed emisją rozmowy Thorpe'a z brytyjskim dziennikarzem Michaelem Parkinsonem w australijskiej stacji telewizyjnej Channel 10 w mediach pojawiły się informacje, że słynny pływak ujawni swoją orientację seksualną.

"Myślałem o tym od dłuższego czasu...Nie jestem heteroseksualny. Dwa tygodnie temu zdecydowałem się porozmawiać o tym z moją rodziną. Cieszę się, że moi bliscy wiedzą. Chciałem to zrobić już wcześniej, ale nie czułem, by był to dobry moment. Miałem wrażenie, że to kłamstwo staje się coraz większe, ale nie chciałem, by ludzie ingerowali w moją prywatność" - relacjonował w wywiadzie udzielonym Parkinsonowi 31-letni Australijczyk.

Reklama

Jak dodał, pytania dotyczące tego, czy nie jest gejem, zaczęto mu zadawać, gdy miał 16 lat.

"To nie było odpowiednie. Oskarżano mnie o homoseksualizm, kiedy sam jeszcze nie wiedziałem, kim jestem" - zaznaczył 11-krotny mistrz świata. Przyznał, że bał się ze względu na homofobiczne nastawienie części społeczeństwa.

W wyemitowanej w niedzielę rozmowie zaznaczył też, że zwlekał z ujawnieniem prawdy na temat swojej orientacji ze względu na wizerunek "mistrza Australii", związany z jego pływackimi sukcesami.

"Próbowałem być - jak mi się wydawało - prawdziwym sportowcem, odpowiadającym oczekiwaniom innych ludzi. Chciałem, żeby moja rodzina była ze mnie dumna, chciałem, żeby moja ojczyzna mogła być ze mnie dumna. Część mnie samego nie wiedziała, czy Australia chce, by jej mistrz był gejem" - nadmienił.

W opublikowanej dwa lata temu autobiografii "Oto ja" zapewniał, że jest heteroseksualny. "Czuję pociąg do kobiet, kocham dzieci i pewnego dnia chcę założyć rodzinę" - pisał wówczas.

Thorpe podkreślił, że ma nadzieję, iż jego ujawnienie się pomoże innym.

"Nawet, jeśli trzymasz to w tajemnicy przez wiele lat, lepiej to z siebie w końcu wyrzucić" - podkreślił i dodał, że jest przygotowany na różne reakcje ludzi.

Specjalizujący się w stylu dowolnym Australijczyk karierę zakończył w 2006 roku. Po pięciu latach postanowił ją jednak wznowić, ale nie zdołał zdobyć kwalifikacji na igrzyska w Londynie. W ubiegłym roku definitywnie pożegnał się z profesjonalnym uprawianiem sportu.

Thorpe przyznał w niedzielnym materiale również, że od wielu lat zmaga się z depresją. Wspomniał o uzależnieniu od leków i alkoholu oraz rozmyślaniu o samobójstwie.

Trzy miesiące temu trafił na oddział intensywnej terapii szpitala w Sydney. Zmagał się wówczas z infekcją lewego ramienia. Według lokalnych mediów, pływakowi miała grozić utrata czucia w tej ręce, ale po trzech tygodniach opuścił klinikę, jednak prawdopodobnie czekają go kolejne operacje.

"Muszę być realistą i liczyć się z tym, że nie będę w stanie podnieść ręki ponad poziom głowy, co oznacza, że mogę już nigdy nie być w stanie pływać. To ciężki moment" - zapewnił.

Thorpe może liczyć na wsparcie znanych z sukcesów na pływalni rodaków. Wśród nich jest trzykrotna mistrzyni olimpijska w sztafecie Stephanie Rice. "+Thorpie+ jest i na zawsze pozostanie w moich oczach supergwiazdą" - napisała na Twitterze.

Z kolei zdobywca złotego krążka igrzysk w Pekinie w skokach do wody Matthew Mitcham podkreślił odwagę, jaką musiał wykazać się Thorpe. On sam przyznał, że jest gejem w 2008 roku.

"Mogę w pełni zrozumieć, jak trudne to dla niego było" - zaznaczył.

"Thorpeda" z kolei kilka godzin po wyemitowaniu wywiadu podziękował na jednym z portali społecznościowych za wszystkie wyrazy wsparcia.

Dowiedz się więcej na temat: Ian Thorpe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje