Reklama

Reklama

Husarze sprawili kolejną sensację

W rozegranym w sobotę 13 września w Myśliborzu meczu ekstraklasy futbolu amerykańskiego Husaria sprawiła niespodziankę pokonując finalistę zeszłorocznych rozgrywek Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego zespół AZS Silesia Miners 22:17.

Po zapewnieniu sobie pierwszoligowego bytu Husaria przystępowała do meczu z Górnikami nie czując presji wyniku. Przyjezdni zajmowali przed meczem miejsce niepremiowane awansem do półfinałów PLFA 2008.

By zachować szanse na grę w play off Miners musieli wysoko wygrać z zespołem ze Szczecina i liczyć na nieznaczne zwycięstwo Devils w meczu derbowym, który zostanie rozegrany już za tydzień. Wygrana w sobotę i porażka Devils w najbliższym spotkaniu też dawałyby Górnikom szansę na powtórzenie zeszłorocznego sukcesu. Ostatnim scenariuszem, które Miners nie przyjmowali przed meczem byłoby bierne wyczekiwanie na wynik z Wrocławia - licznie na to, że aktualni mistrzowie The Crew Wrocław pokonają Devils w takim stosunku, który spowoduje, że decydującą o awansie różnica małych punktów będzie korzystna dla Ślązaków.

Reklama

Marzenia Górników na zwycięstwo Husarze rozwiali już w pierwszej połowie wyraźnie prowadząc 22:0, by zejść na przerwę z wynikiem 22:7. Słabo dysponowany tego dnia rozgrywający gospodarzy Rafał Stroński (kilka z rzuconych przez niego piłek padło łupem gości) był znakomicie wspierany przez running backów Tomasza Komosę i Rolanda Dowgiela.

Zwykle dobra gra górą Miners zupełnie nie funkcjonowała w starciu z Husarzami. Większość z podań rozgrywającego Górników Bartłomieja Jaguszewskiego nie znalazła drogi do jego skrzydłowych.

Pod koniec meczu Miners, po przechwyceniu piłki rzuconej przez rozgrywającego gospodarzy dwadzieścia jardów od pola punktowego rywali, mieli szansę na wyrównanie wyniku, jednak seria zagrań nie udała się i zdecydowali się na kopnięcie z pola licząc na jeszcze jedną szansę na takie zagranie w końcówce meczu. Kopnięcie to jednak się nie udało.

- Trudno na cokolwiek narzekać - rozpoczęliśmy wprost idealnie, nie dając szans rywalom w pierwszej połowie. Po przerwie udało nam się zastopować dramatyczną pogoń Wicemistrzów i odnieść jeden z największych sukcesów w niedługiej przecież historii klubu - powiedział Tomasz Leszczyński Dyrektor sportowy Husarii.

Na razie nie myślimy o niczym tylko zamierzamy uczcić dzisiejsze zwycięstwo. Od poniedziałku rozpoczynamy "akcję Eagles - dodał Leszczyński.

Szczecińska Husaria pozostaje w grze o play off PLFA I. Już za dwa tygodnie podejmie wicelidera tabeli Warsaw Eagles. Tylko zwycięstwo z mistrzem kraju z roku 2006 przy porażce tydzień wcześniej Devils we Wrocławiu da zespołowi z województwa zachodniopomorskiego niespodziewany awans do półfinałów.

Przegrana Miners stawia pod dużym znakiem zapytania szanse wicemistrzów PLFA na wystąpienie w półfinale rozgrywek. Górnicy zakończyli sezon zasadniczy z czterema porażkami i zaledwie trzema zwycięstwami na koncie.

Husaria Szczecin - AZS Silesia Miners 22:7 (15:0, 7:7, 0:0, 0:10)

I kwarta

8:0 przyłożenie Tomasza Komosy po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Paweł Niżyński po odzyskaniu piłki przy kopnięciu i wbiegnięciu z nią w pole punktowe rywali)

15:0 przyłożenie Tomasza Komosy po 2-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jedne punkt Paweł Niżyński)

II kwarta

22:0 przyłożenie Jakuba Kaczmarczyka po 6-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jedne punkt Paweł Niżyński)

22:7 przyłożenie Krzysztofa Czerni po 16-jardowym podaniu Bartłomieja Jaguszewskiego (podwyższenie za jeden punkt Tomasz Józefiok)

IV kwarta

22:14 przyłożenie Łukasza Chroboka po 10-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Tomasz Józefiok)

22:17 kopnięcia z pola Tomasza Józefioka z 41 jardów

Dowiedz się więcej na temat: silesia | husaria

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne