Reklama

Reklama

Filip Szymański: Cenne zagraniczne doświadczenia

30-letni Filip Szymański jest największym odkryciem pierwszej części sezonu superligi tenisistów stołowych. Wygrał cztery z pięciu meczów, a jego rzeszowski klub walczy o medal. Wcześniej grał on w Niemczech, Francji, Szwecji, Anglii.

Szymański, były zawodnik m.in. MRKS Gdańsk, wrócił do Wschodzący Białystok Superligi po siedmioletniej przerwie, podpisując latem kontrakt z drużyną o... najdłuższej nazwie - SPAR Extramarket.pl AZS Politechnika Rzeszów. Jak przyznaje było mu łatwiej, bowiem bardzo cenne okazało się doświadczenie zdobyte w pierwszych i drugich lidze w czterech krajach.

Reklama

"Najpierw występowałem w 2. Bundeslidze w TTC Hagen, a następnie w TTC Indeland Juelich, z którym awansowałem do niemieckiej ekstraklasy. Później miałem ciekawą przygodę, bowiem w jednym sezonie reprezentowałem barwy francuskiego TTC Metz oraz szwedzkiego TTC Goeteborg, a także E-Batt Londyn. Poprzednie rozgrywki znów spędziłem w Hagen. Doświadczenie międzynarodowe bardzo mi pomaga w trudnej rywalizacji w polskiej lidze" - powiedział PAP Szymański.

W barwach akademików wygrał aż cztery z pięciu pojedynków. Początkowo trener Tomasz Lewandowski ustawiał go na pozycji 3, czyli na jedną grę. Przełomowy okazał się mecz przeciwko Condohotels Morliny Ostróda (3:2), w którym Szymański wystąpił na tzw. górze. Pokonał 3:1 wielokrotnego medalistę mistrzostw Europy Białorusina Pawła Płatonowa, którego... zastąpił w składzie rzeszowian, a także 3:2 Anthony'ego Amalraja.

"Szczególnie trudna była potyczka z przeciwnikiem z Indii, bowiem w decydujacym secie przegrywalem 4:8. Najważniejsze, że drużyna odnosi zwycięstwa" - stwierdził tenisista, który ma w dorobku triumfy z takimi graczami, jak Chińczyk Hou Yingchao, Rumun Adrian Crisan, czy Serb Aleksandar Karakasevic i Duńczyk Martin Monrad.

Do tej pory największymi sukcesami Szymańskiego były złote medale mistrzostw Polski w deblu z Szymonem Malickim (2010) i w mikście z Moniką Pietkiewicz (2009). W singlu wywalczył brąz przed trzema laty w Sosnowcu. Od środy będzie rywalizował w turnieju World Tour w Spale.

"Pierwszy cel to przejść eliminacje, a w zawodach głównych chciałbym sprawić jakąś miłą niespodziankę polskim kibicom. Później wystąpię jeszcze w imprezie tej rangi w Berlinie" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje