Reklama

Reklama

Dakar tylko dla najtwardszych kierowców

Jakub Przygoński z OrlenTeamu w 40. edycji Rajdu Dakar pojedzie samochodem Mini ALL4 Racing, zbudowanym przez X-raid. Niemiecki konstruktor ma ogromne doświadczenie w przygotowywaniu aut na rajdy terenowe. Auta spod tej ręki wygrywały Dakar w latach 2012-2015, ale jak mówi nam Peter Sommese, event manager w X-Raid: - Samochód jest ważny, ale bez utalentowanego kierowcy będzie bezużyteczny.

Dla Jakuba Przygońskiego to dziewiąty występ w Rajdzie Dakar. 32-letni zawodnik kojarzony był zwykle z występami motocyklem, ale w 2016 roku przesiadł się na cztery koła. Dwa starty samochodem przyniosły 15. i 7. miejsca, dlatego apetyty są spore przed najbliższą edycją.

Przygoński ma wsparcie bardzo doświadczonej ekipy X-raid, która wystawi w styczniu 2018 roku siedem maszyn. Debiutujące trzy buggy z napędem na tylną oś oraz cztery mini z napędem na cztery koła. Niemiecki konstruktor zapewnia też doświadczony zespół mechaników, którzy niekiedy w krótkim czasie muszą rozebrać cały samochód na części i złożyć.

Reklama

Mini, jakim pojedzie Przygoński, napędzany jest trzylitrowym silnikiem diesla z podwójnym turbodoładowaniem o mocy 320 KM i momencie obrotowym 800 Nm. Kierowca OrlenTeamu mówił podczas wtorkowej prezentacji ekipy w Warszawie, że samochód jest odchudzony aż o 100 kg w porównaniu z poprzednim modelem i ma większy skok zawieszenia, pozwalający m.in. bardziej komfortowo pokonywać trudności wymagających odcinków specjalnych.

Nic dziwnego, że pojazd jest lekki, skoro praktycznie nie czuje się ciężaru drzwi przy otwieraniu. A to tylko jeden z elementów.

- Jesteśmy zadowoleni z silników BMW, używamy ich od dłuższego czasu. Oczywiście każdego roku dokonujemy modyfikacji, ale baza jest taka sama. To silniki wysokiej jakości, nie mamy żadnych usterek - mówił nam podczas prezentacji Peter Sommese, event menedżer w firmie X-raid, której siedziba mieści się w Treburze, niedaleko Frankfurtu nad Menem.

Praca nad kolejnym samochodem zaczyna się zaraz po zakończeniu każdej kolejnej edycji Dakaru. Nad autem pracuje zwykle trzech mechaników i trzech inżynierów.

- Jest to prototyp, który nie ma żadnych elementów testowanych docelowo dla samochodów drogowych. Skonstruowany tylko na potrzeby rajdu - mówi Sommese. Na palcach jednej ręki można policzyć elementy wspólne dla konwencjonalnego mini. To: lampy, znaczek, dekor na tylnej klapie i przednia szyba.

- Jesteśmy cały czas w kontakcie z organizatorami i jak tylko poznamy specyfikację (na daną edycję), staramy się jak najszybciej reagować. Ale jeździmy nie tylko w Dakarze. Nasze samochody biorą udział także Pucharze Świata FIA, więc musimy przestrzegać przepisów obowiązujących także tam.

- Przez cały rok pracujemy nad modyfikacjami. Zwykle nowe regulacje wychodzą wcześnie, ale baza, na podstawie której zaczynamy, jest nam znana. Kiedy znamy dokładnie przepisy, kontaktujemy się z innymi firmami i jak np. w przypadku zawieszenia Raigera ustalamy, czego potrzebujemy - tłumaczy.

"Pustynia, piach, szuter, błoto, upał, zimno, wysokości powyżej 3500 m n.p.m." - wylicza na swojej stronie internetowej X-raid trudności, z jakimi auto i kierowcy zmagają się w zawodach. Do tego dochodzą też: presja czasu, niewielka ilość snu i nieustanny hałas, także w biwaku. Każdy w tych warunkach począwszy od kierowców, a na mechanikach skończywszy, muszą wykonać swoją pracę perfekcyjnie.

- Temperatura w samochodzie może dochodzić do 80 - 90 stopni C, ale mamy specjalne systemy klimatyzowania samochodu. Kierowcy nie czują aż tak bardzo tego gorąca. Mamy m.in. specjalne tuby, które podłącza się bezpośrednio do kasków zawodników. Upał towarzyszy jednak przez cały czas - opowiada Sommese.

Dwa ostatnie Dakary w kategorii samochodów wygrywał Francuz Stephane Peterhansel, który startował Peugeotem 3008DKR. To konstrukcja na bazie buggy. W ostatniej edycji francuski producent rozbił bank. Za plecami Peterhansela ustawili się kolejno jego rodacy w tym samym aucie, czyli Sebastien Loeb oraz Cyril Despres.

- Nie, nie chcemy pobić Peugeota, chcemy po prostu wygrać (śmiech) - mówi Peter Sommese.

- Samochód jest ważny, ale bez utalentowanego kierowcy będzie bezużyteczny. To tylko narzędzie. Kierowca musi być też twardy. To nie jest dla każdego. Nie bez przyczyny mówi się, że Dakar to najtrudniejszy rajd na świecie. Jak masz kierowcę z wysokimi umiejętnościami i niezawodne auto udany wynik jest możliwy - stwierdza.

Dakar 2018 odbędzie się w dniach 6 - 20 stycznia.

Wybrane podzespoły Mini All4 Racing

Silnik diesla: BMW twinturbo

Zawieszenie: Raiger

Hamulce: AP

Sprzęgło: AP

Skrzynia: Sadev

Wydech: Akrapović

Dyferencjał: X-trac

Piotr Kwiatkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy