Reklama

Reklama

Blady strach padł na rosyjskich sportowcach. Także i oni mogą trafić na front

Władimir Putin podczas środowego wystąpienia zapowiedział "częściową mobilizację" w Rosji. Stwierdzenie to jest dość mgliste, ale wystarczyło, by na obywateli tego kraju padł strach. W gronie tych, którzy mogą trafić do armii są prawdopodobnie również sportowcy. Deputowana Dumy, Swietłana Żurowa - w przeszłości złota medalistka olimpijska przyznała, że taki scenariusz jest możliwy.

Jeszcze przed wystąpieniem przywódcy Rosji po kraju krążyły plotki o możliwym ogłoszeniu mobilizacji - być może nawet powszechnej. Rosyjskie serwisy informowały o nagłym wzroście wyszukiwania w internecie hasła "jak wyjechać z Rosji", co było jasnym sygnałem, że w kraju tym zrobiło się bardzo nerwowo. Ostatecznie, według słów Putina mobilizacja ma być jedynie "częściowa".

Sportowcy będą podlegać mobilizacji w Rosji? Deputowana odpowiada

Hasło to jest dość nieprecyzyjne, dlatego trwają żywe dyskusje na temat tego, jak właściwie owa mobilizacja może wyglądać. Z punktu widzenia sportowców - często posiadających stopnie oficerskie i związanych z armią - to bardzo istotna informacja.

Reklama

Deputowana Dumy, a w przeszłości mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie szybkim (z 2006 roku, na dystansie 500 metrów) - Swietłana Żurowa w rozmowie z tamtejszymi mediami nie była w stanie udzielić odpowiedzi na to, czy zwerbowani mogą zostać także sportowcy.

- Nie wiem. To sprawa Ministerstwa Obrony - mówiła, cytowana przez "Sport-Express". Jak dodała, mobilizacja może dotyczyć sportowców w stopniach oficerskich, związanych z klubami armijnymi - CSKA czy Dynamo. - Ci, którzy przeszli przez organizacje sportowe, mają militarne specjalizacje prawdopodobnie mogą być uwzględniani - dodała.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL