Reklama

Reklama

39. Ryder Cup czyli Europa kontra USA w golfie

Lider światowego rankingu golfistów, Irlandczyk Rory McIlroy, Anglicy Luke Donald, Lee Westwood, kontra plejada Amerykanów z Tigerem Woodsem na czele, od piątku rywalizują w Chicago w pojedynku USA - Europa - 39. Ryder Cup.

Dla 23-letniego McIlroya będzie to dopiero drugi start w tej imprezie. W 2010 roku triumfowała Europa, tym razem jednak pochodzący z Irlandii Północnej zawodnik, prywatnie narzeczony tenisistki Caroline Wozniacki, za faworyta uważa drużynę USA.

Dodał, że w tym turnieju nie startuje jako "numer jeden światowego rankingu", ale jako "jeden z zawodników w 12-osobowym zespole".

Smaku sportowej rywalizacji dodaje fakt, że w drużynie USA, tym razem obok siebie, zaprezentują się odwieczni rywale - Tiger Woods i Phil Mickelson. W 2004 roku ich wspólny udział w Pucharze Rydera zakończył się klęską Amerykanów, która pogłębiła jedynie konflikt między nimi. Teraz obaj zgodnie przyznają, że o zaszłościach dawno już zapomnieli, a ich jedynym celem jest jak najlepsze reprezentowanie barw USA.

Reklama

Podczas trzydniowej rywalizacji na polu golfowym klubu Medinah Country Club pod Chicago organizatorzy spodziewają się ponad 100 tys. kibiców. Biletów w wolnej sprzedaży już nie ma od wielu tygodni. Fani mogą się w nie zaopatrywać jedynie za pośrednictwem agencji brokerskich lub organizacji charytatywnych. Za najtańsze jednodniowe wejściówki trzeba w ten sposób zapłacić 300 dol., trzydniowe pakiety rozpoczynają się od 800 dol.

"To niczym Super Bowl (finał rozgrywek futbolu amerykańskiego - przyp. red) golfa biorąc pod uwagę rozmiar i rangę imprezy - powiedział dyrektor turnieju Michael Belot. - Panuje tu zupełnie inna atmosfera niż podczas każdego innego turnieju golfowego".

Jego słowa potwierdza zainteresowanie turniejem licznych celebrytów pasjonujących się golfem. We wtorkowym pokazowym turnieju udział wzięli między innymi aktor Bill Murray, piosenkarz Justin Timberlake, któremu kibicowała narzeczona, aktorka Jessica Biel, emerytowani sportowcy jak: 27-letni pływak Michael Phelps, 49-letni legendarny koszykarz Michael Jordan oraz jego kolega z drużyny Chicago Bulls Scottie Pippen, który niedawno skończył 47 lat.

"W USA golf jest najbardziej prestiżową dyscypliną sportu pod względem towarzyskim. Grywają w niego nie tylko znani sportowcy, w ten sposób relaksuje się choćby prezydent Barack Obama" - powiedział dziennikarz sportowy Radia 1030 AM z Chicago Daniel Bociąga.

Niewykluczone, że prezydent Barack Obama pojawi się na polach golfowych leżących na przedmieściach jego rodzinnego miasta. Obama już w ubiegłym roku otrzymał oficjalne zaproszenie od kapitana drużyny amerykańskich golfistów Davisa Love'a III. Amerykańskie media spekulują, że rywalizację Europa kontra Stany Zjednoczone mogą osobiście oglądać także byli prezydenci USA: Bill Clinton i George W. Bush.

W Pucharze Rydera startujący w nim zawodnicy nie otrzymują nagród pieniężnych. Całkowity dochód przekazywany jest na cele charytatywne. W tym roku reprezentacja USA postanowiła dołożyć do tej puli 2,6 mln dol. z kieszeni zawodników (200 tys. dol. każdy gracz plus kapitan reprezentacji Davis Love III). Olbrzymią część dochodu stanowią pieniądze za prawa do transmisji, które posiada telewizja Sky oraz fundusze przekazywane przez sponsorów.

"Obecność przykładowo Michaela Jordana na polu w Medinah ma podnieść rangę imprezy, przyciągnąć dodatkowych sponsorów, a tym samym wygenerować większe zyski, dzięki czemu później organizatorzy będą mieli dodatkowe powody do obnoszenia się sukcesem" - wytłumaczył Bociąga.

Rywalizacja, która dała początek turniejowi Rydera, rozpoczęła się od towarzyskiego meczu golfistów amerykańskich i brytyjskich, rozegranego w 1926 w hrabstwie Surrey w Anglii. Rok później w miejscowości Worcester w amerykańskim stanie Massachusetts rozegrano pierwsze zawody. W 1979 roku zmianie uległ format turnieju - do tego czasu rywalizowali Amerykanie z Brytyjczykami, po 1979 r. dołączono golfistów z pozostałych krajów Europy. W 2010 roku, w turnieju rozegranym w Newport w Walii triumfowali Europejczycy. Za dwa lata rywalizacja przeniesie się do Szkocji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje