Znów będzie głośno na świecie. 15-letni Szubarczyk wygrywa finał do zera
Dla Michała Szubarczyka, młodego snookerowego geniusza z Lublina, sport nie kończy się na rywalizacji wśród profesjonalistów. A on został nim jako najmłodszy w historii. Wciąż jednak rywalizuje z rówieśnikami, do Hiszpanii przyleciał po to, by jako czwarty w historii obronić tytuł mistrza kontynentu. A aby tak się stało, musiał w decydującym spotkaniu pokonać Vladislava Gradinariego - Mołdawianina, ale trenującego w Anglii. Złotego medalistę poznaliśmy już po czterech frejmach.

Rok temu w Antalyi Michał Szubarczyk zdobył dwa tytuły mistrza Europy - do lat 16 i 18. A dodatkowo dostał się jeszcze do finału zmagań seniorskich, co ostatecznie dało mu dwuletnią przepustkę do zawodowego Main Touru. To wtedy o Polaku zrobiło się głośno na Wyspach - został najmłodszym zawodowcem, zgodę na to musieli dać rodzice.
Przez ten rok Szubarczyk rozwinął się, w World Snooker Tour sprawił kilka niespodzianek, może nawet trzy sensacje. Żaden z zawodowców go już nie zlekceważy, za duże tu ryzyko wpadki.
Sezon wśród zawodowców Lublinianin zakończy w kwietniu grą w mistrzostwach świata - zacznie je od eliminacji. Ma to zagwarantowane, dziś to samo uczynił sobie Vladislav Gradinari - pochodzący z Mołdawii, ale od kilku lat mieszkający w Anglii. Tam ma lepsze warunki do treningów, zabrał już w kilku turniejach Main Touru. A jego mama Natalia jest czołową sędzią, w grudniu prowadziła m.in. finał Shoot Out w Blackpool.
I co ważniejsze, dwa lata temu Gradinari został mistrzem Europy do lat 16, zagrał też w finale U-18, przegrał tamto spotkanie z Bulcsu Reveszem, dziś profesjonalistą.
A Szubarczyk był najlepszy rok temu. Dziś mógł, jako czwarty w historii, zdobyć dwa tytuły z rzędu w tej kategorii rok po roku, po Reveszu (2023-24), Aaronie Hillu (2019-20) i Jacksonie Page'u (2017-18).
Mistrzostwa Europy w snookerze. Finałow starcie w kategorii U-18. Michał Szubarczyk kontra Vladislav Gradinari
W dzisiejszym półfinale Szubarczyk pokonał 4:1 Matwieja Łagodzińskiego z Ukrainy, Gradinari ograł zaś 4:2 Oliwiera Niziałka z Warszawy.
Polak znakomicie rozpoczął to spotkanie, już po kwadransie miał jedną partię w dorobku, wygrał 68:2. Mołdawianin nie dostał tu za wiele szans, te pojawiły się w kolejnym. Gradinari rozpoczął go dobrze, to on wbił czerwoną i miał kilka możliwości kontynuacji działań. Tylko że po trzecim ruchu fatalnie się pomylił, dał szansę Polakowi, który uciekł na 34:5. Trzeba to powiedzieć jasno, Szubarczyk nie grał wtedy jakoś szczególnie dobrze. Popełniał błędy, ale rywal... miał ich jeszcze więcej. I widać było, że po swoich wpadkach jest coraz bardziej sfrustrowany. 15-latek z Lublina podwyższył na 2:0.

Polak był więc już w połowie drogi do obrony tytułu, zostało jeszcze "tylko" dorzucenie dwóch brakujących frejmów. Tego trzeciego Gradinari zaczął dobrze, zdobył 20 punktów. I za moment przedobrzył ze wsteczną rotacją po wbiciu żółtej. Chciał przejść białą bilą na dolną część stołu, tam miałby sporo opcji do kontynuowania gry. I... posłał białą do kieszeni. Sam w to nie wierzył, długo jeszcze patrzył na to zielone sukno.
Ten frejm był długi, Polak odrobił straty, objął wreszcie prowadzenie. W trudnych sytuacjach, np. gdy zostały na stole dwie ostatecznie czerwone, Szubarczyk nie ryzykował. Potrafił ustawić dobrego snookera, rywal prezentował mu darmowe punkty. Szubarczyk miał przewagę punktową, ale wciąż nie mógł być pewny swego. Także i z tego powodu, że starszy rywal zaczął bardzo dobrze chować białą bilę, ustawiał trudne snookery.
Decydująca była tu niebieska bila, przy prowadzeniu Szubarczyka 52:40. Dwie pozostałe były już bardziej dostępne. To Gradinari dopisał te pięć punktów, ale nie chciał ryzykować uderzenia w różową, zagrał dość bezpiecznie. A Polak... popisał się kapitalnym wbiciem, ryzykownym, ale skutecznym. I miał już 3:0 w tym meczu.
Ta trzecia partia była bardzo długa, czwarta zresztą również. Rwana, szarpana, z pomyłkami, ale i genialnymi zagraniami. W samej końcówce Polak gonił Mołdawianina, przy 43:45 Michał pomylił się na żółtej. A później drugi raz, bila wręcz zawisła nad kieszenią, co wykorzystał za moment jego rywal. Później jednak kolejne wbicia należały już do Polaka.

I wreszcie stało się - Szubarczyk jako czwarty w historii zdobył rok po roku tytuł mistrza Europy do lat 18. W przeciwieństwie do poprzedników, on jeszcze będzie miał dwie okazje, by powalczyć o kolejne złoto.
W Gandii Polacy zdobyli wiec już cztery medale. Szubarczyk dostał złoto w kategorii U-18, Krzysztof Czapnik triumfował w U-16, a brązowe krążki trafiły do: Huberta Micherdzińskiego (U-16) i Oliwiera Niziałka (U-18).
Michał Szubarczyk (Polska) - Vladislav Gradinari (Mołdawia) 4:0
Frejmy: 68:2, 79:14, 58:45, 61:47.










![Lech Poznań - GKS Katowice. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM2DCGMTAVLD4-C401.webp)

