Hafthor Julius Bjornsson to jeden z najbardziej znanych strongmanów na świecie. Jego rola w "Grze o tron" dała mu międzynarodową popularność, ale Islandczyk nie spoczął na laurach. Zamiast tego postanowił dalej rozwijać swoją siłę i próbował bić kolejne rekordy.
Majątek Hulka Hogana robi wrażenie. Zarabiał nie tylko w ringu
Najpierw "Gra o tron", a teraz rekord świata
Pochodzący z Islandii Bjornsson to wielka postać w świecie strongmanów. To trzeci najbardziej udekorowany siłacz w historii, pobił ponad 120 rekordów świata i 31 razy wygrywał zawody strongmanów. Dla całego świata stał się znany za sprawa roli Gregora Clegane'a zwanego Górą, brutalnego rycerza królowej Cersei Lannister i brata Sandora Clegane'a zwanego Ogarem.
Zawodnik ma 37 lat i wciąż się nie zatrzymuje. Okazało się, że pobił właśnie kolejny rekord, czym wzbudził ogromną wrzawę wśród publiczności. Pokazał, że kolejne osiągnięcia wciąż są dla niego możliwe.
Hafthor Julius Bjornsson podniósł 505 kilogramów w martwym ciągu
Bjornsson zorganizował wydarzenie, na którym udało mu się pobić rekord świata w martwym ciągu. Co ciekawe, poprzedni ustanowił również on sam. Od tego czasu minęło jednak pięć lat. W maju 2020 roku Islandczyk podniósł 501 kilogramów. Teraz pobił swoje własne osiągnięcie.
Hit na horyzoncie. Mamed Chalidow wskazał potencjalnego rywala. Ruch po stronie KSW
Przed publicznością udało mu się podnieść 505 kilogramów i tym samym wpisać się po raz drugi w historii rekordów w tej kategorii. Wydaje się, że w tej kategorii Islandczyk jest niepokonany, wciąż wydaje się jednak, że na pobicie jego osiągnięcia może skusić się dawny rekordzista z 2016 roku, Eddie Hall. Pogromca Mariusza Pudzianowskiego przed laty podniósł dokładnie pół tony. Teraz musiałby dodać do tego parę dobrych kilogramów.













