Zagotowało się w Alexandra Palace. 18-letni mistrz bezlitośnie potraktowany. Wbił szpilę kibicom
Luke Littler zgodnie z oczekiwaniami pokonał swojego rodaka Roba Crossa i awansował do ćwierćfinału mistrzostw świata w darcie, gdzie może zmierzyć się z Krzysztofem Ratajskim. Podczas swojego pojedynku przeżył jednak dość trudne i wymagające jak na 18-latka chwile. Kibice w dużej grupie regularnie go wygwizdywali i okazywali swoje wsparcie Crossowi. Młody mistrz świata udźwignął jednak tę presję, a po zwycięstwie brutalnie im odpowiedział.

Luke Littler to największa gwiazda darta. Mimo że Anglik ma dopiero 18 lat, już jest mistrzem świata i wielkim faworytem do tego, aby w tym roku odnieść kolejny triumf.
Anglik idzie jak burza. Choć ma dopiero 18 lat, znakomicie znosi ciążącą nad nim presję faworyta i wielkiej gwiazdy. Zaczyna już jednak ponosić również konsekwencje swojego sukcesu.
Luke Littler na celowniku kibiców. Po zwycięstwie im odpowiedział. "Dziękuję za wasze pieniądze"
Kibice w Ally Pally już niekoniecznie tak chętnie trzymają za niego kciuki, jak wtedy, kiedy wspinał się na sam szczyt. Podczas jego meczu z Robem Crossem w dużej grupie wspierali właśnie jego rywala.
Na Luke'a Littlera natomiast gwizdali. W trakcie pojedynku 18-latek kilka razy dał po sobie poznać, że nie podoba mu się zachowanie widowni. Czym jeszcze bardziej ich rozjuszał.
Pojedynek zakończył się zwycięstwem Littlera 4:2 w setach. W pewnym momencie było jednak 1:1, a poźniej Cross złapał kontakt na 2:3. Nie był to więc tak jednostronny mecz, jak można było się tego spodziewać.
Trudno powiedzieć, czy zachowanie kibiców wynika z czystej niechęci do Littlera, czy raczej z naturalnej chęci wspierania teoretycznie słabszego zawodnika. Takie zjawisko w sporcie jest dość naturalne i najwięksi mistrzowie muszą sobie z nim radzić.
Kiedy Littler wygrał, zaczął wykonywać wymowne gesty w kierunku trybun. Palec na siebie i palec w podłogę - jak Cristiano Ronaldo po zdobyciu gola. Później udzielił wywiadu, o którym od razu zrobiło się głośno.
Kiedy 18-latek stał obok dziennikarki Sky Sports, z trybun nadal dało się słyszeć buczenie i gwizdy.
- Haha! Tak, dalej na mnie gwiżdżcie! To wy płacicie za bilety, dopłacacie się do mojej nagrody, dziękuję Wam! - mówił z uśmiechem na ustach Luke Littler.
Ilu ludzi, tyle opinii. Jedni powiedzą, że Lillter nie powinien dać się sprowokować. Inni stwierdzą, że odpowiedział zwycięstwem przy tarczy, a później po prostu wszedł w grę z kibicami, co jest częścią tego widowiska.
Sprawę na łamach portalu "X" skomentował Kuba Łokietek - polski komentator darta, którego głos podczas meczów możemy usłyszeć na kanale TVP Sport.
- 106.5 [średnia punktowa - red.], 17 maksów, 43% podwójne, 15., 10. i 14. lotka w ostatnim secie pod presją. Ale ktoś powie, że się zagotował. Tak należało zareagować, wypowiedzi też nie są dla mnie szokiem. Miał dziękować ludziom za doping i wspaniałą atmosferę? - skomentował polski komentator.











