Wszystko jasne ws. tytułu mistrza dla Szubarczyka. Stało się po 1.00 w nocy
W niedzielę i poniedziałek Michał Szubarczyk rozegrał w Hiszpanii aż siedem spotkań, nie przegrał w nich żadnego frejma. Pewnie awansował do fazy pucharowej tak w mistrzostwach Europy U-16 , jak i U-18. W obu był zresztą faworytem, broni w Gandii tytułów wywalczonych rok temu. W tej młodszej kategorii rok temu pokonał w grze o złoto Krzysztofa Czapnika, teraz do ich starcia miało dojść już na etapie ćwierćfinału. Czapnik pewnie tam się zameldował, Szubarczyk miał dołączyć. Rywalem był reprezentujący Węgry Nicolas Leclercq, skończyli grać o 1.06 w nocy.

Gandia w Hiszpanii jest przez dwa pierwsze tygodnie marca stolicą europejskiego snookera - tu bowiem odbywają się mistrzostwa kontynentu: w kategoriach do lat 16, 18, 21 oraz open. Rok temu fenomenalnie spisał się w nich Michał Szubarczyk, który przecież miał już zdobyty tytuł mistrza świata dla lat 21 federacji IBSF, jako 13-latek.
To właśnie w Antalyi, dochodząc do finału zmagań seniorskich, wywalczył przepustkę do zawodowego Main Touru. I niedługo później w nim zadebiutował, co odbiło się głośnym echem w świecie tego sportu. Zagrał już z trzema mistrzami globu zawodowców, pokonał kilku znanych profesjonalistów, ale także ikonę snookera Jimmy'ego White'a.
Teraz do pochmurnej Hiszpanii przyleciał niedługo po swoim starcie w Welsh Open - by bronić tytułów w kategoriach do lat 16 i 18. Będąc oczywiście faworytem.
I teraz wiadomo, że swój cel może zrealizować tylko w połowie.
Mistrzostwa Europy do lat 16 w snookerze. Zaskakujący opór rywala Michała Szubarczyka
15-latek z Lublina już w niedzielę w tej kategorii wiekowej pewnie wygrał wszystkie swoje mecze w fazie grupowej, miał imponujący bilans małych punktów, ale w drabince fazy pucharowej znalazł się z "3". Interesujące było to, że już na etapie ćwierćfinału mogło dojść do powtórki zeszłorocznego finału z Antalyi, czyli boju Szubarczyka ze starszym od niego o niecały rok Krzysztofem Czapnikiem. Wtedy Lublinianin wygrał 4:2, już na starcie popisał się brejkami na 96 i 91 punktów.
Pierwsze mecze wskazywały, że rzeczywiście do tego wydarzenia dojdzie - Czapnik pewnie pokonał Artema Celujko z Ukrainy 3:0, Szubarczyk w podobnym stylu rozprawił się z Finem Vilho Ilytalo. Miał dwa notowane brejki (68, 55 punktów), skończyło się na trzech frejmach.

Mecze 1/8 finału zaplanowano na sesję wieczorną, Czapnik świetnie budował każdego frejma w starciu z Darraghem Gallagherem z Irlandii Północnej, znów triumfował 3:0. Szubarczyk musiał zaś czekać aż pokończą się inne spotkania, ostatecznie jego mecz z reprezentującym Węgry Nicolasem Leclercqiem odbył się na innym stole. Z niemal dwugodzinnym opóźnieniem, zaczęli po godz. 22.20. Gdyby wszystko potoczyło się zgodnie z planem Polaka, zapewne godzinę później mógłby się udać do pokoju hotelowego.
Tyle że nic po myśli Szubarczyka się nie odbywało.
Leclercq, równie wysoki jak Polak, był już bliski starcia z Szubarczykiem rok temu w Antalyi, w U-18. Wtedy przegrał jednak przegrał w 1/16 finału z Oliwierem Niziałkiem, później doszło do potyczki dwóch naszych zawodników, wygranej przez gracza z Lublina.
Teraz jednak Leclercq zaskoczył już w pierwszym frejmie, wykorzystywał nawet najmniejsze pomyłki Szubarczyka. Michał dostał jeszcze szansę powrotu przy stanie 7:60, zostały cztery czerwone. Wbił pierwszą, ale gdy pomylił się na niezbyt trudnej różowej, poddał partię. Po drugiej był jednak remis 1:1, Polak wygrał 74:23.
Kluczowy w tym meczu 1/8 finału był trzeci frejm, trwający ponad 45 minut. Bardzo długi, Polak prowadził w nim 45:31, gdy na stole zostały same kolorowe bile. Węgier świetnie radził sobie z trudnymi ustawieniami, ale to Szubarczyk posłał do kieszeni żółtą, w niezwykle skomplikowanej sytuacji. I za moment pomylił się na zielonej, stosunkowo prostej. Mało tego, jeszcze wystawił ją rywalowi, który wyczyścił stół. A posyłając czarną, zapewnił sobie prowadzenie, wygrał 56:47.
To nie oznaczało, że Polak musiał przegrać całe spotkanie. Wciąż był w grze, ale czwarta partia też nie układała się po jego myśli. Leclercq uciekł na 47:15, grał momentami znakomicie. A Szubarczyk próbował wrócić, nieskutecznie. Jeszcze w sytuacji, gdy zostały same kolorowe, miał szansę, przegrywał 33:52. Nie udało się, w końcu poddał frejma. I przegrał 1:3. Podali sobie ręce o 1.06 w nocy.
A to oznacza, że w ćwierćfinale to Czapnik stanie do rywalizacji z Leclercqiem. I nie będą to jedyni Polacy w tej fazie. W innej parze znaleźli się bowiem Jakub Zakrzewski i Hubert Micherdziński.
Szubarczykowi pozostaje jeszcze rywalizacja w U-18, tu fazę pucharową zacznie w środę.











![La Liga: Real Madryt - Elche. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MH5539VPU7DCJ-C401.webp)

