Wiadomość od Michała Szubarczyka zaraz po Shoot Out. Polak miał coś do przekazania
Michał Szubarczyk efektownie zameldował się w zawodowym świecie snookera, ale też 14-latek z Lublina zdaje sobie sprawę z tego, że od tych najlepszych wciąż może - i musi - się wiele nauczyć. Debiut w Shoout Out w Blackpoolu wypadł poprawnie - zakończył się na drugiej rundzie. W piątek młody Polak gonił Belga Juliena Leclerqua, był dość blisko rywala. Ale przegrał. I dość szybko napisał, co stanie się teraz.

Rok temu 13-letni Michał Szubarczyk został mistrzem świata do lat 21 - i to już było wielkie wydarzenie. A ten 2025 jest dla młodego snookerzysty z Lublina całkowicie oszałamiający. W marcu został mistrzem Europy do lat 16, do lat 18, a na deser zostawił zmagania w kategorii open, co skutkowało miejscem w finale i dwuletnią przepustką do zawodowego Main Touru.
Wkrótce w nim zadebiutował, dziś ma na koncie pierwsze cenne wygrane mecze i potężny już bagaż doświadczeń. Jesienią dorzucił amatorskie mistrzostwo świata, jako najmłodszy w historii, ale też i kolejne wartościowe wygrane spotkania, m.in. z Jimmym Whitem w UK Championship.
Teraz zaś zadebiutował w Snooker Shoot Out - nietypowej imprezie, w której mecze składają się z jednego frejma. I trwają maksymalnie 10 minut, a czas na każdy ruch jest ograniczony do 15 sekund, a później - do 10.
W pierwszej rundzie Szubarczyk wygrał swoje spotkanie jako jedyny z Polaków - pokonał Walijczyka Jamiego Jonesa 29:8. Dzisiejszy mecz z Belgiem Julienem Leclercqem okazał się znacznie trudniejszy. Głównie przez nieznaczny błąd 14-latka w pierwszej jego fazie.
Szubarczyk musiał bowiem ścigać rywala, przegrywał z Belgiem już 0:27. Udało mu się zdobyć 17 punktów, passa została przerwana na czerwonej bili. Leclercq już nie dał możliwości odwrócenia losów spotkania, grał mądrze.
A to oznaczało koniec rywalizacji dla zawodnika z Polski w Circus Tower w Blackpoolu.
Michał Szubarczyk odezwał się tuż po porażce z Belgiem w drugiej rundzie Snooker Shoot Out 2025. To czas nauki
Michał Szubarczyk był w pewnym momencie sfrustrowany, właśnie wtedy, gdy nieudana próba do środkowej kieszeni przerwała jego serię. Dość szybko pogodził się chyba z tym faktem, bo już po chwili zamieścił wpis w swoich mediach społecznościowych. I to świadczący o tym, że wie, jaka jest obecnie jego rola w Main Tourze
Na schodzenie ze sceny niepokonanym i wygrzewanie się w blasku świec przyjdzie czas w odpowiednim momencie. Póki co... tryb nauki
Zaznaczył też, że szybko wraca do Polski, bo w niedzielę w Lublinie czekają go mistrzostwa Polski w formule shoot out, a w niej właśnie broni złota z poprzedniego roku.
"A potem już tylko egzaminy, święta i upragniony … trening" - dodał.
Kiedy znów zobaczymy młodego Polaka w Main Tourze? Dopiero w styczniu. W poniedziałek rozpoczyna się główna część prestiżowego Scottish Open w Edynburgu, ale z Polaków eliminacje przeszedł tylko Antoni Kowalski. I już tego dnia zmierzy się z legendarnym Johnem Higginsem.
Szubarczyk pewnie pojawi się przy stole na początku stycznia - w Sheffield najpierw planowane są eliminacje do German Masters (5-8 stycznia), a później - do Welsh Open (9-10 stycznia.












