Przypomnijmy - Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został zatrzymany przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości 27 sierpnia, a wszystko to w związku z jego powiązaniami z tzw. aferą Zondacrypto.
Piesiewiczowi prokuratura postawiła tu konkretnie zarzut płatnej protekcji oraz zarzut związany z dowolnym zaspokajaniem wybranych wierzycieli, otwiera się w nowym oknie, zagrożone odpowiednio karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat oraz karą pozbawienia wolności do lat 3.
Trzymiesięczny areszt Piesiewicza. Jest decyzja sądu po zażaleniu obrońców
Jednocześnie bardzo prędko Sąd Rejonowy Katowice-Wchód zadecydował o aresztowaniu działacza na trzy miesiące, otwiera się w nowym oknie - obrona mężczyzny wniosła jednak zażalenie dotyczące tego ruchu, które zostało ostatecznie rozpatrzone w poniedziałek 14 września. Koniec końców katowicki Sąd Okręgowy podtrzymał pierwotną decyzję, więc Piesiewicz pozostanie dalej w areszcie.
Informację tę ogłosiła m.in. telewizja TVN24 oraz Polska Agencja Prasowa - PAP przekazała, że doniesienia ws. prezesa potwierdzili prokurator Justyna Grzesiak, oraz obrońca Jędrzej Kupczyński.
"Sąd podzielił uzasadnienie sądu rejonowego, stwierdzając, iż zarówno przesłanka ogólna, jak i przesłanka szczególna - obawa matactwa, czyli obawa utrudniania postępowania poprzez nakłanianie do składania fałszywych zeznań świadków bądź wyjaśnień przez podejrzanych, została spełniona" - stwierdziła Grzesiak.
Radosław Piesiewicz został przewodniczącym PKOl w kwietniu 2023 r., zastępując wówczas na stanowisku Andrzeja Kraśnickiego. Pierwotnie łączył tę funkcję z prezesurą w Polskim Związku Koszykówki, którym zarządzał w latach 2018 - 2024.














