Trump już czekał na pogromcę Szubarczyka z Iranu. Jedyna taka sytuacja
Pierwszy raz w historii Polak zagrał w Crucible w finałowych zmaganiach mistrzostw świata w snookerze - tym naszym jedynakiem był Antoni Kowalski. W drugiej rundzie go jednak zabraknie, podobnie jak i 14 innych zawodników, którzy przeszli kwalifikacje. Dopiero po raz trzeci w historii zaledwie jeden zawodnik spoza rozstawionych zdołał wygrać swoje spotkanie. Był nim Irańczyk Hossein Vafaei, który wcześniej w Sheffield bardzo wyraźnie pokonał 15-letniego Michała Szubarczyka. A teraz rzuca wyzwanie liderowi światowego rankingu, Juddowi Trumpowi.

Do eliminacji mistrzostw świata w snookerze przystąpiło, tak jak rok temu, aż trzech reprezentantów Polski. Wszyscy to uczestnicy profesjonalnego Main Touru, żaden z nich nie jest jednak tam choćby małą gwiazdą. Choć o 15-letnim Michale Szubarczyku już się mówi, że może być taką w niedalekiej przyszłości. W tym roku został najmłodszym zwycięzcą meczu w eliminacjach mistrzostw świata - po pokonaniu trzykrotnej mistrzyni świata Ng On-yee z Hongkongu. A później wygrał jeszcze jedno spotkanie.
W trzeciej rundzie młody zawodnik z Lublina zmierzył się z Hosseinem Vafaeim - 32. w światowym rankingu. Faworyt był jeden - gracz z Iranu. I nie zawiódł, triumfował w pierwszych dziewięciu frejmach, sesję zakończył wynikiem 9:0. I miał apetyt wieczorem, by zamknąć spotkanie do zera, co w tych rozgrywkach, jest rzadkością. Szubarczyk jednak nie pozwolił, zwyciężył w dwóch pierwszych partiach w drugiej sesji, mecz przegrał 2:10.
Vafaei podobną serią popisał się w Judgement Day - finałowym spotkaniu eliminacji. Przegrywał 1:4 z Chińczykiem Gao Yangiem, wygrał 10:4. I awansował do Crucible, jako jeden z 16 triumfatorów ścieżek kwalifikacyjnych.
Mistrzostwa świata w snookerze. Tylko jeden zawodnik z kwalifikacji w 1/8 finału. Wcześniej ograł Michała Szubarczyka
Innym takim zawodnikiem był Antoni Kowalski - Zielonogórzanin jako pierwszy Polak w historii dostał się do 1/16 finału. I zapewnił sobie status gracza zawodowego na kolejne dwa sezony. Już w Crucible nie sprostał Markowi Williamsowi - przegrał z trzykrotnym mistrzem świata aż 3:10. I przegrywali też kolejni kwalifikanci, nieprzypadkowo najlepsza szesnastka na świecie została rozstawiona.
Wydawało się nawet, że pierwszy raz w historii żaden z kwalifikantów nie przejdzie już pierwszej fazy w najważniejszej snookerowej arenie świata. Aż przyszedł mecz Irańczyka z Chińczykiem Si Jiahuim, numerem 15 na światowej liście. Vafaei przegrywał 0:2, a później 1:3. I... wygrał 10:3. Po raz trzeci z rzędu triumfował w dziewięciu kolejnych frejmach.
Po raz trzeci w historii, a pierwszy raz od 1993 roku, zaledwie jeden zawodnik przeszedł ten etap. Vafaei zagra o ćwierćfinał z Juddem Trumpem - angielskim liderem rankingu WST. Zbieżność nazwisk z prezydentem USA jest tu całkowicie przypadkowa, niemniej sam fakt narodowości Vafaeiego ma wielkie znaczenie. I sam o tym mówił.

31-letni zawodnik ma pseudonim "Książę Persji", aczkolwiek mieszka i trenuje w Anglii. W Iranie została jednak jego rodzina. Zawodnik pochodzi z Abadanu i nie ukrywa, że poprzez sport chce walczyć o swój kraj. - Moja rodzina jest bezpieczna, ale już samo przebywanie w innym miejscu jest dla mnie trudne - mówił Vafaei, cytowany przez "The Sun".
- Dostajesz w ciągu dnia fatalne SMS-y i nie możesz skupić się na pracy. Nikt chyba nie wie, jak bardzo to jest trudne - zaznaczył.
Jego mecz z Trumpem zacznie się w sobotę (godz. 15.30), druga sesja zaplanowana jest na niedzielę (godz. 15.30), a ewentualne dokończeenie spotkania w poniedziałek (godz. 20). Do ćwierćfinału awansuje gracz, który wygra 13 frejmów. Pierwszym snookerzystą w "8" został Shaun Murphy (nr 8 w rankingu) - Anglik nadspodziewanie łatwo pokonał Chińczyka Xiao Guodonga (nr 9) aż 13:3.














