Tragedia na zawodach, nie żyje 19-letni mistrz Polski. "Nasze złote dziecko"
Podczas Pierwszej Rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych doszło do tragedii. Dwaj sternicy zderzyli się ze sobą i wpadli do wody. Życia jednego z nich nie udało się uratować. 19-letniego mistrza Polski żegna całe pogrążone w smutku środowisko. "Nasze złote dziecko" - pisze o nim Anna Jachimek. Żałobny wpis zamieszczono również na profilu Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego.

Wiela tragedia na podczas Pierwszej Rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych w Płocku. W sobotę 9 maja po godzinie 14.00 w trakcie zawodów organizowanych na Wiśle dwaj sternicy zderzyli się ze sobą i wpadli do wody. Mimo błyskawicznie rozpoczętej akcji ratunkowej i zaangażowaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego życia jednego z nich nie udało się uratować.
Prokuratura poinformowała o planowanym wszczęciu śledztwa, przeprowadzonych oględzinach trasy zawodów, zebraniu materiałów dowodowych (w tym dokumentacji zawodów, regulaminu i nagrań wideo) oraz o przesłuchaniu kilkunastu świadków. Służby rozmawiały m.in. ze wszystkimi uczestnikami turnieju. "Na miejscu zdarzenia wykonano wstępne czynności procesowe w postaci oględzin miejsca zdarzenia, przeprowadzono oględziny zwłok. Zostanie na pewno przeprowadzona w tej sprawie sekcja zwłok w terminie późniejszym" - przekazał płocki prokurator rejonowy Marcin Policiewicz, cytowany przez TVN24.
19-letniego sternika i krajowego mistrza żegna jego sportowe środowisko, w tym Anna Jachimek - mistrzyni Polski, mistrzyni Europy, druga wicemistrzyni świata na skuterach wodnych, organizatorka amatorskich zawodów TaurusSeaDoo oraz prezes zarządu Klubu Motorowodnego PrimaJet Łódź, a także Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego (PZMWiNW).
Nie żyje 19-letni mistrz Polski. "Odszedł od nas za wcześnie"
"9 maja - ta data zostanie z nami do końca życia. Dzisiaj na Mistrzostwach Polski skuterów wodnych świat stanął w miejscu i już nigdy nie będzie taki sam. Nasz świat pogrążył się w żałobie. Niewyobrażalna tragedia, ogromny ból i niesprawiedliwość, z którą nigdy się nie pogodzimy, ten wypadek nie powinien się wydarzyć. Igorek - nasze złote 19-letnie dziecko" - czytamy w żałobnym wpisie Jachimek w mediach społecznościowych.
"Najszczersze wyrazy współczucia dla Rodziców i Najbliższych. Nie ma słów, które mogłyby ukoić taki ból. Łączymy się z Wami całym sercem w tej niewyobrażalnej tragedii. Aniołku, słoneczko moje, spoczywaj w pokoju. Widzimy się… tam na górze" - dodano.
Pożegnalny wpis zamieszczono również na oficjalnym profilu Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego. "Odszedł Igor Tycel… Odszedł od nas za wcześnie. Ta śmierć dotknęła całe nasze środowisko. Igor Tycel miał zaledwie 19 lat. Okrutny los odebrał nam tego wspaniałego młodego człowieka podczas zawodów skuterów wodnych. Nie tak miało być… Pogrążeni w bólu i smutku składamy kondolencje rodzinie i biskim Igora" - rozpoczęto.
We wzruszających słowach wspomniano o sportowej pasji, jaką nastolatek realizował od lat. Wyliczono jego tytuły. "Już jako nastolatek sięgał po medale Mistrzostw Polki. W 2022 roku został Wicemistrzem w klasie Runabout GP4, a rok później Mistrzem w klasie Runabout Stock Box i Wicemistrzem w klasie Runabout GP2. Dumnie reprezentował także Polskę i swój klub WKSM JetRiders na zawodach międzynarodowych, pokazując swoje nieprzeciętne umiejętności, choćby podczas rund Mistrzostw Europy" - opisano. "W naszych sercach i w naszej pamięci pozostanie na zawsze" - zapewniono.










