Smutek u trzykrotnego mistrza świata. 15-letni Szubarczyk triumfuje do zera
15-letni Michał Szubarczyk na chwilę opuścił zawodowy Main Tour, by w hiszpańskiej miejscowości Gandia bronić tytułów mistrza Europy w kategoriach młodzieżowych: do lat 16 i 18. W tej pierwszej już w niedzielę łatwo wygrał cztery spotkania w fazie grupowej. Poniedziałek miał równie intensywny, w gronie starszych zawodników. Skończył grać 12 minut przed północą. A na wynik jednej z jego potyczek czekał Mark Williams, jeden z najlepszych profesjonalistów, trzykrotny mistrz świata. Oto szczegóły.

W świecie zawodowego snookera Michał Szubarczyk jest fenomenem, bo nigdy przecież do tej profesjonalnej elity nie udało się awansować 14-latkowi. Kiedyś zabraniały tego przepisy na Wyspach, gdy dolną barierę zniesiono, rekord pobił w 2011 roku 15-letni Kacper Filipiak, pierwszy Polak w Main Tourze. A jego przebił dopiero Szubarczyk.
Młody chłopak z Lublina tę przepustkę zapewnił sobie rok temu w Antalyi - tam najpierw zdobył tytuł mistrza Europy do lat 16, później do lat 18, wreszcie dotarł do finału w rywalizacji bez ograniczeń wiekowych. I to właśnie dało mu dwuletnią kartę do World Snooker Tour, bo jego finałowy przeciwnik, Anglik Liam Highfield, już ją uzyskał chwilę wcześniej.
Od połowy zeszłego roku Lublinianin regularnie rywalizuje więc z najlepszymi na świecie. Jeszcze osiem dni temu mierzył się w Welsh Open z byłym mistrzem świata, ale wciąż jednym z najlepszych snookerzystów - Neilem Robertsonem. Urwał mu frejma, po 90-punktowym brejku. A w trzech innych też miał spore szanse na sukces. Przegrał jednak 1:4.
Teraz Michał przyleciał do Gandii w Hiszpanii, by bronić swoich tytułów. W roli wielkiego faworyta, co widać zresztą przy stole. A na jedną z jego poniedziałkowych potyczek czekał sam trzykrotny mistrz świata - Mark Williams. Z bardzo nietypowego powodu.
Komplet zwycięstw Michała Szubarczyka. Jedno szczególne. Obserowane w Walii przez mistrza
W niedzielę Szubarczyk zaczął zmagania grupowe w kategorii do lat 16, tam mecze odbywają się do dwóch wygranych frejmów. Wszystkie cztery wygrał bardzo łatwo, zdobył ponad 600 punktów. Widać było w trakcie transmisji, że rywale mają problem z budowaniem swoich akcji, nawet przy dość prostych zagraniach. Polak mógłby ich "zamęczać" taktycznym odstawianiem białej bili, chowaniem jej na górze stołu, ale rzadko bawi się w takie opcje. Atakuje, a nawet jak pomyli się, to i tak za moment znów podchodzi do stołu.

Podobnie wyglądała sytuacja w pierwszym poniedziałkowym spotkaniu w kategorii U-18 - z Mołdawianinem Maximem Balercą. Dziś wcześniej rozbił go w U-16, teraz zaś w starszej kategorii. Tyle że 3:0, bo tu gra się do trzech wygranych frejmów w pierwszym etapie.
Rywal zniechęcony siedział na krześle, z ręką podpierającą brodę, nie wierzył w triumf. On zdobył 15 punktów, Michał zaś - 251.
A później przyszło spotkanie, o którym sam Polak wspominał w mediach społecznościowych. Z Joelem Williamsem, o którym brytyjskie media pisały, że szybko może stać się odkryciem światowego snookera. W tym roku skończy 13 lat, w styczniu uzyskał przepustki do mistrzostw Europy U-16 i U-18, ogrywając znacznie starszych rywali. A co ważniejsze, ma "snookerowe geny". Jego ojciec, Mark Williams, to ikona tego sportu, trzykrotny mistrz świata, wciąż jeden z najlepszych zawodowców. Szubarczyk jeszcze z nim nie grał.

Młodszego od siebie Joela Michał pokonał jednak 3:0. Tylko w pierwszym frejmie miał notowanego brejka (41 pkt), wygrał 68:43. Później było 66:0 i 69:45, Polak w ten sposób zapewnił sobie awans do fazy pucharowej.
A pierwsze miejsce w grupie A potwierdził późnym wieczorem, ogrywając Willa Taylora z Irlandii Północnej, też 3:0. I dobrze, że tak gładko, bo skończyli tuż przed północą.
15-latek z Lublina w Hiszpanii wygrał więc dotąd siedem spotkań, ma bilans 17:0 we frejmach. We wtorek będzie już trudniej - teraz zaczyna się bowiem faza pucharowa w kategorii U-16. W niej mistrza poznamy w środę wieczorem.
Wciąż świetnie w Gandii spisują się też inni Polacy, jest wielka szansa, że w U-18 również komplet Biało-Czerwonych zagra w drugim etapie. To wyjaśni się jeszcze we wtorek.












![LK: Fiorentina - Raków Częstochowa. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MGN9JV7DCINNE-C401.webp)
