Sześć dni po boju z mistrzem świata Szubarczyk znów przy stole. Cztery mecze w 11 godzin
Rok temu w Antalyi Michał Szubarczyk został mistrzem Europy do lat 16 i 18, ale później te tytuły znalazły się trochę w cieniu faktu, że awansował do finału rywalizacji open. A to zagwarantowało 14-latkowi historyczny awans do zawodowego Main Touru. Nigdy wcześniej podobnego wyczynu nie dokonał tak młody snookerzysta. Teraz Szubarczyk wrócił do rywalizacji juniorskiej, zaledwie kilka dni po znakomitym starciu z jednym z najlepszych zawodowców świata - Neilem Robertsonem. Zaimponował, ale to samo można powiedzieć o pozostałych reprezentantach Polski.

Tegoroczne mistrzostwa Europy odbywają się w hiszpańskiej Gandii, ale Szubarczyk nie będzie w nich tak zapracowany, jak rok temu w Antalyi. Wtedy przez dwa tygodnie brylował przy stołach z zielonym suknem - wygrał tytuł w rywalizacji do lat 16 i 18, w seniorskiej zaś dotarł do finału. Przegrał go z Liamem Highfieldem, ale to już nie miało większego znaczenia. Anglik bowiem chwilę wcześniej, poprzez rywalizację w Q School, zagwarantował sobie dwuletnią przepustkę do World Snooker Tour. I w tej sytuacji nie mistrz kontynentu, ale już nawet finalista uzyskiwał podobne prawo.
14-letni Michał Szubarczyk jedynie w mistrzostwach U-21 nie znalazł się w finale - na etapie 1/8 finału przegrał 3:4 ze starszym o sześć lat Łotyszem Filipsem Kalniņšem, który obecnie, poprzez Q School, próbuje wejść do grona zawodowców.
Michał Szubarczyk broni tytułu w mistrzostach Europy. W dwóch kategoriach wiekowych
Polak już w tej zawodowej elicie jest - i jak na najmłodszego w historii debiutanta, radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Błysnął w kilku turniejach, stoczył trzy spotkania z byłymi mistrzami świata, ograł w UK Championship sześciokrotnego wicemistrza i legendę snookera Jimmy'ego White'a. Choć pod względem sportowym większe znaczenie miały zwycięstwa z Martinem O'Donellem w eliminacjach Xi;an Grand Prix, Jordanem Brownem w UK Champoonship czy niedawno z Jamiem Jonesem w eliminacjach Welsh Open. W tym walijskim turnieju 15-latek zagrał w głównej fazie, w zeszły poniedziałek przegrał 1:4 z Jimmym Robertsonem - liderem rocznej listy WST.

Z Walii rodzina Szubarczyków przeniosła się do Hiszpanii - w niedzielę w Gandii rozpoczęły się bowiem mistrzostwa Europy. Michałem tradycyjnie opiekuje się tata Kamil, który pełni też rolę trenera, a mama... jest sędzią w tych zawodach. Michał zaś tym razem występuje tylko w zmaganiach do lat 16 i 18. Później będzie miał przerwę do początku kwietnia, gdy w Sheffield ruszą eliminacje mistrzostw świata - ostatniej imprezy rankingowej w sezonie.
Szubarczyk w obu tych rywalizacjach jest oczywiście faworytem, rok temu w finale rywalizacji U-16 pokonał Krzysztofa Czapnika (4:2). Teraz niewykluczony jest podobny scenariusz, choć i inni Polacy zaimponowali w fazie grupowej.
Ta zaczęła się w niedzielę w aż 19 grupach - dwie były pięcioosobowe (z Szubarczykiem i Czapnikiem). W pozostałych znalazło się po czterech snookerzystów. Wszyscy Polacy mają klarowną sytuację, choć do rozegrania zostało jeszcze kilka spotkań we wtorek rano. Później zacznie się już faza pucharowa.
Szubarczyk najpierw pokonał młodego Portugalczyka Francisco Varellę-Cid 2:0, później Mołdawianina Maxima Balercę 2:0, następnie Węgra Barnabasa Banyika, a na końcu - Irlandczyka Cathala Horgana. Także po 2:0. Ten ostatni miał być największym wyzwaniem, tymczasem Lublinianin oba frejmy wygrał bardzo wyraźnie: 92:1 i 122:0. Miał tuż aż trzy brejki notowane, w rywalizacji w Gandii są to ponad 40-punktowe podejścia. Razem więc Michał wygrał wszystkie frejmy (osiem), zdobył w nich 629 punktów, stracił... 61.

Czapnik też wygrał wszystkie mecze, choć Walijczyk Reuben Gingell zabrał mu jednego frejma. Jakub Zakrzewski, Wojciech Sowiński, Oliwier Niziałek i Axel Wysoczański awansowali z kompletem trzech zwycięstw (3:0), Witold Bystrzycki przegrał zaś mecz z Estończykiem Frankiem Ravoitem, ale wygrał dwa pozostałe. Z kolei Huberta Mierdzińskiego czeka jeszcze jedno spotkanie we wtorek, ale po dwóch zwycięstwach też może być pewny miejsce w drabince pucharowej.
W poniedziałek odbywają się zmagania w fazie grupowej ME U-18. Z kolei w tej młodszej grupie rywalizacja zostanie wznowiona we wtorek, a mistrza kontynentu poznamy w środę wieczorem.














