Szalony powrót do sportu polskiej olimpijki. Może być inspiracją

Aleksandra Jarecka
Aleksandra JareckaFacebook/pzszermmateriały prasowe
Radosław Piesiewicz głęboko wierzy, że Polacy zdobędą 36 medali na Igrzyskach Olimpijskich w 2036. WIDEOINTERIA.TVINTERIA.TV

Szermierka. Wielki powrót Aleksandry Jareckiej. "Trudno mi to uwierzyć"

Nie wiem, jak to zrobiłam. Na pewno dużo trenowałam od powrotu do sportu. Nie odpuściłam żadnego treningu. Skoro się za to wzięłam, to chcę to robić jak najlepiej. Tego, czego nauczyłam się przez lata, nie zapomniałam. Mówię tutaj o technice, czy taktyce. Musiałam jednak mocno popracować nad przygotowaniem fizycznym. Nieczęsto staje się na podium Pucharów Świata, więc to trzecie miejsce jest dla mnie zaskoczeniem. Dalej trudno mi to uwierzyć, że po takiej przerwie dokonałam tego, chociaż mój trener Radosław Zawrotniak mówił, że on nie jest tym zaskoczony, bo bardzo dobrze trenowałam
powiedziała Jarecka w rozmowie z Interia Sport.

Zobacz również:

Stracona szansa na medal w Tokio. "Nie ma złości i żalu"

Zaraz po igrzyskach zaczęłam aplikację adwokacką. Zaczęłam też pracować. Potem na świat przyszedł mój syn. Musiałam się przyzwyczaić do nowego trybu życia. Na początku nie wyobrażałam sobie tego, jak to wszystko można ze sobą pogodzić. Wydawało mi się, że braknie mi czasu na szermierkę. W pewnym momencie tak wszystko sobie poukładałam, że okazało się to możliwe. Teraz mam - po takiej przerwie - nawet jeszcze większą frajdę z tego sportu.

Od baletu do szermierki. To przyszła pani adwokat

Zobacz również:

Zobacz również:

Aleksandra Jarecka
Aleksandra JareckaMOHD RASFANAFP
Aleksandra Jarecka
Aleksandra JareckaMOHD RASFANAFP