Pięć godzin oczekiwania 15-letniego Szubarczyka. Na tę jedną partię
Mateusz Baranowski i Michał Szubarczyk jako ostatni z Polaków mieli szansę zaistnieć w drugim turnieju sezonu 2026/27 - Wuhan Open. Obaj we wtorek prowadzili po dwóch frejmach 2:0, Baranowski na starcie potyczki z Seanem O'Sullivanem popisał się "setką". A Szubarczyk doprowadził do dogrywki na czarnej w trzecim frejmie w starciu z Walijczykiem Duanem Jonesem. I ją przegrał, co zmieniło los spotkania. Grali do pięciu wygranych partii, 15-latek przegrywał już 2-4 i 0-39 w kolejnej rozgrywce. Odrobił straty, doprowadził do 3:4. I wtedy sędzia przerwał to spotkanie. Dokończono je wieczorem.

Kwalifikacje do Wuhan Open to druga rozgrywka w Main Tourze w sezonie 2026/27. Ta pierwsza odbyła się w poprzednim tygodniu, stawką był wyjazd do Chin na prestiżowy turniej China Open. I żadnemu z naszych zawodników ta sztuka się nie udała, jedynie Antoni Kowalski wygrał jedno spotkanie. A trzeba było aż trzy lub cztery - w zależności, od której rundy zaczynało się te eliminacje.
W Wuhan Open wygląda to trochę inaczej - są trzy rundy kwalifikacyjne, ale też pierwsza głównych zmagań odbywa się w Leicester. A główny turniej dopiero pod koniec sierpnia w Wuhanie. Kowalski musiał tu - jako jeden z czterech graczy w całej stawce - zaczynać od pierwszej rundy eliminacji. I niespodziewanie przegrał z 17-letnim debiutantem z Ukrainy Mychajło Łarkowem.
Dziś zaś swoje potyczki, w drugiej rundzie, zaczęli Szubarczyk i Baranowski.
Wuhan Open. Przerwany mecz Michała Szubarczyka. A sytuacja była już koszmarna
Rywalem Baranowskiego był Sean O'Sullivan - również debiutant, który jednak - poza nazwisklem i uprawianym sportem - nie ma nic wspólnego ze słynnym Ronniem. Polak zaczął fantastycznie, popisał się 102-punktowym brejkiem, pomylił się dopiero na kolorach. Do zera wygrał także drugą partię, a później wszystko się zmieniło. To Anglik przejął inicjatywę, kluczowa okazała się piąta partia. Baranowski prowadził na tyle wysoko, że rywal potrzebował jego faulu na kolorach. I doczekał się, takiego za siedem punktów. A później O'Sullivan wyczyścił stół, na czarnej przejął partię (55:50). Dorzucił dwie kolejne, awansował do kolejnego etapu.
Rywalem Szubarczyka był Walijczyk Duane Jones - gracz, który właśnie wypadł z grona profesjonalistów. Nie zdołał wywalczyć kolejnej karty w cyklu Q School, ale w niektórych turniejach może startować na statusie amatora - od najniższych rund. W poniedziałek wygrał w pierwszej rundzie kwalifikacji z Chińczykiem Dengiem Haohuim (5:3), dziś grał z Polakiem. A na lepszego czekał już Noppon Saengkham z Tajlandii - ten sam, którzy zatrzymał nastolatka z Lublina w ostatnim UK Championship.

Szubarczyk świetnie zaczął mecz z Walijczykiem, w dwóch pierwszych frejmach imponował spokojem, ładnie budował przewagę. I oba skończył brejkami notowanym, na 74 i 53 punkty.
Przewagę miał także w trzecim, prowadził 40:1, gdy spudłował niezbyt trudną czerwoną do dolnej kieszeni. Jones dostał bardzo dobry układ na stole, wykorzystał go niemal znakomicie. "Niemal", bo odskoczył na 65:40, ale na stole zostało 25 punktów. I te sześć ostatnich bil wbił jednak Polak. To oznaczało remis i dogrywkę na czarnej. Szubarczyk starał się trzymać czarną blisko bandy, ale w końcu zaatakował. I nie trafił, a dał dobrą szansę rywalowi, choć przez cały stół. Walijczyk ją wykorzystał. A później wyrównał na 2:2, tym razem "kradnąc" frejma 15-latkowi na ostatniej czarnej bili.
Po przerwie Polak znów był w lepszej sytuacji, miał prowadzenie (39:15), na stole zostały trzy ostatnie czerwone bile, wszystkie blisko bocznej bandy. To Jones lepiej zaprezentował się w tej końcówce, znów na czarnej skradł partię. A po kolejnym frejmie, mimo niezłego początku Michała, zrobiło się już 2:4.
Walijczyk potrzebował więc jeszcze jednej rozgrywki, by awansować. I prowadził w siódmym frejmie 39:0, gdy Michał zaczął pogoń. Doszedł do 36:39, później obaj grali bardzo taktycznie. Końcówka należała do nastolatka z Lublina, wygrał tu 72:53, nawiązał kontakt w meczu.
Zrobiło się więc 3:4, ale sędzia nie pozwolił na kontynuację. To nastąpiło dopiero po godz. 20, gdy zwolnił się jeden ze stołów.
Polak lepiej zaczął, ale gdy Jones podszedł do stołu, już Michała do niego nie dopuścił. Zaliczył ponad 100-punktowego brejka, wygrał mecz 5:3.








![Efektowne obrony na kortach Wimbledonu 2026. Zobacz najlepsze akcje [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1HYAFPCKSCDQ-C401.webp)



![Tenisowe emocje na Wimbledonie 2026: zobacz najlepsze zagrania [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1HPQAOLXVPT3-C401.webp)
