Show w meczu Szubarczyka, decydował rzut monetą. Prawdziwa próba nerwów
Po występie w UK Championship Michał Szubarczyk wrócił do kraju i wystartował w zmaganiach TOP16 Polskiej Ligi Snookera. "Na dzień dobry" rozprawił się 4:0 z Pawłem Rogozą, a następnie poległ 3:4 Mateuszowi Baranowskiemu. W swoim ostatnim grupowym starciu zmierzył się z Danielem Holoydą. Rywalizacja była bardzo zacięta, co potwierdza końcówka piątego frejma, gdy potrzebna była dogrywka, a o kolejności uderzeń decydował rzut monetą. Finalnie 14-latek wygrał 4:1, dzięki czemu awansował do ćwierćfinału zmagań.

Niezwykle głośno w ostatnim czasie jest o Michale Szubarczyku. Zaledwie 14-letni snookerzysta niedawno sprawił prawdziwą sensację i w prestiżowych zawodach UK Championship pokonał m.in. Jimmy'ego White'a oraz Jordana Browna. Lepszy okazał się dopiero zawodnik z Tajlandii, Noppon Saengkham. Mimo to nastolatek był jednym z największych objawień tego turnieju.
Jakiś czas po tych zmaganiach 14-latek wrócił do kraju i wystartował w zawodach TOP16 Polskiej Ligi Snookera. W dwóch pierwszych spotkaniach fazy grupowej zanotował jedno zwycięstwo oraz porażkę. W starciu otwierającym turniej pewnie pokonał Pawła Rogozę 4:0, a następnie po bardzo zaciętym spotkaniu uległ 3:4 Mateuszowi Baranowskiemu.
W ostatnim meczu tego etapu zmierzył się z Danielem Holoydą. Pierwszy frejm to prawdziwy popis umiejętności przez młodego zawodnika. Prowadził 31:0, a przy stanie 31:9 zaczął swoje show i "wyczyścił" stół. Zaliczył 82-punktowego breaka i wygrał partię 113:9.
Drugi frejm to całkowicie odmieniona gra przeciwnika. Holoyda wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie i dążył do wyrównania we frejmach. Szubarczyk próbował wywalczyć tę partię, lecz finalnie 97:38 lepszy okazał się właśnie starszy z zawodników. Było 1:1.
Szubarczyk nie dał za wygraną, to musiało się tak skończyć
Trzeci frejm był zdecydowanie jednym z najbardziej wyrównanych. Obaj zawodnicy korzystali ze swoich szans, gdy podchodzili do stołu, dzięki czemu oglądaliśmy wyśmienite widowisko. Było 18:17 dla Holoydy, a po chwili 49:48 dla Szubarczyka. Tę próbę nerwów lepiej wytrzymał 14-latek, który wygrał 67:48.
Czwarta partia to kolejny popis niedawnego uczestnika UK Championship. Od razu doprowadził do stanu 60:1. Daniel Holoyda próbował dorównać, lecz pomylił się, co wykorzystał młody snookerzysta i wygrał 69:40. We frejmach było 3:1.
Najlepsze było jednak przed nami. Frejm toczył się bardzo podobnie do trzeciej partii. Każdy z zawodników chciał wygrać, jednakże nie potrafił wypracować sobie odpowiedniej przewagi. W pewnym momencie tablica wyników wskazywała 71:64 dla bardziej doświadczonego z zawodników. Co ciekawe, wtedy na stole pozostała tylko czarna bila, punktowana siedmioma punktami.
Holoyda dwukrotnie miał szansę ją trafić i doprowadzić do wyniku 2:3, lecz się mylił. Szubarczyk w końcu trafił i doprowadził do remisu, po 71. Wtedy stało się jasne, że dojdzie do dogrywki na czarnej bili. Ten z zawodników, który trafi ją jako pierwszy, wygra frejma. O kolejności uderzeń decydował rzut monetą.
Trafiło na Szubarczyka. 14-latek ustawił białą bilę i od razu umieścił czarną w kieszeni, 78:71 i wygrana. Tym samym zanotował drugą wygraną w fazie grupowej i zajął 2. miejsce, dzięki czemu zagra w ćwierćfinale TOP16 PLS.












![Liga Konferencji w pigułce: najlepsze gole w 74 sekundy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2KCRVSB5SKGL-C401.webp)
