Rywalizacja w I Dywizji mistrzostw Europy U-20 toczy się w Portugalii. Reprezentacja Polski ma za sobą już dwa występy. Pokonała Litwę oraz gospodarzy turnieju.
Na godz. 18:30 w środę zaplanowano kolejne spotkanie. Tym razem rywalem biało-czerwonych będą Rosjanie. Wbrew wcześniejszym spekulacjom mecz nie zostanie zbojkotowany.
Rekord świata pobity po 16 latach. Wcześniej należał do Polki, to już dominacja
Polska - Rosja na ME. Po raz pierwszy od wybuchu wojny w Ukrainie. Otylia Jędrzejczak tłumaczy
Przed kilkoma tygodniami Przegląd Sportowy Onet zwrócił się do Polskiego Związku Pływackiego z pytaniem, czy jest wola, by do konfrontacji Polska - Rosja doszło. Odpowiedź napłynęła... trzy godziny przed rozpoczęciem gry.
"European Aquatics jest zrzeszone w ramach World Aquatics i aktualnie nawet nie zgadzając się z decyzją WA, musimy podążać wyznaczonym regułom. Natomiast European Aquatics wywalczyło w World Aquatics przedłużenie wdrożenia implementacji zawodników z Rosji i Białorusi do zawodów. Ten czas jest przeniesiony do 1 września. Dlatego aktualnie na zawodach w Europie zawodnicy tych krajów startują pod neutralną flagą" - czytamy w korespondencji PZP.
Kulisy tej sprawy wyjaśnia osobiście Otylia Jędrzejczak, szefowa związku pływackiego.
"Od momentu pojawienia się informacji o tym meczu, PZP jest w kontakcie z EA, a także z zawodnikami kadry narodowej. Aktualna decyzja jest taka, że zawodnicy zagrają w tym meczu, ponieważ zawodnicy z Rosji w Portugalii startują pod neutralną flagą. W innych dyscyplinach zawodnicy rywalizują z zawodnikami pod neutralną flagą, dlatego nie widzimy przeciwności, aby nasi zawodnicy także zagrali mecz" - tłumaczy mistrzyni olimpijska z Aten.
Dodaje, że oficjalnie nie jest to mecz z Rosją, a drużyną złożoną z zawodników neutralnych. "Nie ma po prostu możliwości odwołania tego meczu" - to kluczowa konstatacja w oświadczeniu PZP.
Onet zauważa, że polscy zawodnicy nie otrzymali żadnych instrukcji, jak powinni się w tej sytuacji zachować.
"Mamy pełne zaufanie do zawodników kadry narodowej, a także sztabu szkoleniowego. Jako Zarząd związku zostawiamy im decyzję odnośnie do zachowania naszej reprezentacji. Związek działa dla zawodników, oni są dla nas najważniejsi i nie będzie tu żadnych nacisków ze strony Zarządu PZP" - deklaruje Jędrzejczak, będąca szefową PZP.
W najbliższych dniach na portugalskim turnieju Polacy zagrają również z Finlandią i Gruzją.














