Putin wygłosił przemówienie. Szokująca decyzja. Rosyjski zbrodniarz oświadcza
Świat coraz bardziej bezradnie rozkłada ręce, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział już wprost, że zawiódł się na swoim odpowiedniku w Rosji Władimirze Putinie, ale zbrodniarz z Kremla w swoim szaleństwie wydaje się być nieprzejednany. Trwaniem na wojennym kursie z Ukrainą wytrąca kolejne, racjonalne argumenty, które powinny wpłynąć na zmianę dynamiki wydarzeń. Były KGB-owiec wziął udział w odbywającym się XIII Międzynarodowym Forum Sportu, gdzie od razu dostał na tacy powód, by móc zatriumfować.

Imperialistyczne zapędy i zapisanie się w historii Rosji jako przywódca, który po latach znów powiększył terytorium federacji - żądza Władimira Putina jest oczywista, a jej efektem trwająca tuż za naszą wschodnią granicą wojna w Ukrainie, gdzie niemal z dnia na dzień waży się porządek świata w naszej części Europy.
Putin i Rosja triumfują. Zbrodniarz z Kremla o "niezmiennym stanowisku"
Sytuacja jest arcytrudna, możni tego świata wybijają sobie zęby na pertraktacjach ze zbrodniarzem wojennym i jego otoczeniem. To wydaje się cały czas prowadzić wielką i brudną grę, w której nie ma żadnych świętości, o ludzkich życiach nawet nie wspominając.
Putin jednocześnie zawsze kochał, aby szukać sposobności do ogrzania siebie i zademonstrowania siły Rosji poprzez sport. Ale nie "zwykły sport", bo dla Rosji nawet w takim kontekście potrzebne są wielkie, pompatyczne słowa, takie jak "potęga". Najświeższy dowód płynie prosto z Samary, gdzie w dniach 5-7 listopada odbywa się XIII Międzynarodowe Forum Sportowe "Rosja - Potęga Sportu", na które przybył prezydent kraju.
Zbrodniarz jak na tacy otrzymał prezent, który posłużył mu do tego, aby w swoim stylu móc zatriumfować. Wielki upominek Rosji i Białorusi zaserwował niedawno Międzynarodowy Komitet Paralimpijski, który powziął decyzję o częściowym odwieszeniu zawieszenia sportowców z obu krajów. Efekt walnego posiedzenia w Seulu doprowadził do tego, że mają oni otwartą furtkę do udziału w zimowych igrzyskach paralimpijskich w 2026 roku. Decyzja zapadła podczas walnego posiedzenia w Seulu i otwiera ona drogę rosyjskim i białoruskim sportowcom do Mediolan-Cortina 2026 pod narodowymi flagami. Jedyny bufor bezpieczeństwa pozostał taki, że udział Rosjan i Białorusinów jest nadal zależny od indywidualnych dyscyplin i międzynarodowych federacji sportowych.
Dla Putina to jednak ogromny przełom, stąd jego płomienne przemówienie w Samarze.
- Sport ma jednoczyć ludzi i budować mosty między narodami. To szczytna misja, jedna z podstawowych wartości międzynarodowych organizacji sportowych. Nasze stanowisko pozostaje niezmienne: dostęp sportowców do turniejów międzynarodowych musi być równy, oparty na ich osiągnięciach sportowych, a w sporcie nie ma miejsca na politykę - powiedział Putin (cytat za up74.ru).
Putin, co podkreślają relacjonujące wydarzenie media, miał mocno zaakcentować podziękowania za, jak to ujął, "sprawiedliwą i wyważoną decyzję o przywróceniu Rosyjskiego Komitetu Paraolimpijskiego".
Ten sam portal ujawnił, jacy goście z zagranicy wzięli udział w dyskusji podczas sesji plenarnej. W tym gronie byli obecni ministrowie sportu Serbii, Białorusi, Kazachstanu i Zimbabwe, a do tego przewodniczący Narodowego Komitetu Olimpijskiego, wiceprzewodniczący Narodowego Komitetu Olimpijskiego oraz, podobno, pewni eksperci międzynarodowi.
Z kolei "Rossijskaja gazieta" cytuje też inną wypowiedź Putina, będącą w całkowitej opozycji do czynów, których od lat się dopuszcza. - Rosja opowiada się za współpracą między krajami i narodami opartą na równości, ścisłym poszanowaniu wzajemnych interesów i poszanowaniu kultur narodowych.












