Przez blisko 70 km "uciekał" przed Małyszem, a potem taki komunikat. Wielki sukces Polaka
Jak co roku w maju biegacze z całego świata wskoczyli w najwygodniejsze buty sportowe, aby pobiec w szczytnym celu. Podczas biegu Wings for Life w Poznaniu uczestników zgodnie z kilkuletnią już tradycją za kierownicą samochodu "gonił" Adam Małysz. Najwytrwalszy z biegaczy, Dariusz Nożyński, dogoniony przez "Orła z Wisły" został tuż przed 68. kilometrem. 46-latek pobił swój "personal best", a wkrótce potem otrzymał kolejne znakomite wieści.

W niedzielę 10 maja odbyła się 13. edycja biegu charytatywnego Wings for Life, podczas którego zbierane są fundusze na pomoc osobom z urazami kręgosłupa. Jest to bieg o tyle wyjątkowy, że uczestnicy ścigają się ze sobą, przy okazji... uciekając przez goniącym ich samochodem. Ten wyrusza na trasę 30 minut po oficjalnym starcie zmagań. Od kilku już lat w Poznaniu "goniącym" jest Adam Małysz.
"Raz biegłem ze wszystkimi, dwa razy biegłem w pandemii, raz przybijałem piątki, a w pozostałych edycjach jechałem samochodem. A że w tym roku odbędzie się 13. edycja, to wychodzi, że przede mną dziewiąty raz za kierownicą. To za każdym razem jest dla mnie coś specjalnego, bo i ta impreza jest wyjątkowa" - mówił w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego Onet" utytułowany skoczek narciarski i prezes Polskiego Związku Narciarskiego na kilkanaście dni przed biegiem.
Dariusz Nożyński z drugim najlepszym czasem na świecie w Wings for Life
W tegorocznej edycji najlepszy okazał się Dariusz Nożyński, dla którego był to dziewiąty triumf w biegu Wings for Life. Tym razem Adam Małysz "dogonił" 46-latka przed 68. kilometrem - biegacz pokonał dystans dokładnie 67,96 km, co było najlepszym wynikiem w karierze, a przy okazji najlepszym wynikiem w całym naszym kraju.
Wkrótce potem okazało się, że wynik ten pozwolił Nożyńskiemu na zajęcie drugiej lokaty na świecie. Dalej od niego pobiegł jedynie 35-letni Japończyk Jo Fukuda (78,95 km). "Każde zwycięstwo jest inne. Łączy je to, że ostatnie 7-8 kilometrów to czyste sportowe cierpienie. Za każdym razem chciałem już przestać, ale wtedy wkracza mentalność, dzięki której biegłem dalej" - mówił Dariusz Nożyński już po zakończeniu biegu w rozmowie z telewizją TVN.
W Poznaniu w biegu startował także olimpijczyk Michał Niewiński. Panczenista pokonał dystans 14,1 km, a po starcie podzielił się swoimi odczuciami w mediach społecznościowych. "Ale emocje. Coś niesamowitego. Dziękujemy wszystkim za obecność, energię i ogromne zaangażowanie w tak ważnej sprawie. To było naprawdę wyjątkowe doświadczenie - pełne pozytywnych emocji, dobrej energii i ludzi z ogromnym serduchem. Mamy nadzieję, że widzimy się za rok!" - napisał na Instagramie.







![Kapitalny zwrot akcji w finale! Legia Warszawa blisko tytułu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXW3909APPEU4-C401.webp)
