Proces Zofii N.-K. rozpoczęty. Grozi jej do 10 lat więzienia
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, w środę w Warszawie zaczął się proces windsurferki Zofii N.-K. Na ławie oskarżonych zasiadła właśnie medalistka igrzysk olimpijskich oraz notariusz. Są oskarżeni o odpowiednio "oszustwa na szkodę o znacznej wartości" oraz "niedopełnienie obowiązków służbowych". Zarzuty mają związek z przejęciem jednego z mieszkań w stolicy. Zostały postawione w 2023 roku.

W 2023 roku ruszyło śledztwo w sprawie rzekomego nielegalnego przejęcia mieszkania w centrum Warszawy od swojego ojca przez byłą windsurferkę Zofię N.-K. "Według śledczych stan zdrowia mężczyzny nie pozwalał, by w sposób świadomy mógł zrzec się mieszkania na rzecz swojej córki. Do rzekomego przekazania lokalu miało dojść tuż przed jego śmiercią. Sprawa wywołała rodzinną awanturę" - donosił Onet.
Dochodzenie zakończyło się w czerwcu 2024 r. Rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Norbert Woliński informował w tamtym czasie, że przeciwko kobiecie wpłynął oficjalny akt oskarżenia. Opierał się on na zarzucie "oszustwa na szkodę o znacznej wartości". Z kolei notariuszowi zarzucono "niedopełnienie obowiązków służbowych". Oboje nie przyznali się do winy.
Sama medalistka igrzysk olimpijskich wydała wtedy następujący komunikat (pisownia oryginalna): "Drodzy Kibice, Ostatnio wylewa się kolejna fala hejtu na moją osobę I moją Rodzinę.. Oczywiście pożywkę z tego maja media lewicowe, które chcą uprzykrzyć mi życie i podważyć mój autorytet sportowy. Jeszcze raz napisze: Nie mam nic do ukrycia!!!sprawa ma charakter rodzinny, w której zostałam pomówiona przez przyrodnie rodzeństwo i rodzoną siostrę...Na tym etapie postępowania nie mogę nic więcej napisać. Pozdrawiam serdecznie moich Kibicow".
Proces Zofii N-.K. rozpoczęty. Sędzia wyłączyła jawność
Akt oskarżenia wpłynął do sądu pod koniec 2024 r. Z kolei w tę środę w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga miała miejsce pierwsza rozprawa. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, obrońca N.-K. zawnioskował o wyłączenie jawności, wskazując na "charakter rodzinny i prywatny" sprawy. Do tego wniosku przyłączył się też obrońca notariusza. Sędzia przychyliła się do niego.
Następnie sędzia Ewa Grabowska zarządziła krótką przerwę, po której wyłączyła jawność procesu z uwagi na ważny interes prywatny
N.-K. grozi do 10 lat więzienia.









