Polina Krakowska nie żyje. Reprezentantka Polski miała 25 lat
Smutne informacje przekazał w poniedziałkowy wieczór klub Black Roses Posnania. W wieku zaledwie 25 lat zmarła była reprezentantka Polski w rugby w kategoriach młodzieżowych Polina Krakowska, występująca wcześniej pod nazwiskiem Charłamowa. Po zakończeniu przygody z tą dyscypliną, zajęła się sportami walki, jeszcze półtora miesiąca temu wystąpiła w mistrzostwach Europy w ramach Brazylijskiej Konfederacji Profesjonalnego Jiu-Jitsu. Była też fizjoterapeutką.

Polina Charłamowa przyjechała do Poznania z Chmielnickiego z rodziną niemal dziewięć lat temu, jeszcze przed pełnoskalową napaścią Rosji na Ukrainę. Kobiece rugby w Polsce raczkowało, zmagania odbywały się w formule siedmioosobowej, czyli olimpijskiej.
Nastolatka trafiła na treningi do sekcji rugby Black Roses Posnania. I do reprezentacji Polski U-18, w której wystąpiła w mistrzostwach Europy do lat 18 w Andorze (szóste miejsce), United World Games oraz Turnieju Nadziei Olimpijskich (zwycięstwa).
W maju 2017 roku Charłamowa wystąpiła w pierwszym w historii meczu polskiej drużyny kobiecej w rugby piętnastoosobowym. W Rudzie Śląskiej odbywał się "Polsko-Irlandzki Festiwal", miejscowe Diablice zostały zaproszone do rywalizacji z Arklow RFC Amazons. A że nie miały wystarczającej liczby zawodniczek, zaproszono do gry także zawodniczki z Krakowa, Warszawy, Sochaczewa i Poznania. W tym Polina z Black Roses Posnania. Choć to Irlandki występowały w swoim kraju w lidze w zmaganiach piętnastoosobowych, to przegrały 0:63.
- To były najlepsze czasy naszej kobiecej sekcji, Pola była bardzo obiecującą zawodniczką, była powoływana do reprezentacji Polski. W sezonie 2019/2020 zakończyła przygodę z rugby, ale została w Poznaniu. Tutaj mieszkała z całą rodziną - mówi ówczesny trener poznańskiej drużyny, ale także kadry juniorek Arkadiusz Mąkina, cytowany przez portal sp360.pl.
Polina Krakowska nie żyje. Pogrzeb odbędzie się w piątek 19 grudnia
Po zakończeniu przygody z rugby Polina nie porzuciła sportu - skupiła się na brazylijskim jiu-jitsu. Reprezentowała akademię sportów walki Gracie Barra, kilka tygodni temu wystąpiła w mistrzostwach Polski i mistrzostwach Europy. "Z niedowierzaniem i pękniętymi sercami informujemy o śmierci naszej koleżanki Poliny, która przez wiele lat dzieliła z nami matę i reprezentowała barwy akademii Gracie Barra. Jej serdeczność, otwartość i bezwarunkowa gotowość niesienia pomocy były absolutnie wyjątkowe. Nasza koleżanka, a dla wielu przyjaciółka i bratnia dusza pozostawia po sobie pustkę, ale również wiele ważnych wspomnień, które będziemy pielęgnować - napisał klub w swoich mediach społecznościowych.
Polina, mająca też polskie obywatelstwo, zmieniła nazwisko - ostatnio występowała już jako Krakowska, po swojej babci. Ukończyła bowiem poznańską AWF, była certyfikowaną fizjoterapeutką. A na początku tego roku napisała w swoich mediach społecznościowych:
"Przez długi czas wysyłałam CV i… cisza. Moje nazwisko brzmiało obco - miało rosyjskie korzenie. Odzew ze strony pracodawców? Minimalny. W końcu zdecydowałam się na zmianę nazwiska na rodowe mojej babci - Krakowska. Nagle coś się zmieniło. W krótkim czasie dostałam trzy ciekawe oferty pracy. Moje kompetencje pozostały dokładnie takie same. CV - niemal identyczne. Co więc się zmieniło?" - zastanawiała się, ile osób mogło stracić szanse tylko z uwagi na pochodzenie.
Polina odeszła w wieku zaledwie 25 lat. Pogrzeb odbędzie się w piątek 19 grudnia na cmentarzu przy ul. Nowina w Poznaniu - o godz. 11.45.









