Po medalu igrzysk wyjechała z Polski, to się opłaciło. "Zawsze chciałam"
Ma na koncie medal olimpijski zdobyty w Paryżu wraz z koleżankami w rywalizacji drużynowej szpadzistek. Teraz jednak odniosła życiowy sukces indywidualnie. I to wszystko po tym, jak na rok wyjechała z Polski. Po igrzyskach postanowiła spróbować czegoś nowego i to się opłaciło. Alicja Klasik została bowiem medalistką mistrzostw Europy. I wcale nie wyklucza, że w przyszłości na dłużej opuści kraj.

Alicja Klasik była najlepszą Polką w turnieju indywidualnym szpadzistek w igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Zajęła 15. miejsce. W rywalizacji drużynowej pojawiła się na planszy tylko w pierwszym starciu z USA. Potem ówczesny trener kadry Bartłomiej Język korzystał z innych zawodniczek.
Nie dziwi zatem, że wtedy brązowy medal zdobyty przez Polki nie cieszył Klasik aż tak bardzo. Nie brała bowiem udziału w przegranym starciu z Francją w półfinale i thrillerze w walce o medal z Chinkami, wygranym jednym trafieniem.
Wspaniały dzień Polaków, dwa medale mistrzostw Europy. Tyle lat czekania
- Mieliśmy spotkanie przed drużynową rywalizacją na igrzyskach, gdzie omawialiśmy różne możliwości i zostałam wówczas poinformowana o tym, że prawdopodobnie zejdę w trakcie zawodów. Na pewno nie podobała mi się ta decyzja, bo wiadomo, że każdy sportowiec chce walczyć o sukcesy. Wszyscy przecież jesteśmy ambitni, więc jest to dla nas ważne, żeby własnymi rękami wywalczyć medal. Wtedy może była złość, ale z perspektywy czasu nie mam czego żałować, bo mamy medal dla Polski jako drużyna, więc jestem zadowolona - wracała Klasik wspomnieniami w rozmowie z Interia Sport do wydarzeń sprzed dwóch lat, kiedy to została najmłodszą polską medalistką igrzysk w Paryżu.
Zaraz po medalu igrzysk wyjechała z Polski
Po tej imprezie u Klasik doszło do dużej zmiany. Wyjechała bowiem z Polski.
- Od kilku lat planowałam wyjazd z kraju. Pomyślałam sobie, że idealnym momentem będzie czas po igrzyskach. To zawsze jest dla sportowca luźniejszy okres, ale też moment na spróbowanie nowych rzeczy. Zawsze bardzo chciałam wyjechać do Włoch, więc pojechałam na Erasmusa do Rzymu. Tam studiowałam, ale też trenowałam z najlepszymi zawodniczkami na świecie. Po powrocie do Polski nawet zastanawiałam się, czy nie wyjechać tam na dłużej, by podnosić swoje umiejętności, ale - na ten moment - podjęliśmy decyzję z trenerem, że dla dobra drużyny lepiej będzie jeśli zostanę w Polsce i będziemy mogły razem trenować. Nie wykluczam jednak w przyszłości zmiany decyzji. Na pewno zrobię listę plusów i minusów i podejmę decyzję - zapowiedziała Klasik.
Czas spędzony we Włoszech zaczyna owocować. Klasik, która była mistrzynią świata w kategorii do lat 17, odniosła teraz życiowy sukces w seniorskiej szpadzie indywidualnie. 22-latka sięgnęła bowiem w Antony po brązowy medal mistrzostw Europy.
Jeśli chodzi o występy indywidualne, to na pewno jest dla mnie życiowy sukces. To jeszcze do mnie nie dociera, bo jednak indywidualne sukcesy trochę inaczej smakują, a jeszcze w kategorii seniorskiej, to już w ogóle
Droga z młodszych kategorii wiekowych do seniorskich sukcesów nie jest łatwa, ale szpadzistka RMKS Rybnik pokazuje, że świetnie sobie radzi.
- W seniorskiej szermierce, w której mieszają się kategorie, trudno jest przebić się do czołówki, a jednak tego dokonałam. Oczywiście ważne są umiejętności, ale na tym poziomie potrzeba też trochę szczęścia w drabince - przyznała polska medalistka olimpijska.
Medal, który zmienił jej życie. Znowu jednak szuka sponsora
Na ten moment jest jedyną zawodniczką z medalowej drużyny z Paryża, która wciąż startuje. Wszystkie pozostałe nasze panie urodziły dzieci i mają przerwę macierzyńską.
A jak zatem zmieniło się życie Klasik sukcesie na igrzyskach?
- Ten medal zmieniło nieco moje życie. Na pewno na lepsze. Chyba idę w dobrym kierunku. Zresztą wyniki to potwierdzają. Na krótki czas udało mi się nawiązać współpracę ze sponsorami. Nie mam jednak nic dużego i stałego. Cały czas szukam kogoś, kto we mnie zainwestuje. Na pewno jednak ten medal otworzył moją głowę na poszukiwania sponsorów - przyznała Klasik.
Zaraz po igrzyskach otrzymała angaż w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym. To jest bardzo ważne, bo ma stałą pensję i spokojnie może się skupić na treningach.
- Dzięki temu, że jestem zatrudniona w wojsku, to mogę i pracować, i rozwijać się jako żołnierz, ale też jako sportowiec, więc no to jest dla mnie super opcja. Angaż dostałam zaraz po sukcesie w Paryżu, więc to jest duży plus po zdobyciu medalu - powiedziała.
Najpierw obrona pracy, a potem walka o medale MŚ
Przed naszą szpadzistką gorące dni. Na Uniwersytecie Śląskim, na którym studiuje zarządzanie zasobami ludzkimi w organizacji, zalicza ostatnie egzaminy. Z kolei 15 lipca ma obronę pracy licencjackiej. Trzy dni później wylatuje na mistrzostwa świata w szermierce (22-30 lipca) w Hongkongu.
Jadę na te mistrzostwa świata z dużymi nadziejami, bo nie ma się co ograniczać w głowie. Ten medal mistrzostw Europy dał mi kopa i jeszcze bardziej zmobilizował. Pokazał, że jestem już gotowa na osiąganie sukcesów. Dlatego będę walczyła o medal, ale też skupię się na rywalizacji drużynowej, bo ostatnio gorzej nam idzie. Liczę jednak na to, że na mistrzostwach świata karta się odwróci
Ona teraz trenuje w kadrze pod okiem Artura Fajkisa, który na stanowisku trenera reprezentacji zastąpił Języka. Nowy szkoleniowiec naszych szpadzistek właściwie od dziecka prowadził Klasik.
- Mam nadzieję, że wyjdzie nam to na plus, bo wiem, że różnie z tym jest, jeśli chodzi o relacje, ale uważam, że trener Artur jest dobrym trenerem i mam nadzieję, że jeszcze nieraz poprowadzi nas do medalu na tych najważniejszych imprezach - mówiła Klasik.
Ona do szermierki trafiła w wieku kilku lat, bo tak zdecydowali rodzice. Do szkoły muzycznej chodziła jej siostra, a akurat sekcja szermiercza była w pobliżu. Rodzice mogli zatem za jednym razem zawozić córki na zajęcia.
Poza sportem i studiowaniem nasza medalistka olimpijska szkoli grę na ukulele i kalimbie. Jakby mało było jej szermierki, to zajęła się jeszcze slacklinem, czyli wykonywaniu tricków na taśmie.
- To niezwykle rozwija mięśnie głębokie, ale też pomaga w koordynacji w sporcie - zakończyła.
Zobacz również:














