Ostatni taniec Pudzianowskiego na Malcie. Porażka na pożegnanie, ale co się stało później. Niebywałe sceny
Mariusz Pudzianowski to ikona polskiego sportu. Na początku XXI wieku wszyscy Polacy zachwycali się zawodami strongman, w których prawdziwym dominatorem był "Pudzian". Polak pięciokrotnie zdobył tytuł mistrza świata, a po piętach najbardziej deptał mu olbrzym z Litwy - Zydrunas Savickas. W końcu rywal dopiął swego i "zabrał" złoto Pudzianowskiemu. To był "last dance" Pudzianowskiego, który po zawodach udzielił słynnego wywiadu.

Mariusz Pudzianowski karierę strongmana rozpoczął w 1999 roku i bardzo szybko wspiął się na szczyt. Już w tym roku wspólnie z Jarosławem Dymkiem zdobył brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Świata Par. To był jednak dopiero zwiastun tego, co wydarzyło się w kolejnych latach.
Litwin deptał Pudzianowskiemu po piętach. W końcu dopiął swego
Pudzianowski wywalczył prawdziwy worek medali w Polsce i na świecie. Został m.in. pięciokrotnie mistrzem świata (2002, 2003, 2005, 2007, 2008). Jednym z jego najgroźniejszych rywali na świecie był Zydrunas Savickas. Litwin deptał po piętach Pudzianowskiemu, aż w końcu dopiął swego. Miało to miejsce na początku października 2009 roku na Malce. To właśnie tam odbywały się mistrzostwa świata.
Pudzianowski nie był wówczas w najlepszej formie. Po czterech z siedmiu konkurencji zajmował drugie miejsce i tracił do rywala z Litwy 6,5 punktu. Później doszło do zwrotu akcji i "Pudzian" wrócił do gry. Polak zajął drugie miejsce w przeciąganiu łodzi w siadzie (Savickas był ósmy). Tym samym Litwin miał tylko 0,5 pkt przewagi. W szóstej konkurencji, jaką był martwy ciąg, najlepszy okazał się Litwin, a tuż za jego plecami znalazł się Polak. Tak więc przed ostatnią konkurencją Pudzianowski tracił dwa "oczka".
O tytule mistrzowskim decydowały kule. Konkurencję wygrał Travis Ortmayer, drugi był Savickas, a Polak ukończył tę konkurencję dopiero na piątej lokacie. Tak więc ostatecznie zdobył srebrny medal i został zdetronizowany przez Savickasa w swoim ostatnim międzynarodowym starcie.
Pudzianowski ze srebrem, ale co się stało później. Hit internetu
Po zawodach Pudzianowski udzielił wywiadu, który natychmiast okazał się hitem internetu. - Trzecią uderzyłem, ale to by nic nie dało i tak, to by nic nie dało, nawet jakbym wygrał, nie dało by nic. To by nic nie dało, bo on był drugi w kulach. Nawet jakby był pierwszy, to on musiałby być czwarty. I tak by nic nie dało i tak - powiedział.
Dla Pudzianowskiego to było pożegnanie z mistrzostwami świata strongman. Polak miał już w planach rozpoczęcie kariery w MMA. Nieco ponad dwa miesiące później stoczył pierwszy pojedynek w organizacji KSW, a naprzeciwko niego stanął Marcin Najman.
Litwin z kolei kontynuował swoją karierę. Łącznie miał na swoim koncie sześć tytułów najsilniejszego człowieka na świecie. Savickas startował także m.in. w zawodach organizowanych przez Arnolda Schwarzenegera. W Wilnie prowadzi własną siłownię. Z kolei w 2011 roku został wybrany radnym tego miasta.












