Niespodziewana śmierć 35-letniego sportowca. "Odszedł o wiele za wcześnie"
Nie żyje Ryan Mallett. Były gwiazdor futbolu amerykańskiego a do niedawna trener na krótko po świętowaniu 35. urodzin wybrał się ze znajomymi nad morze, gdzie doszło do tragicznego wypadku z jego udziałem. Mężczyzna podczas kąpieli został wciągnięty pod wodę, a lekarzom nie udało się go uratować. Byłego zawodnika NFL pożegnali przedstawiciele klubów, w których niegdyś występował, oraz koledzy z boiska.

Ryan Mallett swego czasu brylował na stadionach jako zawodnik futbolu amerykańskiego. Miłością do tej dyscypliny sportowej 35-latek zaraził się od ojca, który niegdyś spełniał się w roli trenera. W 2011 roku Amerykanin rozpoczął swoją przygodę w NFL, gdy został zawodnikiem drużyny New England Patriots. W kolejnych latach występował jeszcze w barwach takich drużyn jak Houston Texans i Baltimore Ravens.
W 2017 roku Mallett przeszedł na sportową emeryturę. Nie było to dla niego jednak pożegnanie z futbolem amerykańskim. Po zakończeniu kariery został bowiem trenerem. Ostatnio pełnił rolę szkoleniowca w szkole średniej w Arkansas. Niestety, były gwiazdor NFL nie będzie miał już okazji zarażać młodzieży miłości do sportu.
Nie żyje Ryan Mallett. Były futbolista zmarł na krótko po świętowaniu 35. urodzin
Jak informują amerykańskie media, 27 czerwca doszło do tragicznego wypadku z udziałem byłego futbolisty. Ryan Mallett wybrał się ze znajomymi nad morze przy Gulf Shore Drive w Destin na Florydzie, by spędzić czas i skorzystać z wakacyjnej pogody. Gdy 35-latek przebywał w wodzie, silny prąd ściągnął go pod powierzchnię. Gdy tylko Amerykanin zniknął, ruszono mu na pomoc. Niestety, gdy ratownicy wyciągnęli go na brzeg, Mallett już nie oddychał. Mężczyznę przewieziono do szpitala. Niestety, jego stan był na tyle poważny, że lekarzom nie udało się go uratować.
Na tragiczne wieści od razu zareagowało środowisko sportowe w Stanach Zjednoczonych. Byłego sportowca pożegnali m.in. przedstawiciele zawodowej ligi futbolu amerykańskiego. "Rodzina NFL jest głęboko zasmucona odejściem Ryana Malletta. Nasze myśli są z jego rodziną i bliskimi" - napisano w oświadczeniu. Obojętnie wobec wielkiej tragedii nie przeszedł także były klub 35-latka, New England Patriots.
Jesteśmy niezwykle zasmuceni informacją o nagłej i niespodziewanej śmierci naszego byłego rozgrywającego Ryana Malletta. Nasze myśli są teraz z jego rodziną, kolegami z drużyny i wszystkimi, którzy opłakują tę stratę
Poruszający wpis opublikował także były kolega Malletta z boiska, JJ Watt. "Odszedł o wiele za wcześnie. Spoczywaj w pokoju bracie" - napisał. Jak się okazuje, w tym samym miejscu w ostatnich tygodniach utonęło już jedenaście osób. Powodem są, jak podają miejscowe media, bardzo silne przybrzeżne prądy.
Zobacz również:













