Nie żyje 15-letnia Lena Wojtaszek. Przejmujące wspomnienia jej trenera
- Przykro mi, że w takiej sprawie musimy rozmawiać. Dla mnie, dla całej społeczności klubowej i całego środowiska to po prostu wielki szok - mówi nam Marek Wyka, pierwszy szkoleniowiec niezwykle utalentowanej młodej zawodniczki Leny Wojtaszek. Sportsmenka zmarła nagle w wieku 15 lat.

Na razie nie są znane powody śmierci zawodniczki. Tragiczne wieści jako pierwsza przekazała Polska Federacja Taekwon-do w komunikacie w mediach społecznościowych.
"Z nieopisanym bólem i żalem informujemy, że odeszła od nas Lena Wojtaszek. Miała zaledwie 15 lat. Nie potrafimy w chwili obecnej napisać nic więcej, ponieważ szok jest przeogromny... Spoczywaj w pokoju" - napisali przedstawiciele federacji na Facebooku.
W szoku po informacji o śmierci swojej podopiecznej jest przede wszystkim pierwszy trener Leny Wojtaszek, Marek Wyka, który wielokrotnej jeździł z zawodniczką na obozy i zawody sportowe.
- Przykro mi, że w takiej sprawie musimy rozmawiać. Dla mnie, dla całej społeczności klubowej i całego środowiska to po prostu wielki szok. Po prostu, gdy dowiedziałem się o jej śmierci, nie mogłem uwierzyć - mówi dla Interii Sport wyraźnie poruszony śmiercią zawodniczki szkoleniowiec.
Nie żyje 15-letnia zawodniczka. Miała ogromny talent
Trener podkreśla, że opinie o wielkim talencie Leny nie były przesadzone. Jako przykład podaje pierwszy start w karierze młodej zawodniczki, który zapamiętał na długo.
- Doskonale pamiętam jej debiut. Miała wtedy 10 lat i od razu wygrała wszystkie walki kontaktowe - nawet finał - przez techniczny nokaut. Pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem. Pamiętam jakby to było dzisiaj - podkreśla trenera Wyka.
- Była bardzo utalentowaną zawodniczką, opinie o tym na pewno nie były na wyrost - dodaje i pokazuje nam zdjęcia sprzed pięciu lat z mistrzostw Polski w taekwon-do, po których 10-letnia Lena otrzymała powołanie do kadry narodowej.

W środę o godzinie 12:00 w Świdnicy odbędzie się pogrzeb 15-latki. Przedstawiciele klubu z Nysy, w którym szkoliła się Natalia, wezmą udział w uroczystościach pogrzebowych. Mają też wstępne plany, jak uhonorować w późniejszym czasie utalentowaną zawodniczkę.
- W środę będziemy uczestniczyć w pogrzebie. Rozmawialiśmy już szefem Polskiej Federacji Taekwondo jak uhonorować Lenę, ale nie mamy jeszcze wszystkiego doprecyzowanego i nie chcę wychodzić przed szereg. To plany na później, bo teraz towarzyszą nam jednak zupełnie inne emocje: smutek, żal i szok, że Leny nie ma już z nami - mówi szkoleniowiec.
Rozmawiał Szymon Łożyński, dziennikarz Interia Sport









