Mateusz Polaczyk, Michał Pasiut i Dariusz Popiela, choć razem mają 114 lat, to jednak walczyli o medal, zajmując ostatecznie czwarte miejsce, a Klaudia Zwolińska, Dominika Brzeska i Hanna Brzeska piąte w rywalizacji drużynowej podczas mistrzostw świata w slalomie kajakowym w amerykańskim Oklahoma City.
Męska drużyna dostała cztery sekundy karne, a żeńska dwie. Gdyby obie ekipy popełniły po jednym błędzie mniej, męski zespół cieszyłby się ze złota, a żeński z brązu.
Klaudia Zwolińska znowu pisze historię. Kolejny medal naszej mistrzyni
Protest Polaków. Mogło być złoto MŚ
- Konkurencja drużynowa ma w Polsce wielkie tradycje i od lat zdobywamy w niej medale mistrzostw świata oraz Europy. Wykonaliśmy dobrą pracę i składaliśmy protest, bo nie wiemy, skąd wzięły się cztery sekundy karne. Cieszy, że jako indywidualiści potrafimy stworzyć świetnie współpracujący zespół - podsumował Popiela.
Sędziowie dwukrotnie nałożyli na Polaków kary za dotknięcie bramek.
Żaden z nas tego nie poczuł i nikt się nie przyznaje. Szkoda, bo to jakiś minimalny drobiazg, a jest decydujący. Zespoły i kajakowy cross to najbardziej widowiskowe konkurencje i zawsze mówię, że gdy ktoś chce przekonać się, jak fajne są kajaczki to powinien to zobaczyć
- Na mistrzostwach świata każdy prezentuje wysoki poziom. W drużynie najważniejsze jest trzymanie się swoich zadań i wzajemne zaufanie. Jeśli każdy realizuje swój plan i nie przeszkadza kolegom, wtedy osiąga się najlepszy wynik - podkreślił Pasiut.
Nasze kajakarki o krok od medalu MŚ
Paniom do złota brakło więcej, ale gdyby Danek nie dotknęła jednej bramki, miałyby brązowy medal. I tak jednak reprezentantki Polski na mecie były zadowolone ze swojej postawy.
- To był bardzo dobry przejazd. Zrealizowałyśmy założenia i przez całą trasę trzymałyśmy formację. Zespół cały czas zdobywa doświadczenie, a jeśli nadal będziemy robić takie postępy, możemy być naprawdę bardzo mocne - mówiła Zwolińska, która kilka godzin wcześniej wygrała kwalifikacje w K-1.
- W zespołach najważniejsza jest współpraca i komunikacja. Trzeba cały czas obserwować koleżanki i dostosowywać się do ich jazdy. To zupełnie inne ściganie niż indywidualne, ale z każdym startem nabieramy doświadczenia i jesteśmy coraz lepsze - mówiła Danek.
Klaudia Zwolińska najlepsza w kwalifikacjach. Rozbudziła apetyty na kolejny sukces
Przed rokiem w Australii Zwolińska została mistrzynią świata w K-1 i C-1. Teraz w USA z wysokiego "C" rozpoczęła starty w K-1, wygrywając kwalifikacje ex aequo z Niemką Ricardą Funk.
Jak na kwalifikacje płynęło mi się naprawdę dobrze. Pierwszy przejazd na mistrzostwach świata zawsze wiąże się z nerwami, bo można na nim bardzo dużo stracić. Cieszę się jednak, że wszystko miałam pod kontrolą i zrealizowałam plan. Wiedziałam, że są jeszcze rezerwy, ale nie chciałam niepotrzebnie szarpać, bo to były dopiero kwalifikacje. Trasa była szybka, więc od początku było wiadomo, że trzeba będzie się ścigać do samej mety. Zależało mi też na jak najwyższym miejscu, żeby zyskać więcej czasu na regenerację przed półfinałem
Do półfinału awansowała jeszcze była mistrzyni świata juniorek Hanna Danek. Odpadła Dominika Brzeska.
Wśród panów z bardzo dobrej strony pokazał się Polaczyk, który był czwarty w kwalifikacjach. Poza nim w półfinale popłynął jeszcze Popiela i Pasiut.
Po dwóch dniach rywalizacji i dwóch konkurencjach medalowych Polacy na razie nie mają jeszcze ani jednego krążka, ale ich koronne konkurencje dopiero przed nimi. W środę (22 lipca) zaplanowano kwalifikacje kanadyjkarek i kanadyjkarzy oraz rywalizację drużynową w kanadyjkach, w czwartek (23 lipca) odbędą się półfinały i finały w rywalizacji w kajakach, a w piątek (24 lipca) w kanadyjkach. Z kolei na sobotę (25 lipca), która będzie ostatnim dniem mistrzostw w Oklahoma City, zaplanowane są finały w kajakowym crossie.
***
Relacje z MŚ w slalomie kajakowym dostępne są na antenach Polsatu Sport i w Polsat Box Go.
Zobacz również:










![Ekstraklasa: Legia - Radomiak. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N64F1XCVEERN2-C401.webp)




