Michał Milowicz startował w mistrzostwach Polski. "Przygotowywałem się do kariery sportowca"

Michał Milowicz
Michał MilowiczArtur Zawadzki/REPORTEREast News

Zobacz również:

Dusił mnie, nie mogłem nic zrobić, więc pokornie przyjąłem komunikat. To był przełomowy moment. Następnego dnia mój tato powiedział: "Synku, w kinie grają "Wejście smoka", idziemy na film". Zobaczyłem Bruce’a Lee, pokochałem jego karate i następnego dnia zapisałem się do domu kultury na Żoliborzu na shōtōkan.
Michał Milowicz
Michał Milowicz Artur Zawadzki/REPORTER East News

Zobacz również:

Michał Milowicz
Michał MilowiczVIPHOTOEast News
Fani znają piosenki, mają płyty, ten spektakl wciąż jest żywo obecny w naszej kulturze. Jest to pierwszy z krwi i kości musical stworzony w Polsce. Ja czuję dumę, że mogłem w nim występować, również na Broadwayu. Na początku lat 90-tych wyjazd do Nowego Jorku i występowanie na jednej z najsłynniejszych scen świata, było dla nas absolutnie kosmicznym przeżyciem.
Przekonałem się o tym wielokrotnie. Nie raz po chwili rozmowy ktoś mi mówił: "Ja to pana nie lubiłem, a pan jest fajny gość". A kiedy zapytam, dlaczego byłem tak odbierany przez tę osobę, to w odpowiedzi słyszę, że wydawałem się bufonem, a po bezpośredniej rozmowie wrażenie staje się zupełnie odwrotne.

Zobacz również:

Maciej Stolarczyk: Adrian Siemieniec utrzymuje wewnętrzny spokój. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?