Miała reprezentować Polskę, trafiła do szpitala. Mówi o zagrożeniu życia
Angelika Wątor od lat mierzy się z problemami zdrowotnymi i choć w ostatnim czasie te uniemożliwiały jej występy na najwyższym poziomie, Polka nie poddawała się i dawała się z siebie wszystko na zawodach, bez względu na ich rangę. Teraz szablistka miała reprezentować nasz kraj na mistrzostwach świata Armii, tuż przed rozpoczęciem imprezy trafiła jednak na stół operacyjny.

Angelika Wątor od lat uchodzi za jedną z najbardziej walecznych i utalentowanych polskich szablistek. Zdobywała złoto Igrzysk Europejskich w Baku, stawała na podium Pucharu Świata i reprezentowała Polskę na arenie międzynarodowej, jednocześnie pełniąc służbę w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym. Jednak za jej sukcesami kryje się długa i bolesna historia walki o zdrowie.
Problemy zdrowotne towarzyszą jej od lat. Już w sierpniu mówiła o długiej walce z bólem kolana po rekonstrukcji więzadła ACL. Przez trzy lata zmagała się z przewlekłym cierpieniem, które towarzyszyło jej niemal codziennie. Niejednokrotnie rywalizowała na planszy ze łzami w oczach, ukrywając cierpienie przed otoczeniem. Zdarzało się, że w trakcie zawodów uciekała do toalety, by wypłakać się z bólu, a potem wracała i walczyła dalej, powtarzając sobie, że "ból jest chwilowy, a chwała wieczna". To zdanie oddaje jej niezwykłą determinację, ale także pokazuje, jaką cenę płaciła za możliwość uprawiania sportu na najwyższym poziomie.
Nie był to jednak jedyny dramat zdrowotny w jej życiu. W wieku zaledwie 27 lat Angelika przeszła podwójną mastektomię. Operacja była konsekwencją stanu zapalnego, który groził poważnymi komplikacjami. Mimo ogromnego ciosu i konieczności długiej rekonwalescencji, Wątor wróciła do sportu. Teraz planowała wystąpić na mistrzostwach świata Armii. Niestety, tuż przed startem imprezy Wątor ponownie trafiła na stół operacyjny.
Angelika Wątor po kolejnej operacji. Apeluje do kibiców. "Nie normalizujmy tego"
Sportsmenka za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała, że przeszła poważną operację, która zmusiła ją do przerwy od treningów i wykluczyła ją z czempionatu. Jak przyznała, nie była to planowana interwencja medyczna, lecz nagła sytuacja zagrażająca życiu. "Mistrzostwa Świata Armii w tym roku nie dla mnie. (...) Przykro mi, że nie mogłam reprezentować Polski na zawodach. Przykro mi też, kiedy widziałam łzy mojego syna, bo nie byłam w stanie wziąć go na ręce. (...) To nie była operacja, którą można przewidzieć. To była chwila, w której zrozumiałam, jak cienka bywa granica między codziennością a zagrożeniem życia" - wyjawiła.
W dalszej części wpisu szablistka wystosowała ważny apel do kibiców. "Dziś wiem jedno: ból to nie oznaka słabości. Ból to nie "uroda kobiety". Ból to alarm, że dzieje się coś nie tak. Nie normalizujmy go. Dziś zostają ze mną kolejne blizny - przypomnienie, jak silna jestem. Ale też znak, jak bardzo pragnę spokoju. (...) Piszę to, bo wierzę, że żadna z nas nie powinna lekceważyć swojego bólu. Słuchajcie siebie. Dbajcie o siebie. Szukajcie odpowiedzi. Bo zdrowie nie jest luksusem, jest fundamentem naszej siły" - podkreśliła.






![GKS Katowice - Jagiellonia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSCHEMIML4RLM-C401.webp)
![Projekt Warszawa - Ziraat Bankasi. O której i gdzie oglądać mecz o trzecie miejsce Ligi Mistrzów? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSOFARJFJECKS-C401.webp)



