Komunikat World Snooker Tour po meczu Szubarczyka. Polak już ogłosił
W poniedziałek w Sheffield rozpoczęły się mistrzostwa świata w snookerze - dokładniej zaś, czteroetapowe eliminacje do gry w Crucible Theatre. Na stole w English Institute of Sport jako pierwszy z trzech reprezentantów Polski swój mecz zakończył Michał Szubarczyk. Nie bez nerwów, ale 15-letni reprezentant Polski pokonał trzykrotną kobiecą mistrzynię świata Ng On-yee z Hongkongu 10:7. Na komunikat World Snooker Tour nie trzeba było długo czekać. Organizacja miała ważny powód.

Mistrzostwa świata w Sheffield tradycyjnie kończą sezon w Main Tourze - są one podzielone na dwa etapy. Najlepsza 16 w rankingu World Snooker Tour przystąpi do rywalizacji w słynnym Crucible Theatre w Sheffield w drugiej połowie kwietnia. A reszta profesjonalistów gra wcześniej w English Institute of Sport, stawkę zaś uzupełniają najlepsi zawodnicy nie mający statusu zawodowców.
Z tego grona wyłoniona zostanie kolejna szesnastka, która też zagra w Crucible.
W gronie uczestników mistrzostw świata jest aż trzech Polaków: Michał Szubarczyk, Mateusz Baranowski i Antoni Kowalski. Ten ostatni zacznie rywalizację w czwartek, od drugiej rundy. Szubarczyk i Baranowski pokazali się już w poniedziałek. 15-latek z Lublina miał zaplanowane na ten dzień obie sesje starcia z Ng On-yee, trzykrotną mistrzynią świata. A Baranowski tylko jedną w potyczce z Austriakiem Florianem Nuessle.
On w meczu do 10 wygranych frejmów prowadzi 6:3, dokończenie we wtorek od godz. 15.30.
Informacja od World Snooker Tour zaraz po meczu. Michał Szubarczyk znów jest "naj"
Szubarczyk też prowadził po pierwszej sesji z zawodniczką z Hongkongu 6:3, po starcie drugiej podwyższył na 8:3, po czym popełnił sporo błędów w końcówce 12. frejma. Ng On-yee złapała oddech, zmniejszyła stratę (6:8), znów mocno liczyła się w walce o drugą rundę. 15-latek z Lublina zdołał jednak opanować emocje na tyle, że dołożył brakujące dwa frejmy - i awansował. Rok temu ta sztuka mu się nie udała, wtedy przegrał 8:10 ze Szkotem Deanem Youngiem.

Teraz zaś, jak się okazało, Polak napisał swoistą historię w snookerowych mistrzostwach świata, które mają przecież historię sięgającą 1927 roku. Rok temu został najmłodszym graczem wszech czasów z profesjonalną licencją - miał wtedy 14 lat. A teraz, w wieku 15 lat, 2 miesięcy i 25 dni, został najmłodszym zawodnikiem z wygranym meczem w mistrzostwach świata. Poprawił poprzedni rekord z 2022 roku, który należał do Walijczyka Liama Daviesa, wtedy niespełna 16-letniego. On pokonał wówczas 6:4 cenionego Irlandczyka Aarona Hilla.
- Jednym z moich pierwszych marzeń było to, by zagrać w Crucible. I może w tym albo kolejnym roku uda mi się zostać tym najmłodszym graczem, który tam wystąpi - mówił Szubarczyk zaraz po meczu, cytowany przez WST. Aby tak się stało, musi wygrać jeszcze trzy pojedynki: najpierw w środę (dokończenie w czwartek) z Anglikiem Sandersonem Lamem, później - jeśli wygra - w sobotę z Hoseinem Vafaei z Iranu. Ewentualną czwartą rundę, już o wejście do Crucible, zaplanowano w tej ścieżce na wtorek 14 kwietnia.
Cieszę się z tej gry tutaj, presja czy oczekiwania nie działają na mnie źle. Marzę o grze w mistrzostwach świata od około sześciu lat.
We wtorek po godz. 15.30 swoje spotkanie pierwszej rundy z Florianem Neusslem z Austrii będzie kończył mistrz Polski - Mateusz Baranowski.











