Już bez Polaków, a tu taki pokaz mocy. Spektakl Trumpa na UK Championship
Jeden z najważniejszych snookerowych turniejów w kalendarzu, UK Championship, wkracza w decydującą fazę. I choć żadnemu z czterech reprezentantów Polski nie udało się awansować do głównej jego fazy w York Barbican, to emocji związane z tym turniejem zdecydowanie nie brakuje. Eksperci piszą już o "frejmie sezonu" po tym, co w starciu o najlepszą ósemkę zrobił lider światowego rankingu. A wyczyszczenie stołu z użyciem czarnej bili, jedyne gwarantujące mu sukces, wydawało się tak nierealne.

W środę w York Barbican rozpoczęły się zmagania w 1/8 finału UK Championship - rankingowego turnieju w kalendarzu World Snooker Tour, zarazem jednego z trzech najbardziej prestiżowych w całym sezonie. Gdy 12 dni temu zaczynały się eliminacje, mieliśmy jeszcze nadzieję, że swój mecz w tym kultowym miejscu będzie mógł rozegrać któryś z czterech reprezentantów Polski. Choć graniczyłoby to ze sporą sensacją - nie ma co tego faktu ukrywać.
Antoni Kowalski potrzebował trzech zwycięstw, Mateusz Baranowski, Krzysztof Czapnik oraz najmłodszy, bo zaledwie 14-letni Michał Szubarczyk - aż czterech. Poza tym ostatnim, reszta nie była w stanie sprawić sensacji. Jedynie Baranowski wygrał swój pierwszy mecz - i to w dramatycznych okolicznościach.
Dwa zwycięstwa zanotował z kolei Szubarczyk - z Jimmym Whitem i Jordanem Brownem, ale Noppon Saengkham z Tajlandii (35. w rankingu) okazał się już nieco za mocny. Choć ostatecznie on też nie zakwalifikował się do głównej części, już w Yorku. Jego pogromca, Pang Yunxu z Chin, wczoraj cieszył się zaś z niespodziewanego awansu do ćwierćfinału - pokonał 6:3 światową "piątkę": Marka Williamsa z Walii.
O podobnym sukcesie marzył jego rodak Si Jiahui, który rok temu w półfinale Wuhan Open rozbił 6:2 ówczesnego lidera światowego rankingu. A teraz zmierzył się z nim ponownie. Tym liderem pozostaje bowiem Judd Trump, który w trzecim frejmie pokazał swoją wielkość.
Lider światowego rankingu z mistrzowskim brejkiem. W Yorku walczy o obronę tytułu w UK Championship
Spotkanie Trumpa z Jiahui zaczęło się w sesji wieczornej, już po godz. 20 naszego czasu. A skończyło tuż przed północą, bo - mimo pewnych wahań formy - Anglik momentami wskakiwał na mistrzowski poziom.
Tak jak bowiem nikt nie ma wątpliwości co do tego, że Ronnie O'Sullivan to najlepszy zawodnik w historii snookera, tak Trump dystansuje resztę obecnie. Mimo że ten sezon nie jest dla niego jakiś szczególnie wyjątkowy, poprzedni był lepszy. 36-letni "Juddernaut" walczy bowiem o... pierwszy tytuł od miesięcy.

Anglik prowadził po trzech frejmach 2:1, ale w czwartym było już 65:1 dla Chińczyka. I bardzo trudny układ bil na stole, z czarną niemal dosuniętą do dolnej bandy. W optymalnym układzie, przy wbiciu wszystkich pięciu czerwonych z czarną oraz dołożeniu później kolorowych, można było zdobyć 67 punktów. To dałoby Trumpowi zwycięstwo we frejmie i podwyższenie na 3:1.
Sytuacja wyglądała tak:

Trump wbił czerwoną do lewej środkowej kieszeni, później, korzystając z przyrządu, podbił wynik różową. To był jednak dopiero początek drogi do sukcesu. Za moment udało mu się odsunąć czarną, ale wydawało się, że uzyskany kąt może nie wystarczyć do wturlania jej do kieszeni. A wówczas Chińczyk mógłby cieszyć się de facto z remisu 2:2.

I jeszcze raz powtórzył wariant czerwona/różowa - choć mógł to zrobić już po raz ostatni, by zachować możliwość wygrania frejma z Chińczykiem. Później musiał wbić dwie czerwone, znajdujące się w górnej części stołu, ale zaraz po każdej z nich czarną na dole. I w mistrzowski sposób tego dokonał, wygrał frejma 66:65. Na przerwę obaj poszli więc przy wyniku 3:1 dla lidera światowej listy.
I choć Si Jiahui walczył do końca, ze stanu 1:4 doprowadził do 3:4, to jednak poległ. Trump w kluczowym ósmym frejmie popełnił mniej błędów od rywala z Azji. A ten już do końca meczu nie zaistniał.
Faworyt awansował do ćwierćfinału, zagra w nim z Chińczykiem Dingiem Junhuim lub Szkotem Scottem Donaldsonem, który w tegorocznym UK Championship dokonywał już rzeczy niesamowitych. Najpierw w meczu z Stuartem Binghamem o 1/16 finału, a później z Markiem Allenem (6:1).
- Nie czuję, bym był daleko od świetnej formy, ale też nie mam też żadnych oczekiwań. Spokojnie czuję pewność siebie, ważne by wszystko szło w dobrym kierunku - ocenił Trump, cytowany przez BBC.
Wyniki zakończonych spotkań w 1/8 finału UK Championship:
- Judd Trump (Anglia, 1) - Si Jiahui (Chiny, 16) 6:3
- Pang Junxu (Chiny, 30) - Mark Williams (Walia, 5) 6:3
- Neil Robertson (Australia, 4) - Wu Yize (Chiny, 13) 6:1
- Mark Selby (Anglia, 11) - Zhou Yuelong (Chiny, 29) 6:2













