Dwukrotnie ograny przez Szubarczyka. Staje na drodze Polaka do raju
W środę poznamy ostateczny skład rywalizacji w Crucible Theatre - 32 zawodników stoczy w Sheffield batalię o mistrzostwo świata. W tym gronie po raz pierwszy w historii może być Polak. Mowa o 22-letnim Antonim Kowalskim, który już napisał historię, bo przecież żaden nasz zawodnik nigdy nie grał w Judgement Day. A on zagra we wtorek - i będzie to jego pojedynek o być albo nie być w gronie zawodowców. Zmierzy się zaś z rywalem, który dwukrotnie w tym sezonie przegrywał już z Polakiem. Ale ty najmłodszym w całym Main Tourze.

Antoni Kowalski swoją przepustkę do Main Touru uzyskał dwa lata temu. Właśnie na dwa sezony. Teraz przyszedł ten decydujący moment, który przesądzi o jego przyszłości. Inaczej niż u Michała Szubarczyka czy Mateusza Baranowskiego, którzy dopiero za rok znajdą się w tym kluczowym punkcie określającym ich zawodowe kariery.
W rankingu "na żywo" Johnstone's Paint World Rankings Antoni Kowalski jest na miejscu 65. - miejsce w przyszłorocznych zmaganiach elity gwarantuje 64. pozycja. Jest też inna droga dostania karty - przez ranking jednoroczny. Ale i tu jest minimalnie za nisko. Została mu więc jedna, zarazem ostatnia szansa. Tę daje bowiem awans do Crucible - decydującej fazy mistrzostw świata, z udziałem 32 najlepszych snookerzystów świata.
Ona pozwoli mu pozostać w tym gronie.
Kowalski właśnie, jako pierwszy Polak w historii, dostał się do decydującej fazy kwalifikacji. Ona nazywa się "Judgmenent Day", czyli "dzień Sądu". Dla niego to dosłownie dzień sądu.
- Nie wyobrażam sobie, żebym znowu był amatorem. To moje wymarzone życie i nie chcę go stracić - mówił 22-latek z Zielonej Góry po swoim pierwszym meczu w Sheffield.
Pierwszy Polak w finale kwalifikacji mistrzostw świata. Antoni Kowalski powalczy we wtorek o spełnienie marzeń
O przyszłości 22-latka z Zielonej Góry zdecyduje wtorkowy mecz z Jamiem Jonesem - 38-latkiem z Walii, wyżej notowanym od Polaka, ale niżej niż we wcześniejszych sezonach. On ma już doświadczenie z gry na tym poziomie, w 2018 roku dokonał rzeczy niezwykłej, bo w decydującej fazie kwalifikacji w Sheffield rozbił znacznie wyżej rozstawionego Chińczyka Liang Wenbo 10:0. A później w Crucible ograł Shauna Murphy'ego, zatrzymał go dopiero w ćwierćfinale Ali Carter. Nie był może nigdy w tej ścisłej elicie rankingu, w TOP 16, ale jednak to zawodnik z innego snookerowego świata.

Tyle że ten sezon nie jest dla Walijczyka zbyt udany, od listopada przegrywał niemal wszystkie spotkania. Dwukrotnie zaskoczył go 14-letni wtedy Michał Szubarczyk, najpierw w Shoot Out, na co jeszcze można patrzeć z lekkim przymrużeniem oka, z uwagi na formułę. Ale później młody Lublinianin pokonał już tego rywala 4:2 w Sheffield w eliminacjach Welsh Open.
Jones przełamał się właśnie teraz, w eliminacjach gry o Crucible. Wygrał 10:3 z amatorem Vladislavem Gradinarim z Mołdawii, ale później okazale pokonał 10:3 Matthew Selta, wyżej notowanego, triumfując we wszystkich frejmach w drugiej sesji.
Kowalski też wygrał dwa spotkania - to drugie, z Joe O'Connorem, przerodziło się w horror. Polak prowadził z 28. zawodnikiem rankingu po pierwszej sesji 7:2, grał perfekcyjnie. A wieczorem faworyt złapał wiatr w żagle, zaczął odrabiać straty. Wyrównał na 8:8, dwa ostatnie frejmy padły jednak łupem Polaka.
"Po spełnienie marzeń" - napisał Kowalski w swoich mediach społecznościowych. Spełni je, jeśli we wtorek ogra Jonesa - mecz odbędzie się na dystansie do 10 wygranych frejmów. Pierwsza sesja, złożona z maksymalnie dziewięciu rozgrywek, od godz. 12. Druga - od godz. 18.







![Ekstraklasa: Radomiak - Lech Poznań. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSBY32CJNQO70-C401.webp)




![Karta walk KSW 118. Gdzie i o której oglądać? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]](https://i.iplsc.com/000MSGPC4O4KHO0X-C401.webp)
