Doradca prezydenta Nawrockiego nie ma złudzeń. To dlatego nie odwołali Piesiewicza
Marcin Możdżonek, który niedawno został doradcą prezydenta Karola Nawrockiego do spraw klimatu i środowiska, ma swoją teorię, dlaczego misja odwołania prezesa PKOl przez prezesów związków sportowych zakończyła się niepowodzeniem. Mistrz świata mówił o tym w porannej rozmowie na antenie RMF FM.

W ostatnich tygodniach znów ciemne chmury zebrały się nad Radosławem Piesiewiczem, szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Poszło o problemy z wypłacalnością firmy Zondacrypto, jednego ze sponsorów PKOl, który odpowiadał m.in. za premie dla polskich medalistów na IO oraz dla zawodników z miejsc 4-8.
W piątek, na PGE Narodowym w Warszawie, spotkali się prezesi największych polskich związków sportowych. W spotkaniu brał także udział minister sportu Jakub Rutnicki. - Jesteśmy tutaj przede wszystkim, by wyrazić jednoznaczne stanowisko dotyczące ochrony wizerunku polskiego sportowca. - mówił, cytowany przez PAP.
Po spotkaniu szefowie związków wystosowali specjalny apel do Piesiewicza, w którym zażądali jego natychmiastowej dymisji. - Wyrażamy stanowczą dezaprobatę wobec działań prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, które doprowadziły do naruszenia zaufania do PKOl i polskich sportowców - czytał treść dokumentu Robert Korzeniowski.
Chcą dymisji Piesiewicza. Doradca Nawrockiego mówi o braku woli politycznej
Sam Piesiewicz szybko odniósł się do listu i na antenie Republika przedstawił absurdalny warunek po którym mógłby się podać do dymisji. Prezes PKOl podkreślił, że rozważyłby takich ruch, gdyby prezesi piłkarskich klubów, także sponsorowanych przez Zondacrypto, podali się do dymisji.
Sceptyczny, co do powodzenia działań prezesów związków ws. odwołania Piesiewicza jest też Marcin Możdżonek. Siatkarski mistrz świata, polityk partii Nowa Nadzieja podkreślił na antenie RMF FM, że jeśli władze PKOl nie są w stanie odwołać Piesiewicza z funkcji prezesa, oznacza to brak woli politycznej w samym środowisku.
Jednocześnie były sportowiec, który w połowie kwietnia został powołany na stanowisko doradcy Karola Nawrockiego do spraw klimatu i środowiska, nie ma wątpliwości, że w przypadku wypłaty odszkodowań za aferę wokół Zondacrypto, sportowcy szybko powinni otrzymać pieniądze.
Skoro była zawarta umowa, złożona obietnica o wypłacie dla medalistów, dla miejsc 4-8, to należy tego dokonać i to jak najszybciej. Olimpijczycy na to czekają. Wypracowali to swoją własną formą, marką, poświęceniem
Zobacz również:















