Diament z Polski kontra najlepsza kobieta. Szubarczyk zaczyna mistrzostwa świata
Michał Szubarczyk został jesienią mistrzem świata amatorów, triumfował w Dosze w zmaganiach federacji IBSF. Dla wielu dzisiejszych sław był to pierwszy poważny krok w karierze. Ken Doherty i Stuart Bingham zdołali wygrać później też ten tytuł wśród profesjonalistów. Jaka przyszłość czeka Michała Szubarczyka? W wielkanocny poniedziałek w Sheffield po raz drugi ruszy do walki o miejsce w Crucible Theatre. I zacznie tę drogę od spotkania niezwykłego - z jedną z najlepszych kobiet na świecie.

Pod koniec marca 2025 roku Michał Szubarczyk niespodziewanie wywalczył przepustkę do Main Touru - docierając do finału mistrzostw Europy. Stał się najmłodszym zawodowym snookerzystą w historii. Aby rywalizować w Main Tourze, zgodę musieli podpisać mu rodzice.
Dziś ma już w tym zawodowym gronie niezłe obycie, wygrał 10 z 26 spotkań. W listopadzie został mistrzem świata federacji IBSF - to zmagania dla amatorów, ale dopuszczające graczy z Main Touru z niskim rankingiem. Dla wielu dawnych i obecnych gwiazd był to jeden z etapów budowania karier. Mistrzami świata IBSF byli m.in. Jimmy White, Ken Doherty, Marco Fu, Mark Allen, Hossein Vafaei czy Stuart Bingham, a finały przegrywali: Zhao Xintong i Gary Wilson. 14-letni Szubarczyk zaimponował w Dosze - wygrał wszystkie spotkania w fazie grupowej, później w fazie pucharowej. W finale ograł 5:2 Aliego Alobaidliego z Kataru, który ten tytuł wywalczył dwa lata wcześniej. Tyle że nie zdobył licencji do Main Touru.
O Polaku zrobiło się wtedy już bardzo głośno, później potwierdził tę formę w eliminacjach UK Championship, ogrywając m.in. Jimmy'ego White'a czy Jordana Browna. Nie jest już postacią anonimową, w ostatnich tygodniach trenował lub sparował z kilkoma byłymi bądź obecnymi mistrzami świata. A w poniedziałek w Sheffield może zacząć kolejny etap w swojej karierze.
Mistrzostwa świata w snookerze. Michał Szubarczyk i Mateusz Baranowski zaczynają zmagania w Sheffield
W snookerze nie ma bowiem ważniejszej imprezy niż mistrzostwa świata - te właśnie dziś zaczynają się w Sheffield. Na razie ich wstępna faza - zwana eliminacjami. Ta pierwsza część jest czterorundowa - coraz wyżej notowani zawodnicy dochodzą w późniejszych etapach. W English Institute of Sport w Sheffield rozegraną zostaną aż 223 spotkania, bo Szwajcar Alexander Ursenbacher wycofał się w ostatnich chwili i jego rywal ma już pewne miejsce w drugiej rundzie. Do 15 kwietnia wyłonią jedynie 16 zawodników, którzy dołączą do najlepszej 16 w rankingu World Snooker Tour.
I te decydujące zmagania odbędą się w słynnym Crucible Theatre - stawką jest tytuł mistrza świata. Awans któregoś z Polaków do tego etapu, czyli 1/16 finału, byłby sporą sensacją. A mamy aż trzech kandydatów.

Od pierwszej rundy swoją rywalizację zaczną Michał Szubarczyk i Mateusz Baranowski - obaj są w Main Tourze pierwszy sezon. A że mają dwuletnią licencję, to mogą spokojnie czekać na kolejne turnieje rankingowe, od końca czrwca. Inaczej wygląda sytuacja Antoniego Kowalskiego - on zacznie zmagania od drugiej rundy. Tyle że broni się przed utratą licencji, na razie zajmuje miejsce, które nie daje mu prawa gry w elicie.
W mistrzostwach świata do wygrania są olbrzymie pieniądze - to one decydują później o lokacie w rankingu. Za awans do drugiej rundy eliminacji jest już 5 tys. funtów, później stawka wzrasta w razie kolejnych wygranych do: 10, 15 i 20 tys. W Crucible Theatre pieniądze są już olbrzymie. Mistrz świata dostanie czek na 500 tys. funtów, czyli niespełna 2,5 miliona złotych.
Michał Szubarczyk zadebiutował w tych eliminacjach rok temu, przegrał jednak ze Szkotem Deanem Youngiem 8:10. Wtedy rywal był faworytem, teraz on nim będzie. A zagra, pierwszy raz w turnieju rankingowym, z kobietą - Ng On-yee. 35-latka z Hongkongu trzykrotnie wygrywała kobiece mistrzostwa świata, trzy razy triumfowała też w kobiecych zmaganiach federacji IBSF. Tyle że w dłuższych spotkaniach w Main Tourze nie dawała sobie rady. Dla niej to siódme podejście w MŚ, nie wygrała tu jeszcze meczu.

Rywalizacja odbywa się na dystansie do 10 wygranych frejmów, w dwóch sesjach. Pierwsza w meczu Szubarczyka z Ng On-yee zacznie się o godz. 11 polskiego czasu. A druga - o godz. 20. W poniedziałek dowiemy się, czy w drugiej rundzie znajdzie się 15-latek z Lublina czy trzykrotna mistrzyni świata kobiet.
O godz. 15.30 rozpocznie się z kolei starcie Mateusza Baranowskiego z Florianem Nüssle z Austrii, ale tu drugą sesję zaplanowano dopiero na wtorek.
Antoni Kowalski zacznie rywalizację w czwartek.
Michał Szubarczyk (WST - 96)
- 1. runda: Ng On Yee (Hongkong, 120) (poniedziałek, godz. 11 i 20)
- 2. runda: Sanderson Lam (Anglia, 65)
- 3. runda: Hossein Vafaei (Iran, 32)
- 4. runda: Tom Ford (Anglia, 33)/ Mark Davis (Anglia, 64)/Gao Yang (Chiny, 97)/Jimmy White (Anglia, 119)
Mateusz Baranowski (WST - 109)
- 1. runda: Florian Nüssle (Austria, 118) (poniedziałek, godz. 15.30, wtorek godz. 15.30)
- 2. runda: Ricky Walden (Anglia, 52)
- 3. runda: Noppon Saengkham (Tajlandia, 45)
- 4. runda: Thepchaiya Un-Nooh (Tajlandia, 20)/Amir Sarkhosh (Iran, 77)/Liam Pullen (Anglia, 84)/ Alfie Burden (Anglia, amator)
Antoni Kowalski (WST - 69)
- 1. runda: zwolniony z gry
- 2. runda: Haris Tahir (Pakistan, 92)/Connor Benzey (Anglia, 116)
- 3. runda: Joe O'Connor (Anglia, 28)
- 4. runda: Matthew Selt (Anglia, 37)/Jamie Jones (Walia, 60)/Reanne Evans (Anglia, 101)/Vladislav Gradinari (Mołdawia, amator)











