W pojedynku z Krzysztofem Ratajskim Luke Littler zmowu udowodnił, że jest zawodnikiem z zupełnie innej ligi. Polak osiągnął swój najlepszy wynik od pięciu lat, ale w starciu z 18-latkiem nie miał żadnych szans.
Ich pojedynek zakończył się porażką Polaka 0:5. Dzień później Luke Littler mierzył się ze swoim rodakiem Ryanem Searlem. Było to starcie o udział w wielkim finale mistrzostw świata.
Ratajski odpadł z MŚ w darcie, potem ogłosili ws. obrońcy tytułu. To już oficjalne
Littler zaskoczony, ale szybko zareagował. Pokaz siły 18-latka
Ryan Searle zaczął znakomicie - od wygranego seta, co nie udało się Krzysztofowi Ratajskiemu. Doszło więc do niecodziennej sytuacji, w której Luke Littler przegrywał spotkanie.
Reakcja 18-letniego Anglika była zdumiewająca. Pokazał, jak dobrze potrafi radzić sobie z trudnymi momentami i nie dał już Searlowi dojść do głosu. Lillter wygrał wszystkie kolejne sety.
Ten półfinał zakończył się wynikiem 6:1 dla młodszego z Anglików. Jedyne, czego mu do tej pory brakuje, to skończenia lega dziewiątą lotką. Wszystko inne przychodzi mu z niesamowitą łatwością.
Znamy skład finału mistrzostw świata w darcie. Pojedynek dwóch młodych gigantów
W drugim półfinale Dian van Veen mierzył się z o 32 lata starszym Garym Andersonem. Miał to być pojedynek wyrównany z lekkim wskazaniem na młodszego Holendra, który dzień wcześniej ograł 5:1 Luke'a Humphriesa - mistrza świata z 2024 roku.
Szkot wygrał pierwszego seta. W drugim lepsy okazał się Holender. Od początku czuć było, że mamy do czynienia z pojedynkiem o wiele bardziej wyrównanym niż ten Lilltera z Searlem.
W trzecim secie emocje były naprawdę duże. Było 2:2 w legach i w kluczowym momencie Gian van Veen stanął na wysokości zadania. Zostawił sobie 32 punkty i za drugim podejściem trafił w podwójną "16".
Przed następną przerwą van Veen prowadził już 3:1. Był to absolutnie kluczowy set, który dał Holendrowi bezpieczną przewagę nad Szkotem.
W piątym secie wszystko układało się po myśli Andersona. Szkot skończył nawet lega "big fishem", czyli najwyższym możliwym checkoutem (170). Doszło jednak do niesamowitego zwrotu akcji i ostatecznie to Holender zwyciężył w sezie, doprowadzając do wyniku 4:1.
23-letni Holender nie pozwolił już wyrwać sobie tego zwycięstwa. Pokonał Gary'ego Andersona 6:3 i ostatecznie to właśnie on będzie rywalem Luke'a Littlera w wielkim finale mistrzostw świata.
Dla Littlera będzie to trzeci finał z rzędu. Van Veen natomiast zagra w nim po raz pierwszy w karierze. W sobotni wieczór w Alexandra Palace w Londynie o tytuł powalczą dwaj najlepsi darterzy młodego pokolenia.











