Czyste szaleństwo, Polak zapisał się w historii. Dokonał tego jako pierwszy na świecie
Jurand Czabański dokonał w poniedziałek rzeczy, która nie mieści się w głowie nawet najbardziej zahartowanym sportowcom. Polak jako pierwszy człowiek na świecie ukończył 50-krotnego ironmana w formule continuous. Zapisał się tym samym w historii.

Bicie kolejnych rekordów jeśli chodzi o zawody triatlonowe ironman stało się wręcz specjalnością Polaków. Zasłyną z tego przede wszystkim Robert Karaś, który może pochwalić się wieloma rekordami. W poniedziałek głośno zrobiło się jednak o innym sportowcu z kraju nad Wisłą.
Niesamowite osiągnięcie Juranda Czabańskiego. Dokonał tego jako pierwszy w historii
Absolutnie niesamowitym wynikiem może pochwalić się Jurand Czabański, który na początku tygodnia ukończył jako pierwszy na świecie 50-krotnego ironmana w formule continuous. Zapisał się tym samym w historii.
40-latek wielokrotnie mierzył się już z ironmanami, ale pierwszy raz aż na taką skalę. W manu udało mu się pobić rekord świata w 10-krotnym ironmanie. Ukończył go w 169 godzin, 53 minuty i 33 sekundy. Na tym jednak nie poprzestał.
Polak bił rekord ponad miesiąc. Karaś złożył gratulacje
W poniedziałek ukończył 50-krotnego ironmana, co wcześniej zdarzało się już innym sportowcom. Czabański jako pierwszy zrobił to jednak w formule continuous. Co to oznacza?
Wcześniej zawodnicy kończyli 50-krotnego ironmana, jednak na zasadzie odbywania codziennie przez 50 dni jednego ironmana. 40-letni Polak postanowił wyprzedzić ich o dwa dni. Udało mu się, ponieważ nie ograniczał się do jednego ironmana na dzień, stąd określenie formuły jako "continuous".
Czabański wystartował na początku lipca. Na 50-krotnego ironmana składało się 190 km pływania, 9000 km jazdy rowerem i 2110 km biegu. Musiał je ukończyć w tej właśnie kolejności.
Udało mu się to dokładnie po 1145 godzinach, 40 minutach i dziewięciu sekundach. Wyzwanie w tak krótkim czasie ukończył jako pierwszy w historii. Wykazał się tym samym nieprawdopodobnym wręcz hartem ducha i wytrzymałością.
Z gratulacjami Czabańskiemu pospieszyło spore grono kibiców. Osiągnięcie docenił także Robert Karaś.
"Gratulacje dla Was! Ogromny szacunek za to, że wytrzymałeś Ty i Twoja rodzina. Mało kto zna cenę, jaką trzeba za to zapłacić. Teraz niech zdrowie i spokój będą na pierwszym miejscu" - napisał w komentarzu na Instagramie.














