Co tam się stało? Gładkie 4:0. Polski mistrz świata nie zagra o tytuł
Nie licząc tytułu mistrza świata International Billiards & Snooker Federation dla Michała Szubarczyka, największym osiągnięciem Polaków w amatorskim snookerze był triumf 19-letniego Sebastiana Milewskiego w mistrzostwach globu do lat 21. A w przeszłości po ten tytuł sięgały największe sławy, z Neilem Robertsonem, Marco Fu czy Ronniem O'Sullivanem na czele. Wydawało się, że to właśnie Milewski może stanąć na drodze Mateuszowi Baranowskiemu na drodze do mistrzostwa kraju. Tymczasem już w ćwierćfinale zatrzymał go inny zawodnik.

Pod nieobecność w Zielonej Górze Antoniego Kowalskiego i Michała Szubarczyka - obaj wyjechali już do Sheffield na eliminacje German Masters - faworytem rywalizacji w Zielonej Górze jest Mateusz Baranowski. I to było jasne przed turniejem, że na swoim terenie uczestnik Main Touru może spokojnie obronić tytuł wywalczony rok temu. Zarazem stać się pierwszym zawodnikiem w historii, który po raz piąty zdobędzie tytuł mistrza Polski.
Po ustawieniu pucharowej drabinki dla 16 najlepszych zawodników fazy ligowej wydawało się, że największą przeszkodą dla Baranowskiego może stać się Sebastian Milewski. Latem zeszłego roku zdobył w Bahrajnie tytuł mistrza świata do lat 21, rok po Michale Szubarczyku. A młodzi Polacy ostatnio co chwilę potwierdzają, że mają ogromny talent. Bo to przecież nie tylko Szubarczyk, ale też 15-latkowie: Krzysztof Czapnik czy Oliwier Niziałek, który w mistrzostwach świata do lat 17 zdobył kilka miesięcy temu brązowy medal.
Ćwierćfinały Mistrzostw Polski w Snookerze. Obrońcy tytułu awansował. A mistrz świata do lat 21 - już nie
I to właśnie Niziałek był rywalem Baranowskiego w ćwierćfinale mistrzostw Polski. Wygrał pierwszego frejma, w drugim prowadził 39:11, a później 39:33, gdy rywalizacja odbywała się już tylko na kolorowych. I miał taką oto sytuację, żółta otwierała mu drogę do prowadzenia 2:0, wystarczyło tylko dobrze odstawić białą bilę pod zieloną, a później dokonać jeszcze wbicia niebieskiej.

Spudłował, umożliwił Baranowskiemu powrót do stołu w dość korzystnej sytuacji, a obrońca tytułuu to wykorzystał. Za chwilę było już 1:1, a później 3:1 dla zielonogórzanina. 15-latek z Warszawy popisał się jeszcze 68-punktowym brejkiem w piątym frejmie, ale losów meczu już nie odwrócił. Przegrał 2:4.
Rywalem Baranowskiego w walce o finał nie będzie jednak Milewski - i to jest mimo wszystko niespodzianka. 19-latek z Warszawy, mistrz świata U-21, wygrał w Zielonej Górze wszystkie wcześniejsze spotkania: aż trzy po 4:0, jedno zaś 4:2. A na poziomie ćwierćfinału zmierzył się z Konradem Juszczyszynem z Bierunia - starszym o 13 lat, który jednak wie, jak smakuje sukces w tych zawodach. W 2021 roku został mistrzem Polski, w finale w Lublinie pokonał wtedy 6:3 Grzegorza Biernadskiego. A rok później przegrał decydującą potyczkę z Baranowskim 1:5.

Starcie Juszczyszyna z Milewskim zakończyło się wynikiem 4:0, ale trochę może on mylić. Trzy z tych czterech frejmów były bardzo zacięte, górę wzięło jednak doświadczenie snookerzysty ze Śląska. 68:59, 63:10, 66:34 i 57:43 - to wyniki rozgrywek. W tej ostatniej był remis 40:40, wtedy wszystko się rozstrzygało. I górą z tego wyszedł starszy z zawodników.
Odpadł też ubiegłoroczny wicemistrz Polski Daniel Holoyda.
Wyniki ćwierćfinałów 34. Mistrzostw Polski w Snookarze
- Tomasz Skalski (nr 1 w drabince) - Konrad Czapnik (nr 9) 4:3
- Daniel Holoyda (nr 5) - Paweł Rogoza (nr 13) 3:4
- Sebastian Milewski (nr 3) - Konrad Juszczyszyn (nr 6) 0:4
- Oliwier Niziałek (nr 7) - Mateusz Baranowski (nr 2) 2:4
W półfinale Skalski zagra z Rogozą, a Juszczyszyn - z Baranowskim. Początek obu meczów po godz. 16. Finał zaś zostanie rozegrany po godz. 19.












