Chcą nowego człowieka za sterami PKOl. Padło mocne nazwisko. To polski miliarder
Nic nie zapowiada polubownego zakończenia konfrontacji Radosława Piesiewicza z coraz liczniejszą grupą jego oponentów. Prezes PKOl wciąż zachowuje stanowisko, ale ma pełną świadomość, że - tu eufemizm - nie przez wszystkich jest mile widziany w tej roli. Mimo że nie zamierza kapitulować, wydłuża się lista kandydatów na jego potencjalnych następców. Mistrzyni olimpijska Otylia Jędrzejczak właśnie zaproponowała, by stery komitetu oddać w ręce postaci apolitycznej.

Radosław Piesiewicz stoi na czele Polskiego Komitetu Olimpijskiego od 2023 roku. Jego kadencja wygasa w kwietniu przyszłego roku. Zadeklarował, że nie będzie się ubiegał o reelekcję.
Wcześniej jednak podjął próbę wydłużenia kadencji władz PKOl do 2028 roku. Inicjatywa spotkała się ze stanowczym oporem części środowiska. Grupa przeciwników Piesiewicza rośnie w siłę i wydaje się coraz bardziej zdeterminowana, by jak najszybciej usunąć go ze stanowiska.
Otylia Jędrzejczyk wskazała kandydata na nowego szefa PKOl. To polski krezus
Ofensywa wymierzona w Piesiewicza w ostatnim czasie wyraźnie nabiera na sile.
- Wiele wskazuje na to, że przynajmniej dwie trzecie głosujących chce jego odwołania, więc jego przyszłość zależy już tylko od stosowania kruczków prawnych - mówi Otylia Jędrzejczak w rozmowie z WP Sportowe Fakty. - Widzę, jak kurczowo broni się przed elektronicznym głosowaniem. To usprawniłoby procedurę, ale jednocześnie uniemożliwiłoby sprawowanie kontroli nad głosowaniami. Nikt nie musiałby podnosić ręki, nie miałby presji, że prezes patrzy.
Kto mógłby zastąpić obecnego sternika, któremu zarzuca się doprowadzenie PKOl do wizerunkowej ruiny? Do tej pory padały kandydatury Roberta Korzeniowskiego, Mariana Kmity czy Adama Korola. Jędrzejczak zapewnia, że szanuję całą trójkę i docenia doświadczenie menedżerskie wymienionych. Ma jednak swojego faworyta.
- Moim zdaniem polski sport powinien wyjść poza utarte schematy. Uważam, że świetną propozycją byłoby zapytanie pana Rafała Brzoski, czy nie chciałby przejąć tej organizacji, na chwilę albo na dłużej, i pomóc nam od podstaw ją poukładać - oznajmia mistrzyni olimpijska z Aten w pływaniu.
- Brzoska jest świetnym biznesmenem i człowiekiem, który dogada się z każdym - dodaje. - Skoro potrafi zarządzać potężnym, międzynarodowym imperium biznesowym, to poradziłby sobie z PKOl-em. (...) Myślę, że wspólnie z grupą prezesów bylibyśmy w stanie pomóc mu ułożyć wszystko. Jeśli tylko uzyskam poparcie dla tego pomysłu, to jestem gotowa wziąć na siebie ciężar przekonania Brzoski.
Mowa o 48-letnim biznesmenie, twórcy sieci paczkomatów InPost. Jego majątek szacowany jest obecnie na 4,44 mld złotych. Plasuje go to na 20. miejscu w rankingu najbogatszych Polaków.
Brzoska w polskim sporcie obecny jest od dawna - jako dobrodziej, sponsor, partner strategiczny. Do tej pory nie zgłaszał aspiracji do objęcia kierowniczych stanowisk na najwyższych szczeblach. Niewykluczone, że w najbliższym czasie podejmie takie wyzwanie. Temat właśnie zaczął żyć w infosferze. A to znacznie więcej niż rzucona mimochodem propozycja.







![Tak wyglądały najlepsze bloki z meczu Japonia - Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1EPQFFUYBPJO-C401.webp)

![Finał: Jannik Sinner - Alexander Zverev. Wimbledon 2026. Skrót meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1EYL4GXD0WNG-C401.webp)



