Cały świat zobaczył, jak 14-letni Polak potraktował legendę. Historyczna chwila
Nigdy w historii jednych z najważniejszych na świecie zawodów snookera - UK Championship - nie grało dwóch zawodników o takiej różnicy wieku. Jimmy White to legenda, 63-letni Anglik wygrał wiele profesjonalnych turniejów, sześć razy był wicemistrzem świata zawodowców. A Michał Szubarczyk jest objawieniem, ma 14 lat, 10 dni temu został mistrzem świata amatorów. Teraz obaj zmierzyli się w pierwszej rundzie zawodów w Wigan - zwycięzca musiał wygrać sześć frejmów. Mecz zakończył się już po ośmiu.

Mistrzostwa świata, The Masters i UK Championship - to trzy najważniejsze turnieje w kalendarzu World Snooker Tour, tworzące "Potrójną Koronę". Tylko dla elity, czyli 128 najlepszych snookerzystów na świecie. W tym gronie jest trzech Polaków, ale prawdziwą furorę robi ten najmłodszy. Mowa o 14-letnim Michale Szubarczyku, który w lutym został wicemistrzem Europy, ale nie juniorów, ale właśnie profesjonalistów. I to dało mu przepustkę do cyklu World Snooker Tour.
Te początki w elicie łatwe nie były, ale Polak jest w świecie snookera diamentem. Może takim, jakim kiedyś był Ronnie O'Sullivan, który jako nastolatek zaczął wygrywać z najlepszymi. I wygrywać te najlepsze turnieje - UK Championship "zdobył" tuż przed 18. urodzinami. A niedługo później dołożył British Open.
Szubarczyk na takie tytuły ma jeszcze czas. Dziewięć dni temu został amatorskim mistrzem świata, jako najmłodszy w historii. Dzisiaj zadebiutował w UK Championship, ale ważniejsze było to, z kim rywalizował o miejsce w drugiej rundzie eliminacji. A był to Jimmy White - 63-letni legendarny snookerzysta. Niewielu w tym świecie osiągnęło choćby porównywalne sukcesy jak on.
UK Championship. Starcie 14-letniego Michała Szubarczyka z legendarnym Jimmym Whitem
Szubarczyk i White zaczęli swoje spotkanie w ostatniej sobotniej sesji - o godz. 20.30. Anglik już po pierwszym frejmie był trochę zdenerwowany, Szubarczyk doprowadził do 49:6, gdy pomylił się na czarnej bili. W czasach swojej świetności Anglik pewnie by taką sytuację wykorzystał, odwrócił sytuację. A tu sam zmarnował okazję, Polak wygrał frejma aż 72:13.
To pierwsze rozdanie było bardzo istotne, dodało pewności siebie Michałowi. Choć White też za moment miał dobry moment, bo do stołu podszedł przy stanie 0:24 - i zdobył 92 punkty z rzędu. Pomylił się przy ostatniej czerwonej bili na stole. A szkoda, bo w ten sposób zmarnował okazję na... 327. stupunktowego breaka w karierze.

Anglik kontynuował passę w kolejnym frejmie, zdobył 17 punktów, ale pomylił się przy czarnej bili. Dość prostej. Szubarczyk dostał swoją szansę, nie dość, że skorzystał, to jeszcze w kilku kolejnych ruchach pięknie rozbił wszystkie czerwone bile. I punktował bez pomyłki do stanu 67:17, brakowało punktu, by uzyskać przewagę. Na stole zostało 51 punktów, gdy się jednak pomylił. To był ten moment, gdy legendarny snookerzysta mógł jeszcze wrócić do gry, układ miał całkiem korzystny. Gdy się jednak pomylił przy czarnej bili, sfrustrowany poddał frejma.
A Polak poszedł za ciosem, w kolejnej rozgrywce znów popisał się notowanym breakiem, czyli ponad 50-punktowym. Prowadząc 3:1 obaj udali się na 15-minutową przerwę.
Po niej doszło do bardzo ciekawej rozgrywki, był remis 31:31, gdy obaj zaczęli grać taktycznie. Polak wbił czerwoną, a później zaczął chować białą. Obaj grali taktycznie, Szubarczyk pokazał mistrzowską wręcz klasę w kilku uderzeniach. Wygrał tego frejma, stworzył sobie już znakomitą pozycję w w całym spotkaniu. Do awansu brakowało mu jeszcze dwóch wygranych rozgrywek.
Szósty frejm chyba już ostatecznie rozwiał marzenia White'a. Prowadził 36:0, gdy Polak podszedł do stołu. Sytuacja nie była łatwa, ale Szubarczyk zrobił coś wielkiego. Co jedno zagranie było lepsze, White z niedowierzaniem kręcił głową. Polak znów dobił do notowanego breaka. Zdobył 89 punktów, wyczyścił stół. I było 5:1.
Anglik przedłużył jeszcze swoje nadzieje, ale tuż przed godz. 23 polskiego czasu wszystko było już jasne. Polak wygrał ostatniego frejma do zera, w końcu się uśmiechnął. 6:2 - to oznaczało awansował do kolejnej rundy
A w niej zmierzy się z 62. na światowej liście rankingowej Jordanem Brownem z Irlandii Północnej - w poniedziałek o godz. 10.30.
Abny znaleźć się w głównej rozgrywce UK Championship, Polak musi wygrać jeszcze trzy spotkania.
Michał Szubarczyk - Jimmy White 6:2
Frejmy: 72:13, 24:92, 67:26, 74:15, 56:31, 89:36, 5:68, 86:0.















