Było już 0:5 u Szubarczyka. Niewiarygodna pogoń 15-letniego Polaka w China Open
Turniejem kwalifikacyjnym do China Open zaczął się właśnie w Leicester nowy sezon World Snooker Tour. 15-letni Michał Szubarczyk do gry przystąpił od drugiej rundy - i na dzień dobry wpadł na Szkota Rossa Muira, który wygrał już w Mattioli Arena jedno spotkanie. I pewnie w myślach szykował się już na starcie w trzeciej rundzie z Chińczykiem Zhangiem Andą w trzeciej rundzie, graczem z TOP 20 rankingu. Prowadził z Polakiem już 5:0, grali do sześciu frejmów. Tymczasem 15-latek z Lublin wygrał pięć kolejnych partii. Decydowała ta jedenasta.

W drugim sezonie z rzędu w Main Tourze jest aż trzech Polaków - dzięki awansowi co Crucible Theatre, do grona 32 najlepszych zawodników w mistrzostwach świata, utrzymanie w elicie zapewnił sobie Antoni Kowalski. Michał Szubarczyk i Mateusz Baranowski zaczynają zaś drugi sezon w gronie profesjonalistów, teraz bronią tego statusu. Wyżej w rankingu jest 15-latek z Lublina - Michał wskoczył do grona 80 najlepszych snookerzystów, to dało mu zwolnienie z gry w pierwszej rundzie eliminacji China Open.
Ten turniej, z dość wysoką pulą nagród, wrócił do kalendarza po siedmiu latach. W Leicester odbywają się aż cztery rundy eliminacji, w sierpniu w Chinach wystąpi tylko 32 zawodników. Wyjazd któregokolwiek z Polaków do Taiyuan byłby sporą niespodzianką. Niemal na miarę awansu Kowalskiego do Crucible.
China Open. Michał Szubarczyk kontra Ross Muir w Leicester. Stawką trzecia runda eliminacji
Po środowych zmaganiach w grze była już tylko dwójka naszych graczy - przegrał bowiem Baranowski, wygrał zaś Antoni Kowalski. Oni jednak zaczynali od pierwszej rundy. Dziś zaczęły się zmagania w drugiej rundzie, już z udziałem Szubarczyka. Rywalem młodego Polaka był 30-letni Szkot Ross Muir - nieco niżej notowany, za to z bogatszym doświadczeniem. Znany choćby z tego, że gra w specjalnej rękawiczce, dzięki temu nie przeszkadzają mu spocone dłonie.
Muir zaczął perfekcyjnie, w pierwszych czterech frejmach, aż do kwadransa regulaminowej przerwy, Polak nie miał praktycznie nic do powiedzenia. A Szkotowi wpadało dosłownie wszystko. Zaliczył trzy brejki notowane, w tej czwartej partii 92-punktowego, choć była i szansa na setkę. A Michał ugrał łącznie zaledwie 46 punktów.

Gdy wrócili, Muir podwyższył na 5:0, w dość bolesny dla Szubarczyka sposób. Przejmując frejma na ostatnich kolorach. A Szubarczyk chwilę wcześniej popełnił kosztowną pomyłkę na żółtej bili, mając już przewagę.
Wydawało się, że koniec jest bliski - grali do sześciu partii. I nagle role się odwróciły, teraz Polak zaczął kontrolować sytuację. Zaliczył trzy brejki notowane, wygrał te trzy partie. Muir też zaczął odczuwać skutki presji. Przegrał dziewiątego, zaciętego frejma, trwającego niemal 40 minut. A po dziesiątym był już remis - 5:5.
Decydował więc jedenasty frejm, długo taktycznie szachowali się w dolnej części stołu. Aż w końcu Szkot dostał szansę wbicia czerwonej - ta próba okazała się udana. Wykorzystał tę sytuację nieźle - odskoczył na 29:0. Rozbicie sporej grupy czerwonych bil było w miarę udane, uzyskał możliwość kontynuacji. I na dobrą sprawę miał otwarty stół na awans do kolejnego etapu.
Muir odskoczył na 73:0, to była już wygrywająca przewaga. Szubarczyk spróbował jeszcze ustawić snookera na czerwonej, ale potrzebowałby ich kilku. I w końcu odpuścił. Przegrał ten mecz 5:6.
Spośród Polaków w grze pozostał jeszcze tylko Kowalski.
Michał Szubarczyk (Polska, 77) - Ross Muir (Szkocja, 84) 5:6











![Najlepsze passing shoty Wimbledonu 2026. Tak mijały rywalki przy siatce [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CUGIP4EN3H6-C401.webp)
![One zachwyciły Wimbledon. Najlepsze akcje turnieju kobiet [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CTJ3BCQPDPH-C401.webp)