Było 17:17 w Crucible. Jest nowy mistrz świata. Zdecydował 35. frejm
Shaun Murphy miał 22 lata, gdy w Crucible sięgnął po swój jedyny dotąd tytuł mistrza świata. I był tak wtedy, jak i dziś, drugim najmłodszym w historii snookerzystą z tym trofeum. Od 2005 roku czekał na powtórkę, trzykrotnie te decydujące spotkania w Crucible przegrywał. A teraz tym drugim najmłodszym w historii mistrzem globu mógł zostać Wu Yize - Chińczyk też ma 22 lata. Stoczyli pasjonujący bój, pełen zwrotów akcji. I na maksymalnym dystansie, bo po 34 frejmach był remis 17:17.

Gdy ponad dwa tygodnie temu zaczynały się zmagania w Crucible Theatre, polscy kibice cieszyli się z wyjątkowej chwili. Antoni Kowalski jako pierwszy Polak w historii awansował do decydującej części mistrzostw świata. Do 32-osobowej elity, która w tym słynnym miejscu miała walczyć o najważniejszy w sezonie tytuł. I premię pół miliona funtów.
Od razu pojawiło się przypomnienie słynnego filmu z Gdyni, nagrane podczas turnieju profesjonalistów. To Shaun Murphy, zawodnik ze ścisłej elity, przeprowadził wywiad z 12-letnim wtedy Kowalskim. I zapytał go o marzenie. - Chciałbym zagrać w mistrzostwach świata. Przeciwko tobie w finale - odpowiedział wyraźnie zadowolony Polak.
Aby tak się stało, teraz w Crucible musieli najpierw znaleźć się po dwóch różnych stronach drabinki. I to się spełniło. A później wygrać cztery mecze, by trafić do finału. I to się spełniło w połowie.
Kowalski przegrał bowiem starcie z Markiem Williamsem 4:10. A Murphy wygrał cztery razy, pokonał m.in. broniącego tytułu Zhao Xintonga 13:10.
Jego rywalem został inny Chińczyk, 22-letni Wu Yize. Wielki talent, który jednak w półfinale żegnał się już z marzeniami. Grał z Markiem Allenem, przegrywał 15:16, Irlandczyk miał wystawioną czarną na wprost kieszeni na kradzież tego frejma. I awans do finału. Spudłował, a później odpadł, przegrał 16:17.
Mistrzostwa świata w Crucible Theatre. Shaun Murphy kontra Wu Yize w finale. Kapitalny spektakl
Murphy niespodziewanie został mistrzem świata w 2005 roku - miał wtedy 22 lata. Młodszy w takim momencie był tylko Stephen Hendry, 15 lat wcześniej. I to zaledwie o rok. A teraz Yize mógł zrzucić Anglika na trzecią pozycję, on też ma 22 lata, ale kolejne urodziny będzie świętował dopiero jesienią.
A choć Murphy przez te ponad 20 lat niemal zawsze był czołowym snookerzystą świata, to jednak tego sukcesu już nie powtórzył. Trzy razy grał w finale, zawsze je przegrywał. A teraz do głosu powoli dochodzi nowe pokolenie, coraz więcej w Main Tourze znaczą Chińczycy. Pokazał to rok temu Zhao Xintong, pokazał teraz Wu Yize. W sezonie regularnie dochodził do półfinałów, wygrał International Championship. Ewentualny triumf w Sheffield mógł dać mu awans na czwarte miejsce w rankingu.

Rywalizacja odbywała się do 18 wygranych frejmów, w czterech sesjach. Tę pierwszą lepiej zaczął Yize, wygrał trzy frejmy, by za chwilę przegrać cztery. Na jej końcu był remis 4:4. Ale niedzielę kończyli w zupełnie innych nastrojach - snookerzysta z Azji prowadził 10:7. Poniedziałek wszystko zmienił. Murphy wygrał pięć frejmów z rzędu w sesji po godz. 14, objął prowadzenie 12:10. By za chwilę przegrywać 12:13, a po starcie ostatniej sesji - 12:14. Wyrównał, a później zaczęła się kapitalna wymiana. Obaj kradli sobie rozgrywki ostatnią czarną bilą, publiczność szalała. Było 15:15, za chwilę zaś 16:16.
Każdy z nich potrzebował jeszcze dwóch frejmów. Wojna nerwów trwała na dobre. W rozgrywce numer 33 Murphy prowadził 45:0, gdy popełnił zaskakujący błąd na prostej czerwonej. I przegrał tę partię. Yize był już o włos od tytułu, zaczął wbijać we frejmie numer 34, odskoczył na 43:0. I teraz on pomylił się na czarnej. A Murphy wyczyścił stół.
Decydował więc frejm numer 35, ostatni. Pierwszy raz od 2002 roku, gdy Peter Ebdon pokonał 18:17 Hendry'ego.
W całym sezonie w "deciderach" lepszą skuteczność miał Anglik, ale przecież tu jeden ruch mógł zmienić wszystko. Yize sprawiał wrażenie zawodnika odpornego na stres, ale Murphy - również.
Starszy z graczy szybko postawił pięknego snookera za zieloną, Yize wyszedł z tego w doskonały sposób. A później to on zdołał jednak zaszachować starego mistrza. I pierwszy "dobrał" się do czerwonych na dolnej części stołu. A przy stanie 33:8 wyszedł z dość trudnego położenia, gdy różowa przysłoniła mu łatwiejszą czerwoną. Wbił tę trudniejszą. Uzyskał wystarczającą przewagę, by zostać drugim najmłodszym mistrzem świata w historii.
A Murphy po raz czwarty z rzędu przegrał finał w Crucible.
Shaun Murphy (Anglia, 8) - Wu Yize (Chiny, 10) 17:18












![Kapitalny zwrot akcji w finale! Legia Warszawa blisko tytułu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXW3909APPEU4-C401.webp)
