"Absolutnie okropny, jeden z najgorszych w historii". Mocne słowa Trumpa, wpis niesie się po sieci
Za nami jedno z najważniejszych, jeśli nie wprost najważniejsze sportowe wydarzenie związane ze Stanami Zjednoczonymi - czyli Super Bowl, finał rozgrywek ligi futbolu amerykańskiego NFL. Co roku, oprócz popisów sportowców, uwagę milionów kibiców przykuwa również Halftime Show, czyli muzyczny występ w przerwie zmagań. Jeśli zaś mowa o tegorocznej odsłonie HS, to ta, delikatnie rzecz ujmując, nie przypadła do gustu Donaldowi Trumpowi - a istotne jest tu oczywiście szersze spojrzenie na sprawę.

Choć z perspektywy większości Europejczyków futbol amerykański jawi się wręcz jako sport mocno egzotyczny, to w Stanach Zjednoczonych dyscyplina ta jest dla wielu kibiców prawdziwych oczkiem w głowie.
Najlepszym przykładem dla potwierdzenia tej tezy jest to, jak absolutnie gigantyczne zasięgi oglądalności generuje rokrocznie Super Bowl, czyli wielkie rozstrzygnięcie rywalizacji w rozgrywkach NFL. Nie inaczej było ostatniej nocy.
W SB naprzeciw siebie stanęły ekipy New England Patriots oraz Seattle Seahawks - i to drugi z zespołów ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę, triumfując 29:13. Jakby to jednak nie zabrzmiało, sport to nie wszystko, jeśli mowa o "rdzeniu" Super Bowl.
Halftime Show znów przyciągnął miliony widzów przed ekrany. W tym roku główną gwiazdą został Bad Bunny
Uwagę widzów z całego świata przykuwa zawsze również specjalna otoczka, np. specjalnie przygotowane na finał reklamy, a przede wszystkim Halftime Show - muzyczny występ prezentowany w przerwie między zmaganiami. W tym roku nie obył się on bez pewnych "zgrzytów".
Główną gwiazdą został w tym przypadku ogłoszony Bad Bunny - raper pochodzący z Portoryko i zdecydowany przeciwnik polityki prowadzonej przez administrację Donalda Trumpa, który nawet ostatnio, podczas gali nagród Grammy, zdecydował się wyrazić sprzeciw wobec działań funkcjonariuszy budzącej kontrowersje, a wspieranej całym sercem przez prezydenta USA, agencji ICE.
Sam wybór Bad Bunny'ego wywołał wielką niechęć Trumpa, a już po występie rapera (który na scenie pojawił się m.in. w towarzystwie Lady Gagi i Ricky'ego Martina), polityk postanowił w swoim stylu odnieść się do popisu na portalu Truth Social.
Trump wściekły po Super Bowl. "Policzek dla naszego kraju"
"Pokaz w przerwie meczu Super Bowl był absolutnie okropny, był jednym z najgorszych w historii! Nie miał sensu, jest obrazą wielkości Ameryki i nie reprezentuje naszych standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości" - rzucił już na wstępie Trump.
"Nikt nie rozumiał ani słowa z tego, co mówi ten facet, a taniec był obrzydliwy, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądały go w całych Stanów Zjednoczonych i na całym świecie" - podkreślił, nawiązując do faktu, że Bad Bunny śpiewał w języku hiszpańskim.
Do tego prezydent USA orzekł także, że występ z pewnością otrzyma pozytywne recenzje od "fałszywych mediów", które "nie mają pojęcia co się dzieje w prawdziwym świecie". Na koniec jeszcze skrytykował... nowe przepisy NFL dotyczące rozpoczynania meczów.
Ten "pokaz" to po prostu "policzek" dla naszego kraju
Warto nadmienić, że Turning Point USA, konserwatywna organizacja popierająca politykę Trumpa, zorganizowała koncert mający być alternatywą dla tego prezentowanego przez Bad Bunny'ego - headlinerem został w tym przypadku Kid Rock, który oczywiście nie kryje się z poparciem dla obecnej administracji rządowej i ruchu MAGA. Można jednak śmiało założyć, że większość widzów raczej została przy "tradycyjnym" Halftime Show.













