18-letnia Polka w wielkim stylu sięgnęła po mistrzostwo świata. Warto zapamiętać to nazwisko
Hanna Danek - proponuję zapamiętać to nazwisko i śledzić karierę tej zawodniczki. To wielki talent polskiego sportu, co 18-latka potwierdziła we francuskim Foix. W wielkim stylu została ona mistrzynią świata juniorek w slalomie kajakowym w konkurencji K-1. Tym samym pożegnała się z tą imprezą, bo w tym roku kończy wiek juniorki. - To było coś, o czym marzyłam, ale też ciężko pracowałam na ten sukces. Po prostu spełniłam swoje sny - powiedziała kajakarka Startu Nowy Sącz, która najwyraźniej idzie w ślady klubowej koleżanki Klaudii Zwolińskiej, która w ubiegłym roku została wicemistrzynią olimpijską.

W skrócie
- Hanna Danek zdobyła tytuł mistrzyni świata juniorek w slalomie kajakowym K-1, potwierdzając swój wielki talent.
- Osiągnięcie było rezultatem ciężkiej pracy, wsparcia trenerów i rodziny oraz inspirujących porównań do Klaudii Zwolińskiej.
- Danek mimo przeciwności podczas zawodów nie poddała się, pokazując determinację i olbrzymi potencjał na przyszłość.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Pamiętam Klaudię Zwolińską jeszcze jako młodziutką, kilkunastoletnią zawodniczkę. Nie było ważnych zawodów, z których nie przywiozłaby medalu. I tak swoją passę - bez względu sytuację - podtrzymuje do dzisiaj.
Wiele lat temu byłem na zawodach w Krakowie i spiker już wtedy mówił, że warto zawrócić uwagę na wielce utalentowaną Hannę Danek. Miała wtedy chyba 13-14 lat. Dziś jest najlepszą juniorką świata. I podobnie jak Zwolińska, święci sukcesy co roku.
Hanna Danek mogła zwątpić, ale walczyła do końca. 18-latka została mistrzynią świata
Przed rokiem Danek została wicemistrzynią świata juniorek w slalomie kajakowym w K-1. Do tego dołożyła złoto mistrzostw Europy juniorek. Teraz jedno złoto już ma, a niebawem wystąpi w mistrzostwach Europy juniorek w Solkan.
- Staram się co roku podnosić swoje umiejętności. Trenuję naprawdę bardzo ciężko. Tym bardziej się cieszę z tego, że przekłada się to na wyniki ważnych zawodów. Wiedziałam, że stać mnie na ten złoty medal, ale musiałam popłynąć świetny przejazd. To mi się udało. Jestem niezwykle dumna z tego, co zrobiłam - powiedziała Danek w rozmowie z Interia Sport.
18-latka ma z czego być dumna. W finale popełniła bowiem błędy już na początkowych bramkach. Miała na koncie cztery karne sekundy i mogła już zwątpić w walkę o medal. Tymczasem nie poddała się, tylko ruszyła przed siebie ze zdwojoną energią. To tylko pokazuje, że była bardzo pewna swoich umiejętności.
Byłam świadoma tego, że źle zaczęłam ten finał. Wiedziałam, że dotknęłam dwóch bramek. W eliminacjach i półfinale też miałam takie błędy, a w finale nie chciałam ich powtórzyć. A jednak! Stuknęłam dwie bramki. Zestresowałam się, ale jednocześnie dodało mi to energii na dalszą część trasy. Wiedziałam, że teraz nie mogę popełnić już żadnego błędu. Musiałam popłynąć rewelacyjnie. Na mecie byłam bardzo zdziwiona, jak zobaczyłam, że prowadzę. Tego się nie spodziewałam
Porównania do Klaudii Zwolińskiej. "Wcale mi to nie przeszkadza!"
Na mecie Polka wyprzedziła Czeszkę Barborę Ondrackovą zaledwie o 0,19 sek. Po niej płynęła jeszcze Niemka Mina Blume i spisywała się ona znakomicie. Na ostatnim pomiarze czasu przed metą miała ponad dwie sekundy przewagi nad Danek. Na mecie zameldowała się jednak 0,3 sek. za naszą kajakarką. I tak została mistrzynią świata. Od razu nasunęły się porównania do Zwolińskiej.
- I wcale mi to nie przeszkadza! - wypaliła Danek, dodając: - Klaudia jest rewelacyjną zawodniczką. Mam nadzieję, że będę podążała jej ścieżką i także będę zdobywała tyle medali, co ona. Mam nadzieję, że ta droga doprowadzi mnie do olimpijskiego medalu, bo moje marzenia sięgają, jak każdego sportowca, naprawdę wysoko.
Ten trener doprowadził ją do sukcesów. Podkreśliła wielkie wsparcie ojca
Danek na co dzień trenuje z Bogdanem Okręglakiem. To jest jej trener klubowy i kadrowy. On też przez pewien czas prowadził Zwolińską.
- Hania jest trochę spokojniejsza, niż Klaudia, ale też zadaje dużo pytań. Klaudia ma znakomitą głowę do zawodów, potrafi się skoncentrować i wykonuje na trasie to, co ma wykonać. W przypadku błędu nie próbuje przyspieszać, ale realizuje plan. Mam nadzieję, że Hania również będzie odnosiła takie sukcesy jak Klaudia - mówił kiedyś szkoleniowiec.
Danek liczy na to, że jak najdłużej będzie mogła pracować z Okręglakiem. Wskazuje też na innego wielkiego ojca sukcesu.
To jest mój tata - Bartłomiej. Chodzę z nim na wiele treningów. Zawsze mnie motywuje i jest moim wielkim wsparciem. To jemu zawdzięczam bardzo wiele
Wywodzi się ona z usportowionej rodziny. Jej ojciec, ale też wujkowie trenowali kajakarstwo slalomowe. Można zatem powiedzieć, że była skazana na kajaki.
- Uprawiałam wiele różnych sportów, ale od ósmego roku życia trenuję kajakarstwo slalomowe. I tak zostało. Wszystko podporządkowałam kajakarstwu slalomowemu - powiedziała Danek.
Na co dzień uczy się ona w Zespole Szkół Społecznych "Splot" w Nowym Sączu i - jak przyznaje - ma w szkole wielkie wsparcie. Nauczyciele doskonale rozumieją specyfikę życia sportowca.
- Czuję się w tej szkole bardzo komfortowo. Staram się być z nauką na bieżąco. Nie czuję, bym miała zaległości - mówiła 18-latka, która za rok zdawać będzie maturę.
Zobacz również:













