Igrzyska Olimpijskie to najstarsza i najbardziej prestiżowa impreza sportowa na świecie. Ich korzenie sięgają roku 776 p.n.e. kiedy to starożytni Grecy ścierali się ze sobą w sportowej rywalizacji. Na czas igrzysk wstrzymywano wszystkie konflikty zbrojne, nazywając taki stan "pokojem bożym". W rywalizacji, odbywającej się na cześć boga Zeusa, mogli wówczas brać udział wyłącznie wolni obywatele Grecji płci męskiej. Najstarsza znana impreza sportowa świata przetrwała do 383 roku n.e. kiedy to cesarz Teodozjusz I Wielki zakazał organizacji igrzysk, bowiem jego zdaniem uroczystość ku czci najważniejszego greckiego boga była przejawem pogaństwa.
Do antycznej idei powrócono jednak w roku 1896. To właśnie wtedy odbyły się pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie. Aby uczcić pierwowzór, na miejsce reaktywacji olimpiady wybrano Ateny. Do startu w 43 konkurencjach, rozegranych w ramach 9 dyscyplin sportowych, przystąpiło 14 ekip. W kolejnych latach ilość drużyn oraz dyscyplin wzrastała. Niestety w pierwszych edycjach próżno było doczekać się jednolitej reprezentacji Polski. Nasz kraj znajdował się bowiem pod zaborami, co uniemożliwiało udział "Biało-czerwonych" jako spójnej drużyny. Mimo to już w roku 1900 na igrzyskach wystąpił urodzony w Warszawie Julian Michaux. Szermierz reprezentował co prawda barwy Imperium Rosyjskiego, jednak przez wzgląd na jego pochodzenie, oraz późniejszą karierę kapitana Wojska Polskiego, można go w pewien sposób uznać za pierwszego Polaka, który wystąpił na igrzyskach olimpijskich.
Złoty medal dla kraju, który nie istniał? Niecodzienna historia Karola Rommla
Przełomowe w kwestii "reprezentantów Polski" okazały się igrzyska olimpijskie z roku 1912. Wtedy to do rywalizacji przystąpiło aż trzech zawodników, którzy w innych okolicznościach zapewne reprezentowaliby "Biało-czerwone" barwy. Mowa o Władysławie Ponurskim (lekkoatletyka), Sergiuszu Zahorskim (jeździectwo konne) oraz Karolu Rommlu (jeździectwo konne). Z ostatnim z wymienionych panów wiąże się bardzo niecodzienna historia.
W olimpiadzie, która wówczas odbywała się w Sztokholmie, Karol Rommel wziął udział w skokach przez przeszkody. Jeździec był na dobrej drodze do świetnego rezultatu, jednak pod koniec drugiego przejazdu jego koń poślizgnął się i upadł. W wyniku zdarzenia Rommel złamał sześć żeber. Mimo obrażeń wsiadł on na konia i ledwie przytomny dokończył wyścig. Za swój wyczyn został on sklasyfikowany co prawda na 15. miejscu, lecz zyskał on ogromne uznanie publiczności, na której zasiadał między innymi król Szwecji Gustaw V. Monarcha, który swego czasu grywał w tenisa z Jadwigą Jędrzejowską, odwiedził Rommla w szpitalu, aby osobiście wręczyć mu replikę złotego medalu olimpijskiego. Było to jednak tylko nieoficjalne uhonorowanie, tak więc na pełnoprawny tytuł dla reprezentanta Polski przyszło kibicom poczekać jeszcze kilka lat.
Pierwszy medal olimpijski dla Polski. Wywalczyło go aż czterech sportowców.
W roku 1918 Polacy odzyskali upragnioną niepodległość. Dla sportowców z kraju nad Wisłą był to moment przełomowy, bowiem wreszcie mogli oni występować na międzynarodowych imprezach w akompaniamencie symboli narodowych. Niestety na pierwszych powojennych igrzyskach olimpijskich z roku 1920 wciąż nie można było uświadczyć reprezentantów naszego kraju. Wówczas Polacy byli zaangażowani w wojnę polsko-bolszewicką, która uniemożliwiła "Biało-czerwonym" sportowcom wyjazd do Antwerpii.
Sytuacja zmieniła się dopiero w roku 1924. Wówczas aż 65 polskich sportowców wzięło udział w letnich igrzyskach olimpijskich, które odbyły się w Paryżu. Konkurencja była spora, bowiem swoje drużyny wystawiły aż 44 państwa. Warto podkreślić, że jeszcze w tym samym roku Polacy wzięli również udział w zimowych igrzyskach, lecz tam nasi krajanie nie dali rady wywalczyć ani jednego medalu.
Do rywalizacji w ramach imprezy z 1924 roku przystąpił między innymi zespół polskich kolarzy torowych, w skład którego wchodzili: Franciszek Szymczyk, Jan Łazarski, Józef Lange i Tomasz Stankiewicz. To właśnie oni dokonali czegoś, co przez lata pozostawało jedynie w sferze marzeń setek polskich sportowców - wywalczyli pierwszy medal olimpijski w historii naszego kraju. Równo 100 lat po pierwszym historycznym krążku dla Polaków w tym samym miejscu swój medal olimpijski świętowało 10 sportowców oraz drużyn sportowych, w tym między innymi Julia Szeremeta.
Co ciekawe, wspomniana czwórka kolarzy o niespełna kilkanaście minut uprzedziła Adama Królikiewicza, który wywalczył brąz w ramach jeździeckich skoków przez przeszkody. Były to jedyne, ale jakże bezcenne krążki, które "Biało-czerwoni" przywieźli z letnich igrzysk olimpijskich z 1924 roku. Wśród dorobku medalowego brakowało co prawda złota, lecz na to nie przyszło Polakom czekać długo. Już przy okazji kolejnej edycji imprezy po najcenniejszy krążek sięgnęła bowiem Halina Konopacka. Polska dyskobolka nie tylko wywalczyła wówczas pierwsze złoto w historii naszego kraju, ale też rzutem na 39,62 m ustanowiła nowy rekord świata. W ramach igrzysk z 1928 roku brązowego medalu doczekał się również wspomniany Karol Rommel, który tym razem mógł bez przeszkód wystąpić w biało-czerwonych barwach. Dokonał tego w drużynowych zawodach wszechstronnego konkursu konia wierzchowego.















