Wielki skandal na mistrzostwach świata po decyzji Ukrainy. Rosjanka nie wytrzymała, jest protest
Do ogromnego skandalu doszło podczas szermierczych mistrzostw świata w Mediolanie. Po przełomowej, z punktu widzenia Ukrainy, decyzji tamtejszego ministerstwa sportu dotyczącego zakończenia bojkotu imprez, na których startują Rosjanie, mistrzyni olimpijska Olha Charłan stanęła do pojedynku z Rosjanką Anną Smirnową. Ukrainka nie podała ręki rywalce, co doprowadziło do kuriozalnych scen na planszy i przerwania zawodów.

Przypomnijmy, że w nocy Ministerstwo Młodzieży i Sportu Ukrainy oficjalnie zdecydowało o zakończeniu bojkotu zawodów z udziałem sportowców z Federacji Rosyjskiej i Republiki Białorusi. To ogromna zmiana w ukraińskiej polityce i jedna z przełomowych decyzji dla sportowców z tego kraju. Jest to oczywiście obwarowane kilkoma warunkami, przede wszystkim wymogiem neutralnego statusu zawodników z państw-agresorów.
Rozpoczęliśmy dyskusję na temat możliwości wzięcia przez naszych sportowców udziału we wszystkich zawodach kwalifikacyjnych do igrzysk, jeśli na igrzyskach nie będzie Rosji i Białorusi. A Rosja i Białoruś oficjalnie jako kraje nie będą startować w Paryżu
Decyzja o zakończeniu bojkotu sprawiła, że ukraińscy szermierze, walczący w mistrzostwach świata w Mediolanie, mogli stanąć do walki z rywalami z Rosji. O sporym pechu może mówić Igor Rejzlin, który dzień wcześniej musiał zrezygnować do walki, ale już mistrzyni olimpijska Olga Charłan dostała szansę, by pojawić się na planszy.
Rosjanka zdemolowana, gigantyczny skandal na MŚ
Początkowo mówiło się, że Charłan, podobnie jak jej kolega z reprezentacji, nie wyjdzie na planszę. Zmiana decyzji ukraińskiego ministerstwa sprawiła jednak, że mogła walczyć z Anną Smirnową. Pojedynek toczył się przy gromkim dopingu całej ukraińskiej drużyny. Rosjanka, walcząca w neutralnych barwach nie była rywalką na tym samym poziomie co niezwykle utytułowana Ukrainka i przegrała bardzo zdecydowanie 7:15.
Potem doszło jednak do gigantycznego skandalu, bowiem Ukrainka nie podała rywalce ręki. Co więcej, wyciągnęła szablę przed siebie, trzymając Rosjankę na odległość pchnięcia, co wywołało spore kontrowersje. A trzeba zaznaczyć, że w szermierce zawodnicy mają obowiązek podania rywalom ręki. Jego brak skutkuje karę.

Takie zachowanie sprawiło, że Rosjanka poprosiła o interwencję sędziów. Narady na planszy trwały bardzo długo, jednak już bez Ukrainki, która zeszła do szatni. To jednak sprawiło, że w Mediolanie oglądaliśmy kuriozalne sceny, bo Smirnowa zablokowała rywalizację!
Kuriozalne sceny na planszy, Rosjanka zablokowała mistrzostwa świata!
Rosjanka w akcie protestu nie chciała zejść z planszy. Najpierw, przez kilkanaście minut, stała z zdjętym kaskiem zupełnie sama. Pojedynki zostały wstrzymane, a sędziowie naradzali się, co dalej.
Później ktoś przyniósł zawodniczce krzesełko, żeby mogła usiąść. Smirnowa zablokowała czerwoną planszę, ale na pozostałych po przerwie zawody wznowiono. Ona jednak cały czas naciskała na przepisowy uścisk dłoni. Dopiero po kolejnych rozmowach i blokowaniu planszy na niemal godzinę zdecydowała się zejść. Wcześniej ktoś odebrał jej krzesełko, co wyglądało nieco komicznie.
Olga Charłan od początku bardzo angażowała się przeciwko wojnie, narzekając przy okazji, że jej znajomi z Rosji są kompletnie ślepi na to, co się dzieje.
Jest ich tak niewielu, że po prostu nie chcą o tym rozmawiać. Albo udają, że to nie istnieje. Łatwiej im o tym nie mówić. Prawda jest zawsze trudna do zaakceptowania. Wydaje mi się, że milczą, czekając, aż wszystko się jakoś dla nich skończy. Wierzą, bo żyją w szklanej kuli, w której niczego nie dostrzegają. Przez wiele lat ta narracja była wlewana im do uszu. Ktoś pisał: 'u was są laboratoria'. Chcę im wykrzyczeć w twarz: Boże, włączcie swoje mózgi! (...) Rosjanie po prostu niszczą, zabijają ludzi, bombardują szpitale położnicze. Po prostu siedzisz ze łzami w oczach i nie rozumiesz, jak w zasadzie jest to możliwe. A ludzie tam wierzą, że to nieprawda. Wierzą, że to wszystko jest ustawione
Teraz miała okazję zademonstrować całemu światu, jaki jest jej stosunek do kraju, który najechał jej ojczyznę.











